Mostkowanie routerów

Teoretycznie można rozszerzyć zasięg sieci WiFi w domu używając drugiego routera, który wzmocni sygnał. Niestety ciężko to ogarnąć z powodów różnych. Teraz zaprezentuję poradnik opisujący, jak to zrobić dla routera matki Thomson TWG 870 i w roli punktu dostępowego TP-Link TL-WR720N:

I Konfiguracja Thomsona TWG 870

Opisuję ten router w wersji dostarczanej przez UPC, czyli "brandowanej". Oprogramowanie routera jest specjalnie przygotowane dla UPC stąd też brakuje mu pewnych funkcjonalności. Router, wydawany klienteli na czas umowy jest własnością operatora, który może zdalnie zmieniać jego oprogramowanie, dlatego trzeba być przygotowanym na różne niespodzianki po aktualizacji.

Adres strony konfiguracyjnej routera to http://192.168.0.1 , domyślnie login czyli nazwa użytkownika jest pusty a hasło to password. Logujemy się na stronę i w menu na górze klikamy na Wireless. Pojawia się menu, gdzie interesuje nas opcja Control Channel. Jeśli jest ustawiona na auto to przestawiamy na jakiś konkretny kanał, najlepiej z najmniejszymi zakłóceniami. Na dole klikamy Apply żeby zastosować zmiany. Aktualnie używany kanał jest widoczny w opcji Current Channel.

Teoretycznie, zgodnie z instrukcją aby sparować inny router trzeba wejść w podmenu Bridging (mostkowanie) po lewej i tam włączyć tą opcję oraz wpisać adresy MAC punktów dostępowych. Nie działa to, jeśli włączycie tą opcję to przestaje działać WiFi - urządzenia nie mogą połączyć się z routerem. Więc nic tam nie zmieniacie i przechodzimy do konfiguracji TP-Linka:

II Konfiguracja TP-Linka TL-WR720N

Router ten konfigurujemy poprzez stronę konfiguracyjną o adresie 192.168.0.1 . Domyślna nazwa użytkownika to admin a hasło to też admin. Tutaj ingerencje będą większe:

1. Konfiguracja WiFi

Aby dostosować konfigurację WiFi wybieramy w menu Basic Settings po lewej opcję Wireless (czyli sieć bezprzewodowa). Tam mamy podmenu Wireless Settings (ustawienia sieci bezprzewodowej), gdzie zaznaczamy opcję Enable WDS (Włącz WDS). Pojawi się dodatkowe menu, gdzie klikamy Survey. Pojawia się okno z listą routerów WiFi w okolicy. Wybieramy sieć naszego Thomsona. W polu hasło wpisujemy hasło WiFi do niego. Jest na naklejce pod spodem. Wyżej jest opcja Channel, gdzie wybieramy ten sam kanał, na którym nadaje nasz router-matka. Klikamy na Save (Zapisz). Była o nim mowa wyżej. KLI to tyle.

2. Konfiguracja adresów IP

Aby działał nam internet musimy zmienić adres IP i konfigurację sieci routera TP_LINK. Adres powinien być w tej samej podsieci co podsieć Thomsona czyli 192.168.0 . Zakres teoretycznie jest od 2 do 254 ale najlepiej wybrać jakiś wysoki, np. 250: 192.168.0.250 . Robimy to w menu Basic Settings po lewej, wybieramy opcję LAN. Klikamy na Save (Zapisz).
UWAGA: taki będzie teraz nowy adres konfiguracyjny naszego routera.

3. DHCP

Usługę DHCP (automatyczne przydzielanie adresów) najlepiej jest wyłączyć. Robimy to w menu Advanced Settings (Ustawienia Zaawansowane) po lewej. Wybieramy podmenu DHCP i zaznaczamy opcję Disable a potem Save (Zapisz).

4. Ponowne uruchomienie TP-Linka

Aby zmiany weszły w życie należy ponownie uruchomić router. Albo poprzez wypięcie z zasilania na 15 sekund i włączenie, albo na odpowiednią opcję w komunikacie, który się pojawia. Żeby zrestartować.

I to powinno być na tyle. Teraz garść uwag praktycznych:

III Uwagi praktyczne

  1. Zalecam podłączenie kablowe komputera z routerami w czasie konfiguracji, w razie problemów można tą drogą konfigurować routery. Najlepiej mieć 2 kompy każdy połączony kablem do poszczególnego urządzenia. ja robiłem na jednym i musiałem przekładać kabelki i restartować połączenie sieciowe, co jest irytujące i czasochłonne.
  2. A fizyczny dostęp do urządzeń to bezwzględnie musi być. Nie rób tego zdalnie z innego miejsca.
  3. Zakładam, że nazwy sieci, rodzaje zabezpieczeń i klucze są niezmienione. Nie wspominam o zabezpieczeniach, bo domyślnie obydwa urządzenia mają to samo WPA2-PSK. W każdym razie muszą być takie same tu i tu. Jak coś pozmieniałeś w konfiguracjach to walcz sam. Jeśli ktoś inny Ci to konfigurował - ścigaj go.
  4. Zakładam też, że dane do logowania do routerów są niezmienione. Jeśli zmieniłeś to masz zmienione.
  5. Nazwy sieci mogą zostać jakie są, ale zalecam zmianę nazwy sieci punktu dostępowego. Jeśli masz ich kilka to możesz je nazwać np Kaczor1, Kaczor2, Kaczor3. Nie zalecam zmiany na taką samą, jak Thomsona. Ułatwia to co prawda konfigurację, ale jak coś się posypie to ciężko zdiagnozować problem. W każdym razie jeśli Kaczor1 zniknie a pojawi się domyślna nazwa TP-Linka, wiesz że się router zresetował do ustawień fabrycznych.
  6. Jeśli chcesz użyć kilku routerów jako punktów dostępowych to każdy z nich musi mieć inny adres IP ustawiony.

IV Znane problemy

1. Drukarka sieciowa podłączona po WiFi do Thomsona przestaje działać. A po to wyłączyłem DHCP na TP-Linku, żeby byłą jedna podsieć i aby nie było kłopotów. Podejrzewam, że trzeba jej nadać adres IP na sztywno ale się w to nie wgryzałem jeszcze.

2. Jeśli mostek router-router padnie to zachowanie sieci TP-Linka jest bardzo dziwne. Niby się komputer  łączy, ale adresu nie pobiera. Nie można wejść na stronę TP-Linka wtedy.

Można się tam wbić po ustawieniu adresu na sztywno:
Adres IP 192.168.0.x (zamiast x dowolna wartość między 2 a 249).
Maska Podsieci: 255.255.255.0
Brama Domyślna: 192.168.0.250 (zakładam, że router ma ustawione 250 na końcu. Jeśli zapomniałeś, co mu tam wpisałeś to pozostają albo reset do fabryki i ponowna konfiguracja, albo jakieś skomplikowane narzędzia do diagnostyki sieci).

Serwery DNS mogą być np. góglowskie 8.8.8.8 i 8.8.4.4

Na tych ustawieniach wejdziesz do menu TP-Linka, ale nie będzie działał Internet, dlatego pamiętaj, żeby znów przejść na automat. Najlepiej mieć 2 komputery wtedy do dyspozycji: na jednym wprowadzasz zmiany w konfiguracji a na drugim sprawdzasz czy działa.

To w zasadzie wszystko. Zakładam, że jeśli ktoś wpisuje jakieś konfiguracje na stałe, np. adresy IP to jest w stanie to ogarnąć.

Bibliografia:

  1. Instrukcja do routera Thomson (nieaktualna) https://www.upc.pl/pdf/upc_instrukcja_obslugi_modemu_thomson_twg870-eu.pdf
  2. Instrukcja do routera TP-Link (po angielsku): http://static.tp-link.com/resources/document/TL-WR720N_V1_User_Guide_1910010617.pdf
  3. Instrukcja parowanie routerów (niepełna) http://www.tp-link.com.pl/faq-227.htm

Słownik trudniejszych pojęć:

20.03.2017

Star Wars: Nowa Trylogia jako fabularna nędza

Nie ukrywam, że podstawowym powodem powstania moich wywodów jest wzrastająca irytacja opiniami na temat różnych tam takich pozycji książkowych z gatunku fantasy. Że intrygi fajne i ciekawa fabuła. "Gra o tron" - no weźcie. U nas mamy Pana Lodowego Ogrodu Grzędowicza i jeszcze Mordimera Madderdina Piekary. Jeszcze większą irytacją budzą peany ku czci niesławnej pamięci Zemsty Sithów. A ostatni Łotr 1 ze stajni Disneja to swoiste kuriozum. Weźcie.

Wracając do Dumasa (gimby nie znajo) omówionego np. tutaj (http://blog-n-roll.pl/pl/kardynał) wypada zauważyć, że geniusz jego spowodował, iż czytelnik łyka te jego wygibasy jak pelikan rybę. Nie jest łatwo stworzyć tak skomplikowane relacje między bohaterami. Pierwsza Trylogia (czyli druga) rządzi się jednak odmiennymi prawami:

I


Nowa Nadzieja i dwie dalsze części zaliczamy do baśni, z wszelakimi przypadłościami: czarno-biały świat, dobro zwycięża, kto jest dobry to jest dobry, kto jest zły to jest zły, kto jest dobry to jest dobry. Nieokreślone miejsce i czas, mędrzec, niepisane normy moralne, istoty fantastyczne itp. Coś jak Władca Pierścieni. Przyjęta konwencja powoduje jednak określone konsekwencje fabularne: nie ma mowy o jakichkolwiek stosunkach z tym złym, czy tam układach. Nie ma mowy o paktowaniu z Sauronem, bo i tak nie dotrzyma. O jakiś kontaktach. Możesz albo walczyć i wygrać, albo zginąć. Zasadniczo lubimy takie historie, szczególnie jeśli wnoszą nową jakość. Rewolucyjne efekty specjalne, nowatorscy rycerze itp. Bardzo często ten zły nie pojawia się prawie wcale. Coś jak Sauron, czy Imperator Palpatine (zwany dalej Palpusiem). Najpierw mamy do czynienia z różnymi ich siepaczami, oni sami pojawiają się dopiero przy końcu, aby umożliwić swoją klęskę. Tacy są uprzejmi.

Nie może być jednak takiej sytuacji, że muszkieterowie chlastają się z gwardzistami, trup pada aby król miał czym się chwalić przed kardynałem przy szachach. Nawet w Ogniem i Mieczem (gimby nie znajo) czołowa bestia Chmielnicki ma słabość do Skrzetuskiego i idzie mu na rękę w wielu sprawach.

II

Mroczne Widmo i nieszczęsne kontynuacje jego to podjęcie próby odejścia od konwencji baśni i zastąpienia jej jakimś thrillerem czy tam czymś. Co to miało kurna być? Sam początek Mrocznego Widma jeszcze się jakoś trzyma: przybywa dwóch rycerzy jedi, kreatury z owej Federacji Handlowej się ich boją, nawet wejść i pogadać. Pomijam już wszystkie idiotyzmy, o których nawija mr Plinkett: że w sumie nie wiedzieli, kto przyjechał (zwykle ambasadorów się zapowiada), opierali się na wrażeniach robota. Że mogli przytrzymać gaz w pomieszczeniu przez parę godzin itp. Dalej: Darth Maul ze swoją mordą a nawet Jar Jar. Postać pokroju Jar Jara ma sens, jeśli mimo wszystko jej nieszczęsne gafy w rozrachunku wychodzą na plus. Nawet tego nie przypilnowali i złamali jego linię fabularną każąc mu wystąpić o nadzwyczajne uprawnienia dla Palpatine, czyli Darth Sidiousa. O masz.

Motyw dwustronnej intrygi nie jest taki zły. W "Narzeczonym ksieżniczki"

image

(http://www.filmweb.pl/film/Narzeczona+dla+ksi%C4%99cia-1987-8025) głowny czarny  charakter książę Humperdinck aranżuje porwanie i zabójstwo własnej narzeczonej, aby zrzucić winę na wrogi Gildor i wszcząć z nim wojnę. Ale to jest jednorazowa akcja a tutaj dwulicowe działania Palpatine ciagną się przez całę trzy filmy. Nudne to jest raz a dwa:

  1. Republika i jedi nie wiedzą z kim walczą stąd nie ma żadnych interakcji między nimi a owym sithem.
  2. My nie wiemy, czemu różne sługusy Palpatine są jego sługusami  i co z tego mają?
  3. Sługusy te (ów Grievous, separatyści, Federacja Handlowa) też nie wiedzą, komu służą i nie zdają sobie sprawy, że menda, która nimi rządzi to Palpatine.

Takie postawienie sprawy powoduje, że aby sithowie wygrali jedi muszą wyjść na głupków. I już na początku Ataku Klonów widz zadaje sobie pytanie, czy ta cała Republika z owym senatem jest w ogóle do czegoś potrzebna i może niech ją lepiej trafi szlag, bo jest krańcowo niewydolna. Coś jak Guj z Timmermansem. Ale ja nie o tym:

III

Sithów jest dwóch, z czego znaczenie ma jeden, nasz ulubiony przyszły imperator Palpatine, który zmienia sobie tych drugich jak rękawiczki. Najpierw jest Darth Maul, który ginie przecięty na pół. W książkach potem zmienili, że niby przeżył. Ale nie podają, czy dwie połowy czy może tylko jedna. Jak Maul mógł przeżyć przecięcie na pół to wszystko jest możliwe. Np. posklejanie Gwiazdy Śmierci ze szczątków po wybuchu i wyklepanie. Ale to taka dygresja. Drugim był Saruman, występujący tu jako hrabia Dooku. Nieoczytane są te sithy bo jakby poczytały se Władcę Pierścieni to by wiedziały, że Saruman nie da rady. Trzeci to w końcu Anakin Skywalker, niepokalanie poczęty (?!?). Nie mając wątku na intrygi zaczęli bowiem tam wrzucać najgorsze matryce z poradnika serialowego szczenarzysty. Podróży w czasie nie było a tak poza tym wszystko chyba co najgorsze w scenariuszach. Mamy przepowiednię, która się ma tyczyć Anakina, ale nie wiadomo, czy się wypełniła. Przez 6 części się nie wyjaśniło. Mamy jego matkę, która nie zostaje wykupiona z niewoli nie wiadomo dlaczego. Jedi są oprawcami, odrywającymi od rodzin bobaski i szkolącymi je. To może niech lepiej już zdechną. Są oni też zakonem z celibatem. Nie wiadomo, czy ich porachunki z sithami to prywata, czy może mieści się w porządku prawnym owej republiki? I w zasadzie czy sith podpada pod paragraf czy może niepotrzebnie się ukrywa, bo zupełnie legalnie może być tym sithem?

Owszem, upadek Republiki Rzymskiej może stanowić inspiracje fabularną, ale tam bili się na prawdę a nie na niby i realne konflikty były. Jakiś Antoniusz, Pompejusz, Krassus, Lepudus, Cyceron, Agryppa. Że o Cezarze i Oktawianie Auguście nie wspomnę (gimby nie znajo). A tu co? Mamy lewe porwanie Palpatine'a przez generała Grievousa, który nie ma pojęcia o dwoistej roli kanclerza. Stąd może puknąć go niechcący, może oberwać w czasie walki itp. Pojmany siedzi w wysuniętej wieży obserwacyjno-widokowej, która łatwo może zostać zniszczoną przez przypadkowy ostrzał. Potem jest ta ryzykowna misja ratownicza, jest to kuriozum, nie da się oglądać tego bez bólu.

Ponieważ Palpatine jest sam, to w każdej części musi z niczego wyczarowywać sobie nowych podwładnych, jeszcze silniejszych niż poprzedni. Jest to irytujący sposób prowadzenie akcji: jedni wygrywają, ale tamci wygrywają jeszcze bardziej wiec ci co wygrywają przegrywają. Słabe to jest i nie da się oglądać na trzeźwo.

IV


Wątek miłosny też jest poniżej krytyki. Pierwsza Trylogia została tu rozsadzona przez osobowość Hana Solo, czyli Harrisona Forda, który skręcił romansem w swoją stronę. Jakby miał być romans Luka z Leją to za ciekawie by nie było. A ci najpierw w bazie, potem przy okazji ucieczki przed imperialnymi w pasie asteroidów, itp. Dobrze się to oglądało. A tu mamy jakieś smęcenia. Tragedia.Gdzie tu mamy jakąś subtelność? Jakąś finezję? Jakąś intrygę?

Na koniec daję link do Plinketta, który może być tu cennym uzupełnieniem:

http://www.cda.pl/Gu-la-sz/folder/2485197

16.03.2017

Kardynał

Jest kilka interesujących obecnie tematów, ale tym razem odniosę się do kwestii fabularnych: dlaczego rozwiązanie tzw. Nowej Trylogii są do bani? Nowa Trylogia to tzw druga trylogia która jest pierwszą: Mroczne Widmo,  Atak Klonów, Zemsta Sithów. takie tam.

Zapoznajmy się na początek z szczytowym osiągnięciem sztuki fabularnej jakim są Trzej Muszkieterowie Dumasa:

Spoiler: Uwaga, wpis zdradza szczegóły fabuły, ale i tak wszyscy znają. A kto nie zna to i tak nie pozna:

Powieść jest pisana przez Francuza i ma budować pozytywne emocje u Francuzów, dlatego niektóre aspekty nas nie ruszają, bo jesteśmy Polakami. Z kolei Anglicy mogą się tu czuć wyraźnie źle, bo ich biją. Opowieść jest osnuta bowiem na dziejach konfliktu Francji z Anglią i w tle - z innymi krajami.

Dlatego mamy tam trzech graczy z świata wielkiej polityki: król Francji Ludwik XIII, jego pierwszy minister (premier) kardynał Richelieu oraz angielski książę Buckingam - odpowiednik Richelieu w Anglii, kierownik jej polityki. Pozostają one ze sobą w rozlicznych interakcjach:

  1. Wielka polityka: król Ludwik XIII i kardynał Richelieu pozostają w ścisłym sojuszu, którego kierownikiem i mózgiem jest kardynał. Wspólnie walczą z Anglią, której wodzem jest książę Buckingam. Mamy tu zatem podstawowy i najważniejszy konflikt, który mówiąc krótko jest poważny.
  2. Królowa Francji Anna Austriaczka: król Ludwik XIII jest jej mężem i jest o nią zazdrosny. Książę Buckingam ją kocha i romansuje, kardynał Richelieu ją kocha skrycie i pragnie pozyskać jej względy.
  3. Ambicjonalny spór między królem a kardynałem: ich zwolennicy nieustannie biją się ze sobą, pojedynkują. Dochodzi do awantur a nawet mordów. Król z kardynałem oficjalnie je potępiają, ale po cichu kibicują rozróbom muszkieterów królewskich z gwardzistami kardynała. Jest to barwny ale zarazem jałowy wątek.

Można to dodać, że królowa Anna jest zwolenniczką przeciwników politycznych kardynała, w kraju i za granicą: ligi angielsko-hiszpańsko-jakiejśtam mającej obalić kardynała Richelieu. I jeszcze ważna informacja: tylko kardynał posługuje się kreaturami i siepaczami pokroju Rocheforta i Milady.

To jest tło dziejów głównego bohatera d'Artagnana i jego kompanów: muszkieterów Atosa, Portosa i Aramisa oraz służącego Plancheta i jego kolegów. Podejmują oni szereg niejednoznacznych działań na rzecz różnych stron:

  1. Walczą przeciw gwardzistom kardynała, czyli po stronie króla. Ludzie giną, zgodnie z honorem, ale po co?
  2. Wyprawa po spinki, prezent królowej dla Buckingama: kryją tu królową przed królem, który łasy jest na dowody jej niewierności. Udaremniają też intrygę kardunała, stając po stronie księcia Buckingam.
  3. Nie przeszkodziło im to wyruszyć zgodnie z obowiązkiem żołnierskim pod La Rochelle, gdzie walczą z Anglikami i stojącymi po ich stronie heretykami, czyli hugenotami. Albo odwrotnie - to Anglicy stoją po stronie owych hugenotów.
  4. Ale nawet walcząc z Anglikami i okrywając się chwałą wojenną podczas obrony Bastionu św. Gerwazego próbują udaremnić zamach na księcia Buckinghama, zlecony Milady przez kardynała.

Do tego wszystkiego dodajemy romanse d'Artagnana z służącą królowej Bonacieux i agentką kardynała Milady. Mają one poważny wpływ na fabułę w odróżnieniu od prokuratorowej Portosa. Dalej: kardynał wyraźnie chroni d'Artagnana - przynajmniej do pewnego momentu.

Podsumowując:

Oponentem naszych jest ów straszliwy książę kardynał, który jednak jest ich zwierzchnikiem. Występują oni też jednak przeciw księciu Buckinghamowi i w najmniejszym stopniu pośrednio przeciw królowi. Właśnie ów węzeł sprzecznych interesów czyni Trzech Muszkieterów powieścią genialną. Żadna ekranizacja nie zbliża się tu jednak do poziomu książki, film z swej obrazkowej natury nie jest bowiem dość finezyjny w oddawaniu światłocieni. Powtórzyć tego nie udało się też samemu Dumasowi w dalszych częściach.
 

A u Lucasa mamy co?

09.03.2017

Zaatakowali Szyszkę wiewiórką (!?!)

Jeśli pisiory faktycznie zablokują drugą kadencje Tuska to opozycji nie pozostanie nic innego niż paść przed Kaczorem na ryj. Nie żebym w to wierzył, ale jeśli? Nie o tym chciałem pisać jednak:

I


Ustawa o wycince drzew okazałą się pewnym sukcesem. Mnóstwo ludzi wycięło niebezpieczne czy przeszkadzające drzewa. Niestety Kaczor palnął że to cofnie i wpadli w pewną panikę. Co zrobili natomiast tamci? Wyciągnęli jakąś wiewiórkę, okazało się, że jej drzewo nie zostało wycięte, tylko odcięli gałąź spróchniałą i to na jesieni. I na terenie miejskim, czyli nie mającym związku z ową ustawą ministra Szyszki. Wyborcza nadała tutaj ton fejkom. Żeby zamknąć temat: ustawa ta byłą przegłosowana w trakcie owego Ciamajdanu w Sali Kolumnowej i jak to kwiliło z tego powodu. Ale kogo społęczeństwo obarczy wina za owe głosowania? Przecież nie pisiorów, tylko tamtych. To Platforma z Nowoczesną wyły i okupowały mównicę, więc do kogo mogą mieć pretensje? No do siebie. Tak by mogli złożyć poprawkę i by nie było problemów. Np. liczbę drzew wycinanych ograniczyć do 5 czy 10 rocznie. Ale z drugiej strony nie można blokować ludziom gruntu ze względu na drzewa: podatek płacić muszą a bloku nie postawią. Albo biurowca. Ekooszołomy: albo od nich wykupcie grunt albo płaćcie odszkodowanie i już.

II


Prezydent Duda zjadł kiełbasę i się zrobiła afera: jak śmie w piątek? Dymią ignoranci nie kumający, że w sumie podpada pod dyspensę raz. A dwa: to był pomidor. No i jak ja mam ich traktować poważnie?

Fanatycy się podkręcają, a szerokie kręgi społeczne maja już dość tych fejków, uważając je za nieprawdziwe. Tymczasem:

III


Weszło 25 lat kicia za wałki na VAT i nie przekonali mnie, że to za intencjonalne przekręty będzie kara. A nie że się zmieni wykładnia przepisów po trzech latach. Podobnie jakieś policje podatkowe mogą wchodzić bez nakazu. A ja przepraszam: skoro ci od ścigania mordów nie mogą to czemu podatkowi mogą? Słusznie wskazuje red. Ziemkiewicz, że nie będą oni wywlekać prezesów oddziałów koncernów zagranicznych tylko naszych średniaków i mniejszych. Romana Kluskę się tu pytam: czy jakby za jego czasów było takie prawo to by sprawniej mogli go dojechać?

Do wyborów PiS może dociągnąć na ręcznym sterowaniu. Przypadków oskarżeń o 10 milionów nie będzie z natury rzeczy tak dużo i mogą tego upilnować przez niecałe 3 lata do wyborów. Spec-uprawnienia podatkowe będzie trudniej. Przecież oni dają narzędzia różnym mafiom do wykańczania przedsiębiorców jeszcze sprawniejsze niż do tej pory. Ale po wiewiórce i kiełbasie, czyli pomidorze nie da naród temu wiary. Zwycięski pochód Kaczochodu jest zatem niepowstrzymanym.

IV


Tamci stosują tutaj taktykę ruskiego czołgu. Jak Sowiet rzucał do samobójczych ataków coraz to nowe dywizje licząc, że któraś się przebije tak oni najpierw trybunał, potem ciamajdan i sala kolumnowa, potem (czyli teraz) sędziowie. Tłumaczyłem jednemu z drugim że nie chodzi o trybunał itp. ale groch o ścianę. O to, żeby było tak jak było i żeby ci co doili mogli doić dalej. Aby gwiazdy peowskiej TV dalej se błyszczały w peowskiej TV. O kontynuację polityki polonofobicznej państwa. Teraz ów wspomniany red. Ziemkiewicz te idee rozwija.

V


Co do tego tajnego współpracownika ambasadora to w świetle przedstawionych faktów chwilowo wygląda on na tajnego współpracownika. Że podpisał, zapomniał, chwilowa gadka. Ale w rozumieniu ustawy niekoniecznie będzie on współpracownikiem, bo ona jest tak skonstruowana, że TW rzeczywisty nie jest TW w świetle. Jeszcze tzw. doktryna taka jest. Więc formalnie poprawne oświadczenie złożył? Nagle się obudzili że TW nie może być. Ciekawe, że za czasów Buzka, Cimoszewicza, Rosatiego, Kwaśniewskiego, Olechowskiego, Boniego tak nie było. A teraz jest.

Problem jest taki, że PiS dalej nie umie sobie radzić z krytyką na zasadzie "my to wiadomo, że złodzieje, ale wy mieliście być uczciwi". Wystarczy wskazać, że się ograniczyło zjawisko o np. 70 procent i zamiast takich luminarzy są teraz co najwyżej płotki. Ale to trzeba pomyśleć.

VI


Zostały jeszcze takie kwestie, jak Misiewicz ze swoją ostentacją i kraksy BORu. Już po kraksach pojawiły się filmy, że tak samo zasuwają po staremu. I jeszcze Macierewicz pływa na basenie. Moje przewidywania się spełniły o tyle, że Tusk latał Embrajerem za 50 000 zł/h a Szydło Casą za 6000 zł/h. To o ile to jest mniej? O 80%? Zauważcie, że Szydło w ogóle nie brała udziału w tym ciamajdanie, tam Kuchciński przeprowadzał działania. Jest to zgodne z neosanacyjną pisoską ideolo: sejm to cyrk gdzie Mucha wyje po nocach a prawdziwa polityka jest gdzie indziej.

Platforma z nowoczesną jak będą robić tak dalej to zjadą do poziomy 5% poparcia razem. Ludzie oczekują, że będą poważnie się zachowywać, czyli merytoryczne wystąpienia, postulaty i sprzeciwy, a nie przerwa i przerwa. Tyle kasy biorą i tylko przerwa w głowie. I Szczerba kwiczy z mównicy. Żeby się potem nie szkodowali, że im nikt nie mówił. Ruch Narodowy do spółki z Wolnością i Kukizem może tu przejąć spory elektorat. PiS np. odrzucił projekt reformy Policji, co daje pewne punkty Kukizowi.

VII


Nie sądzę, aby na rok przed wyborami tamte wyciągnęły z kapelusza nowego Petru. Co mieli do wyciągnięcia to wyciągnęli już dawno. Myszka Agresorka się już zużyła, teraz Scheuring-Wielgus się kompromituje. Lubnauer mocno nadgryziona. Także to grono kobitek otaczających Ryszarda mocno się wykrusza.

A tu rzeczony Subotnik Ziemkiewicza: https://ziemkiewicz.dorzeczy.pl/subotnik-ziemkiewicza/23455/Syndrom-Napoleona.html

04.03.2017

2017.02.16 Różności

Kraków wchodzi mi tu na drogę niezdrowej konfrontacji:
image
A tu wzór wniosku dowodowego z krakowskiego Urzędu Miasta:

image

Augustyna Odwłok z domu Odbyt, nazwisko rodowe matki Piździerz. Mieszka we Wygwizdowie. Królewskie miasto kurde balans. Stołeczne. Nie jest to jakaś kartka tylko wzór w odpowiedniej ramce itp. No nie wiem.

*

Prezydent USA Donald Trump prowadzi zdecydowanie prorosyjską politykę. Zażądał od Putina zwrotu Krymu, co doprowadzić musi do wojny, która Putin wygra dzięki czemu rozszerzy swe władztwo aż po Atlantyk.

*

W kwestii wypadku premier Beaty Szydło muszę jeszcze pczekać, bo za dużo piany i fejków. Tutaj macie audycję a przyszłości BOR, gdzie powtarzają różne bzdury o Misiewiczu:

*

Był gdzieś fajny artykuł o kraksach borowców za PO, ma ktoś link? 2 zabitych, jakieś takie różne historie. Nie jest jednak dobrze.

*

Pisiory jak widzę pozwalają tamtym pyszczyć, a potem puszczają info, jak jest. Nie jest dobrze. Fanatyczny pisoski funkcjonariusz medialny Gociek zaś usadził trochę Błaszczaka:https://youtu.be/WwCYtfGzPWY?t=11m36s

 


*

 

Pojawiały się już dawno informacje o profilu złodziei sklepowych: że są to osoby bardzo często dobrze sytuowane, dobrze ubrane i kradną artykuły luksusowe. Dlatego ostatnie informacje o wyskokach środowiska sędziowskiego nie dziwią.

16.02.2017

© Copyright 2010; Smocze Opary. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Przemijanie ma sens | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd