« Demokratyczne wybory wywołują oczekiwania Niemcy po wyborach 2017 »

Słone paluszki czy gotowana kukurydza?

24.09.2017

Najwyższa pora sięgnąć po popcorn, rozsiąść się w fotelu i wygodnie obserwować bieżącą nawalankę. Ale problem jest, bo ja nie lubię popcornu, więc co? Albo gotowana kukurydza i se będę obgryzał kolby albo słone paluszki. Coś dietetycznego by mogło być? Z jednej strony ów prof Królikowski nie przekroczył granic działalności adwokackiej, z drugiej doprowadził do skrócenia przedawnienia. Ponoć. I tu jest ewidentna wina PiS. Bo co miał do roboty przez 8 lat innego niż notowanie sobie takich informacji w czasie kadencji i potem opracowanie zeszytu personalnego, w którym można by sprawdzić, co tam kto nabroił. Ale po co? Nagle wypłynęło to skrócenie. A jak ów Królikowski miał przeprowadzić to skrócenie przedawnienia, jak on podsekreterzem był stanu? Czyli wiceministrem czyli leszczem? Ustawy to sejm chyba przyjmuje?

Słuchajcie jak to się puszy, jak pompuje. Każden jeden taki podsekretarz to już ma tytuł ministra. Szkoda, że nie ministranta. Jeszcze czego. Mamy już dziesiątki tysięcy chyba ludzi uprawnionych do honorowego tytułu ministra. Wszyscy ministrowie i nieministrowie w randze podsekretarza, a i sekretarza byli i obecni. To jakiś dziki tłum. Mści się tu wycofanie się ze sprawy aborcji, pod durnymi pretekstami. Mści się wycyckanie Prawicy Rzeczypospolitej (afera Murzyna, czyli złamanie porozumienie, w myśl którego w każdym okręgu jedno określone miejsce było zarezerwowane dla tej partii. I komu to przeszkadzało?).

Ludzie to mogą tego Królikowskiego w ogóle nie zauważyć. Co ich to obchodzi? Ja to nie mam pewności czy to 16 milionów na plakaty to naprawdę było? Tyle fejków jest że w ogóle nie jestem przekonany. jak już pisałem jeśli się określi Kaczora jako Putina, Hitlera, Stalina czy nawet ostatnio Nerona to 16 milionów nie robi wrażenia. Tamci nie takie numery wywijali i wszystko to jest niepoważne przy tych zarzutach. Najpierw ni ma demokracji, potem jest zagrożona, potem duszna atmosfera i tak w kółko. Nie trzyma się to kupy. A ile czasu Tusk grillował Schetynę? O ile tamci jednak trzymali zewnętrzne pozory to pisiory mają taką irytującą manierę darcia ryja publicznie jedni na drugich. I dobrze się to dla nich nie skończy. Ja jednak twierdzę, że dopiero w następnych wyborach skutki ich dotkną, a w najbliższych jeszcze nie. Teraz mają te 40%, ale jesteśmy w połowie czasu między wyborami: o poprzednich ludzie zapomnieli, do następnych jeszcze daleko i preferencje wyborcze obecnie to abstrakcja. W tym okresie powinny zyskiwać mniejsze ruchy, szczególnie protestu, jak KUKIZ czy RAZEM czy WOLNOŚĆ. Potem, im bliżej wyborów ludzie urealniają swe preferencje optując na przeciwstawne duże partie: PiS i PO. Ryszard Petru okazał się niewypałem i nie sprostał zadaniu wykończenia PO i to Schetyna go wykończy. Jeśli opozycja nie pójdzie po rozum do głowy i się nie zamknie na jakiś rok to nic nie zrobi.

Optymalny skład przyszłego parlamentu by był taki, żeby wszedł PiS, KUKIZ, Narodowcy i WOLNOŚĆ. Reszta nam po co?

PS: Prokurator krajowy Bogdan Święczkowski błysnął ignorancja, że niby nie słyszał o depozycie adwokackim. Już niech on głosu nie zabiera, bo jest symbolem dyletantyzmu frakcji ziobrystów (vide foto).

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Musisz być , aby zamieścić komentarz.

© Copyright 2010; Smocze Opary. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Przemijanie ma sens | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd