Nieunikniona odsłona konfliktu

Nie doceniacie znaczenia pojawienia się w Europie nachodźców, zwanych dla niepoznaki uchodźcami. Otóż oprócz wielu innych różności leją oni napotkanych Żydów w mordę. Napadają na synagogi itp. Oczywiście, jeden czy drugi aktywista żydowski przestrzega, zachęca do ucieczki itp. ale to nieistotne. Istotne jest, że Gazeta Wyborcza nie grzmi co tydzień. Nie przestrzega o narastającej fali zielonego faszyzmu. To są pojedyncze incydenty, a narastająca fala to pięciu gości z waflami. Kto im te wafle sfinansował? Jakby im nie sfinansował to by swastyki z wafelków nie ułożyli. Groteskowość Waffel-SS dowodzi, że problemu nazizmu w Polsce nie ma, bo tylko to znaleźli.

https://youtu.be/sWK70vL7fbY

Ale ad rem: w kolejce dziobania nachodźcy wyraźnie wyprzedzają Żydów i to, że strącili ich z piedestału pogorszyło sytuację. Okazuje się, że Żyda można lać w mordę, synagogę sfajczyć i to nie jest nic strasznego. Oczywiście na zachodzie bo u nas nie: nie ma nachodźców. Ale w tej sytuacji powinniśmy wygasić spór z Unia Europejską i przyjąć jakiś nachodźców. Proponuję jeden ośrodek zrobić w Warszawie koło Muzeum Żydów Polskich, drugi w Miasteczku Wilanów, trzeci w Konstancinie-Jeziornie. A w Krakowie na Kazimierzu to już w ogóle Centrum Integracji Kultur i Byłych Narodów im Bronisława Geremka. I w ramadan wszystkie żydowskie knajpy zamykamy na cały dzień. image

Powinniśmy szukać argumentów i to jakiś jest. Taki sobie, bo co tam obchodzi Amerykański Kongres Żydów kto tam zarobił w trąbę na Kazimierzu.

h

https://youtu.be/21Sof-Cu3zA

II

Stanowisko żydowskie zawsze było takie, że obozy zagłady były "polskie" bo chcą zajumać 64 miliardy za mienie bezspadkowe. I rożne tam takie. Do tej pory stanowisko obozu Targowicy było takie same, na użytek krajowy mówili, ze niby nie. Ale pojmijcie w końcu, że to co mówią u nas to nie ma znaczenia. Ważne, co mówią  tam. I teraz powstała ustawa, że nie. I nie da się już przejść nad tym do porządku dziennego. I musieli podnieść klangor, że tak. I to jest pierwsza warstwa znaczeniowa.
Druga to jest kwestia ustawy reprywatyzacyjnej, co jest opisywane szeroko. Trzecia to jest to mienie całe (amerykańska ustawa 447). Są to sprawy szeroko opisywane, więc dodam tylko tu gorzką refleksję: Otóż rząd Izraela był informowany o pracach nad naszą ustawą, sam ma podobną, tylko w druga stronę. Atak ostatni, stanowiący niesprowokowany akt agresji dowodzi, że koegzystencja nie jest możliwa. I pora oddać sprawiedliwość ludziom, którzy mówili od początku, że żadne ustalenia nie mają sensu bo i tak nie dotrzymają.

Nie rozpisuję się na razie i o samej istocie konfliktu w następnych notkach. Teraz krótka refleksja wstępna jest:

PS: Link do Ziemkiewicza na Interii: http://fakty.interia.pl/opinie/news-a-wiec-wojna,nId,2517279

 

 

03.02.2018

Wellman vs Piekara: obraza!

Nadzwyczajna kasta zdecydowała się dodać pisiorom dodatkowej amunicji poprzez wyrok cywilny nakazujący niejakiemu Jackowi Piekarze, pisarzowi i fantaście, zapłacenie około pół miliona złotych z powodu tłita godzącego rzekomo w dobre imię znanej funkcyjnej TVN Doroty Wellman:

image

Może teraz przyciśnięty Piekara dokończy cykl o Mordimerza Madderdinie, chociaż tak się tam zamotał, ze nie da rady wybrnąć. Ale o tym innym razem.

Zacznę od spostrzeżenia, że prawo polskie zabrania dyskryminacji ze względu na płeć, chyba nawet konstytucja zabrania? Czy nie zabrania? I w procesie sądowym mężczyzna nie może być traktowany inaczej niż kobieta i nie może być tu zróżnicowania, nawet w procesie cywilnym. Czy może? Konkretnie obraza nie może być inaczej traktowana. Ale to tak tytułem wstępu i dygresji. Mamy tu bowiem  główne elementy takie:

I Wysłanie papierów przez Sad na zły adres

Nie wiadomo do końca, jak to wszystko wygląda na pewno, ale wydaje się, że w procesie cywilnym za ustalenie adresu pozwanego odpowiada powód. Powód to jest ten, co idzie do sądu z pozwem. W tym wypadku Dorota Wellman. Pozwany zaś to wspomniany `Jacek Piekara. Dodatkowo owe papiery, czyli  jakieś wezwania, pozwy, czy tam coś, winny być dostarczone na adres zamieszkania. Adres zameldowania nie jest tożsamy z adresem zamieszkania, tj. nie może być tak traktowany.

W Polsce obowiązuje fikcja doręczenia, czyli jak 2 razy zostanie zostawione awizo uznaje się, że pismo zostało doręczone. W państwach nie będących teoretycznymi są specjalne urzędy, które się zajmują doręczeniami pozwów. Bo to jest poważna sprawa i podstawowe prawo osobnika, że ma być zawiadomiony o sprawie. Może wtedy skorzystać z prawa do obrony, które jest fundamentalne. Jest obecnie dyskusja nad zmianami w tej dziedzinie:

http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1093492,podwojna-awizacja-nie-bedzie-doreczeniem-pisma.html

II Obraza

Nie jest u nas ustalone, co jest obrazą a co nie. A życie byłoby prostsze, gdyby było to jakoś ustalone. Np stwierdzenie, że się kogoś uważa za chama to nie obraza. Jestem ciekaw, jak by się zakończyły różne sprawy gdyby zastosować anonimizację, czyli utajnić personalia obrażającego, obrażanego i w ogóle. Teraz silna jest opinia, że sądy kierują się pozamerytorycznymi kryteriami: popularką, obozem, sympatiami kompradorskimi, dyskryminacją rasową. Ktoś by mógł tu jakąś analizę opublikować, bo zagadnienie jest ciekawe. Mogli do konstytucji wpisać, żeby obowiązkowo przed każdą wypowiedzią dodawać "moim zdaniem" i to już nie będzie obraza.

III Kierunkowanie

Utrwalonym w społeczeństwie poglądem jest, ze sądy kierunkują prowadzenie spraw: jedne prowadzą w kierunku skazania, inne - uniewinnienia. Z przyczyn pozamerytorycznych tak czynią. W zasadzie o tym chciałem kiedyś napisać notkę i przy okazji tej sprawy napiszę. Że wysyłają wezwania na adres zameldowania, dzięki czemu istnieje duża szansa nie dotarcia do pozwanego, co ułatwi zaocznie skazanie. Cała afera z owym e-sądem z tego wynikła. W postępowaniu cywilnym sad waży argumenty obydwóch stron i jak jednej nie ma to przyjmie najbardziej absurdalne argumenty pozywającego. I o to chodzi. W tym przypadku komornik dotarł do Piekary w jeden dzień, a sąd jakoś nie mógł. Ponoć nie zajmuje się tym, tylko bierze adres od pozywającego i wysyła na Berdyczów. To raz.

Dwa - czy ów tłit wyczerpuje znamiona obrazy? Sprawa jest dyskusyjna, wyzwisk tam nie ma. A insynuacja, że komuś seks nie grozi to taka obrazowa jest? W sensie obrażająca?

Trzy - doszły mnie słuchy, że w utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego przeprosiny mają być tam, gdzie została obraza dokonana. Czyli w tym wypadku - na Tłiterze. Uzasadniona zatem jest wątpliwość taka, że jakby pozwany Piekara wniósł sprzeciw to by trzeba było ten sprzeciw uwzględnić.

IV

Wbrew twierdzeniom niektórych nie wystarczy złożyć wniosku o przywrócenie terminu w postępowaniu zaocznym: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,22915409,pisarz-obrazal-dorote-wellman-teraz-robi-z-siebie-ofiare-systemu.html

Sąd to może odrzucić bo jak udowodnisz, gdzie mieszkasz? Nie udowodnisz.  wbrew temu, co tu jakiś mecenas Surowiec wywodzi podwójne awizo jest w kodeksie tylko jeśli chodzi o firmy. Przy osobach fizycznych (dalej: fizolach) mamy tylko utrwalone orzecznictwo. Wywodzi się ono z przepisu, że jeśli pozwany ma możliwość zapoznania się, to uważa się pismo za doręczone. I sądy se idą na łatwiznę. I było 25 lat na zmianę tego dziadostwa. I trzeba było zmieniać, bo teraz pisiory zmienią tylko zwrot i ci co mieli z górki będą mieli pod górkę a ci co mieli pod górkę będą mieli z górki.

Oczywiście jestem otwarty na dyskusję o tych zagadnieniach, z uwzględnieniem stanu faktycznego.

PS: Poniżej odwołania Piekary:

https://twitter.com/JacekPiekara/status/954271440974512128https://twitter.com/JacekPiekara/status/954271440974512128

https://twitter.com/JacekPiekara/status/954271440974512128


imageimage

 

21.01.2018

Róbta co chceta

Nie rozumiem jak Owsiak i grono jego akolitów może mieć pretensje o cokolwiek. Głosi bowiem hasło "Róbta co chceta". No i ludzie robią: TVP nie chce poruszać tematu WOŚpa to nie porusza. Matka Kurka chce tam opowiadać różne historie o Mrówce Całej i jej przepływach finansowych. O owym Melonie. Złotym Melonie. Pisiory chciały odciąć go od państwowego cyca to odcięły. A jak komuś się zachce strzelić go w japę to co? Róbta co chceta to znaczy róbta co chceta.

II

W ogóle owsiakowcy nie powinni zbierać pod kościołami. A jak coś to powinni uzyskać zezwolenie proboszcza, wsparte hojnym datkiem od tzw. Jurka na potrzebujących. A nawet jak zbierają to powinni odliczać, bo tylko wpłaty po swojej linii ideowej powinni doliczać.

14.01.2018

Rekonstrukturyzacja

Metodologicznie zacząć wypada dzisiejsze rozważania od przypomnienia wrażeń Romana Dmowskiego z wyprawy do Japonii: „Procesja mętnych frazesów wygłaszanych z wielką pewnością siebie' - tak ocenia on wywody Józefa Piłsudskiego, nagabywanego o sens swoich zabiegów o japońską pomoc w celu wywołania powstania. I czymś takim jesteśmy karmieni obecnie przez różne frakcje obecnej neosanacji czyli PiSu. Dalej: poczytajcie sobie np. na Superhistorii opis katastrofalnego zarządzania  lotnictwem przed wojną, a potem obecne próby racjonalizacji tego bałaganu. Będziecie mieli jakieś przygotowanie do oceny obecnego bałaganu.

Coraz wyraźniej widać bowiem, że PiS ma więcej szczęścia niż rozumu i leci na fuksie. Premier Szydło zawdzięcza swoja popularność w dużej mierze kontrastowi, jaki wywołuje w porównaniu ze swoją poprzedniczką, Ewą Kopacz. Patrząc na pisoskich nominatów Andrzeja Dudę i Mateusza Morawieckiego w pamięci mieć trzeba meandry dziwacznej polityki personalnej Kaczora, czyli np. Kazimierza Marcinkiewicza czy Radka Sikorskiego. Jak wiecie nie mam specjalnych złudzeń co do możliwości PiSu od czasów afery z Murzynem: prawica Rzeczypospolitej miała obiecane jedno, dalekie miejsce na pisoskich listach do sejmu, Kaczyński złamał to, nie wiadomo dlaczego, to było miejsce niebiorące, więc jeśli ktoś by z niego wszedł to musiałby sam zapracować na poparcie i pociągnąć za sobą całą listę. Ale nie. I tak Murzyn nie wszedł na listy i nie miałem na kogo głosować. Od tej pory nie mam żadnych złudzeń, że coś sensownego przeprowadzą.

https://youtu.be/MM7A4B2oedw


 

Zaniedbali tworzenie kompletnej niepodległościowej sceny politycznej. Kompletnej czyli z rządem i opozycją. W ten sposób totalniacy zostaliby w ogóle wyeliminowani poza nawias jako stronnictwo kompradorskie. W odróżnieniu od Orbana Kaczor nie umie reformować. Kontentuje się obsadzaniem koryta swoimi, a nie poważniejszymi zmianami. Do najbliższych wyborów jakoś to ujdzie, ale za 6 lat ludzie stwierdzą, że dość się pisiory napasły i teraz pora na kogoś innego. Nie mają ludzi do tego ale zafundowali sobie ogromniasty rząd z setka ministrów i wiceministrów. Powinni z pół miliona urzędasów wywalić, bo to sabotażyści są. Niby idą na ostre - dziś nasz tryumf, albo zgon - czyli że robią swoje mając świadomość, że jak tamci wygrają to wszystko obrócą na opak. Ale przy aborcji się cofnęli, że niby jak poprawią to tamci zrobią na odwyrtkę. Ale jak zrobią jak nie wygrają? Widać, jak to jest dwulicowe. A kwota wolna? A frankowicze?

II

Po tym przydługim wstępie zająć się wypada obecną rekonstruktuturyzalicją, przeprowadzaną iście po pisowsku. Najpierw wywołali poczucie niepewności, miesiącami zapowiadając tą rekonstrukturyzację, podgryzali tego Waszczykowskiego, że niby odwołają. A potem stwierdzili, że skoro jest podgryziony pogłoskami o wywaleniu to nie może zostać. To on wpadł na pomysł wezwanie owej Komisji Weneckiej, która się okazała tworem dyletanckim. że tam o jakiś Eskobarach czy czymś nakłapał - przywiązywanie  wagi do tego jest oznaką histerii. Co tam jeszcze na niego było? Szef tzw. gabinetu politycznego Jan Parys w Roninie https://youtu.be/ZYDccw3O50M opowiadał, jaką to dojrzała politykę stosuje a inni niedojrzałą. Myśli, że to gimnastyka artystyczna a tamci grają z nim w dupaka. Nowy minister, prof Jacek Czaputowicz ponoć wzbudza furię Adama Michnika, co jest pozytywem. Z drugiej strony opowiada jakieś brednie o porozumieniu z Tuskiem. Do tanga trzeba dwojga i nie porozumiecie się z Tuskiem bo on się z wami nie porozumie.Coś tam wam obieca a potem kopnie w dupę.

Dymisja Antoniego Macierewicza budzi więcej kontrowersji. Ha kontrowersji: Sakiewicz kwiczy jakby go ze skóry obdzierali (tzw obskórantyzm). Problem z tym politykiem był taki, że dawał sobie wciskać ciemnotę i opowiadał różne dziwne historie. Po uwaleniu Caracali nawijał, że za trzy miesiące dostaniemy nowe Black Hawki. Ludzie mówili, że to nierealne, kombinowali, że może jakieś gotowe akurat są na zbyciu, że to że sio. nie da się zamówić helikoptera z datą  dostarczenia na za trzy miechy. No i potwierdziło się. Ni ma do tej pory. Potem były opowieści o opracowaniu nowego śmigłowca razem z Ukrainą, co okazało się remotoryzacją istniejących. Różne tam takie. Myśl Polska twierdzi, że zabrakło kalesonów i butów dla rezerwistów na ćwiczeniach. Takie tam. Jak wygląda teraz kwestia ratownictwa morskiego u nas? Bardzo mnie to interesuje.

Kwestia Misiewicza ma charakter dwojaki: raz były jakieś fejki z trzymaniem parasola. Oficer trzymał parasol nad wszystkimi przemawiającymi. Dwa: pojawia się pytanie, czy honory i zaszczyty przysługujące Ministrowi Obrony Narodowej przysługują też jego reprezentantowi? Ciekawe zagadnienie, które nie doczekało się wyjaśnienia. Chyba. Z drugiej strony Misiewicz dostawał awanse na stanowiska, na które się nie nadawał. Rzecznika czy coś.

Mamy tu tez doniesienia a jakiś sporych wydatkach na prezencję i przelotach w MON. To by mogło być groźne przed wyborami. Mamy też zarzuty polityczne, jak nie odpowiadanie na interpelacje poselskie. Wreszcie: konflikt z prezydentem. Prezydent Andrzej Duda - na którego głosowałem - nie mógł dojść do ładu z Antonim Macierewiczem, na którego nie głosowałem. Sprawa jest tajemnicza. Ponoć Macierewicz obiecywał jedno, a robił drugie. Jest kwestia BBNu i jednego tam generała któremu zabrali klauzulę. Nie wiadomo dlaczego. Nie widzę dostatecznego naświetlenia tego.

Na plus wypada zaliczyć tu zaś Obronę Terytorialną. Sformowanie Obrony Terytorialnej przekreśliło nadzieje totalniaków na ciamajdan: oczywistym jest, że w razie próby stworzenia nowego WRONa (Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego), OT nie podporządkowała by się tej WRONie i z całego zamachu nici. Stąd furia kaczofobów. Z drugiej strony ponoć ten Aneks do rozwiązania WSI trzymają w tajemnicy, bo jest napisany w stylu Piątka: że ktoś tam ma świagra który pojechał do USA i pił wódkę z facetem, którego kuzyn kupił ruską wiertarkę.

III
Problem wpływów WSI jest wart dalszej analizy. Niemniej dodam, że MON dostał Błaszczak, który jest zaufanym siepaczem Kaczora, co może świadczyć o zacieśnieniu bezpośredniej kontroli Kaczyńskiego nad Armią. Sprawa jest rozwojowa, nowy rząd sprawia wrażenie ucieczki do przodu. No zobaczymy.

IV

Inwazja na Krym uwiarygodniła hipotezę zamachu w Smoleńsku tak dalece, że stała się ona oczywista. Co innego wiedzieć, co innego jednak udowodnić. Po wyborach PiS uzyskał środki i możliwości wyjaśnienia sprawy, tymczasem sprawę zbrodniczych zaniedbań wprowadził do obiegu niejaki Piotr Wroński. I czyja to wina?

https://youtu.be/s3rHGeAT2AY



 

11.01.2018

Liczba mezonowa barionu

Wyobraźcie sobie Łozińskiego debatującego o tych mezonach z Miśkiem Kamińskim, Szczerbą, Gajewską, Pomaską, Nitrasem, Ryśkiem Petru. Zanim coś chlapnie na Fejsbuniu powinien sprawdzić, ilu członków PO ma podstawowe wykształcenie. Ponoć większość. Nie jest to obiektywny zarzut, że są tępi obiektywnie, tylko subiektywny zarzut to jest. Że nie pasuje Platforma do obrazów kreowanych przez obecnego lidera KOD. Ale palnął ni w pięć, ni w dziewięć. Przecież tam u nich nikt nie ma pojęcia o barionie. Ten koleś z czapeczką z Caracala? Konrad M. mu jest? Kijowski? Szeinfeld? Na pewno roztrząsają bozony w wolnych chwilach. Ewa Kopacz, King of Europe  Donald Tusk z Grasiem... Julia Pitera... Zaraz tu padnę ze śmiechu. No nie mogę. Te wpisy na blogu mnie wpędzą do grobu. Nie o tym jednak chciałem pisać.

Przeczytałem otóż wynurzenia owego dr. hab. Macieja Gduli. No i daje on obraz odległy od oczekiwań kaczofobii. Kaczofobia ustaliła, że kaczyści to faszyści, naziści, bolszewicy, etc, etc, wszystko na raz. Ten zaś zakwestionował tamtejsze ałtorytety, jak Michnik etc (tu dalsza lista nazwisk). No i wykończa go, bo to jest niedopuszczalne, żeby zakwestionować ałtoryteta. A ja se tu będę siedział i patrzył. No doigrał się.

Tak się fajnie zbiegła z jednej strony erupcja bluzgu Łozińskiego i jego pomagierów z publikacja analiz owego Gduli (dr hab. jeszcze). Imponujący dysonans. Jeszcze się tu pojawiła doktryna "dyktatury większości". Jak Kaczor przegra wybory to dalej będzie rządził, bo jakby władze przejęli tamci, którzy stanowiliby ową większość, to  by była ich dyktatura. Tak miał iść wywód i o to im chodzi? Prof. Płatek nie chce się wypowiadać o mezonach, ale płacze, że ją wywalili z elity. A ona jest elitą, bo jest zatroskana. Ja jestem większą elitą bo zatroskany byłem już dawno.

II

Wracając do owych badań: Ów dr hab Gdula leci Szopenchałerem zadając tendencyjne pytania, typu: czy przestałeś kopać swoją matkę? Pisze on:

Sprawa Trybunału Konstytucyjnego była pierwszym poważnym naruszeniem istniejącego ładu prawnego przez Prawo i Sprawiedliwość, który spowodował przy okazji pierwsze masowe protesty społeczne i doprowadził do powstania Komitetu Obrony Demokracji.

A powinien raczej formułować:

Sprawa Trybunału Konstytucyjnego była pierwszym poważnym naruszeniem istniejącego ładu prawnego w chorej wyobraźni i środowiska KryPy, Wyborczej i mojej osobistej.

Widać, że tendencyjnie formułował kwestie, przez co odpowiedzi są, jakie są. Bezstronnie powinien i neutralnie wywodzić. Słabizna. Dlatego formułuje tezę o koncepcji demokracji jako przyzwolenia na nieograniczone rządy. A nie że Trybunał miał zatracić swą funkcję konstytucyjną i stać się fortecą kaczofobii.

III

Coraz popularniejszy symetryzm w mojej interpretacji zakłada, że opozycja to może, do czego zachęcała pisiorów za czasów swych rządów.

I teraz: Czy Tusk z Pawlakiem przyszli do Kaczora i stwierdzili, że mają większość, wiec oddają mu Trybunał żeby był zaporą chroniącą społeczeństwo przed ich zakusami. Czy zaproponowali mu Ciamajdan, że jak zrobi okupację sejmu, kogoś tam rozłoży na glebie przed kamerami itp to uciekną przed puczem? No nie. Czy zaproponowali mu, żeby zorganizował kilka demonstracji po 10-20000 ludzi, po których podadzą się do dymisji? No nie. Tusk nawiał do Brukseli w obliczu katastrofy a reszta zaczęła w panice kreować wałki antykonstytucyjne w trybunale. Eh. Rzeczywistość przerasta zdolności percepcyjne dr. hab, Gduli z zespołem: Katarzyną Dębską i Kamilem Trepką.

Przypominam, że tamte domagały się dorżnięcia watahy i innych takich. No to mają. Kierunek dobry, ale zwrot nie ten. Tak mawiają fizycy, o czym powinien wiedzieć ów elitarny Łoziński. Nie oni dorzynają watahę a wataha ich dorzyna. W każdym razie dożynki są i naród wyraźnie jest z nich zadowolony.

W druga stronę: PiS będąc w opozycji nie kwiczał na sali sejmowej non-stop, nie składał milionów wniosków o przerwę, nie urządzał ciamajdanów, nie kwilił z mównicy sejmowej jak posłanka Mucha, słowem - nie odstawiał chamówy. I społeczeństwo oczekuje od opozycji obecnej, że nie będzie robić większego chlewu w sejmie i na ulicy niż PiS za swojej kadencji opozycyjnej.
Takie trudne do pojęcia?

IV

W Polskim Radio 24 renegat z Wyborczej Roman Imielski brata się z pisiorami Łukaszem Warzechą i Rafałem Ziemkiewiczem:

https://youtu.be/3WKiqNJS45g
https://youtu.be/3WKiqNJS45g

W tej dyskusji musiał, no musiał pojawić się termin "doktryna Breżniewa": państwa se mogą rządzić się jak chcą, pod warunkiem, że nasza sitwa jest przy korycie i realizuje wytyczne owych komisji europejskich. Juncker chleje mniej od Breżniewa i w ogóle jest jego żałosną podróbą dlatego ma problemy z narzuceniem tej doktryny poszczególnym krajom. PiS, mając więcej szczęścia niż rozumu, ustawia Komisję Europejską w roli żyrantów wałów kompradorskiej ekspozytury  platformerskiej i wcześniejszej. Jest to działanie wpływające na nasze społeczeństwo, ale Polska trendsetterem narodów i wkrótce naszym śladem mogą się do nich dobrać różnymi komisjami. I Juncker z Timmermansem okażą się takimi sklerotykami, jak ta pani prokurator z drutem w głowie. I po co im to?

PS: Link do wywodów badawczych owego zespołu znaleziony na stronie AszDziennika: http://krytykapolityczna.pl/instytut/raport-dobra-zmiana-w-miastku/


 

08.01.2018

© Copyright 2010; Smocze Opary. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Przemijanie ma sens | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd