• 10.02.2019
    luty

    Nawet edytowanie nowego wpisu mnie dzisiaj przerosło [...]

    więcej

  • 16.09.2018
    Żegnam się z tym co niepożegnane

    Ciągle do tego wracam. Ludzie - znajomi (chyba już nie mam przyjaciół) mówią mi, że mam trudny charakter. Mówią mi, że niestety moja depresyjność a raczej chad- owość nie wszystkim odpowiada, że nie wszyscy potrafią to wytrzymać. Ciągle do tego wracam. Wracam do dnia 28 sierpnia 2017 to od tego się zaczęło ten telefon "myślę, że powinnyśmy na dłużej przestać się kontaktować" odpowiedziałam [...]

    więcej

  • 23.08.2018
    ostatnie komentarze

    Dziękuje wszystkim tym, którzy napisali komentarz, słowa wsparcia pod ostatnimi postami. Wiem, że zamieściłam je w 2017 roku. Miałam trochę komplikacji. W tym wszystkim również wypadek samochodowy. Daleko mi było do tego aby usiąść i napisać o tym wszystkim. Może kiedyś będzie mi to dane. Drogi Krzysztofie, możliwe że kiedyś pojawisz się jako "jeden z numerów" :) [...]

    więcej

  • 05.11.2017
    Nie umiera ten kto trwa w pamięci żywych

    Czasem chciałabym mieć ich wszystkich obok. Tych, którzy już umarli... Tylko co ja bym im wtedy powiedziała ? Czuje, że słowa zniszczyły by całe spotkanie. Może lepiej byłby gdybyśmy po prostu poszli na spacer. Tak jak dawniej - z tatą pograć w piłkę lub bambinktona. Z babcią iść na lody do pobliskiej budki a potem stać w cieniu dopóki ich nie zjem bo inaczej za szybko się roztopią. Z dziadkiem [...]

    więcej

  • 30.10.2017
    nawet nie wiem czy to czytasz

    Kiedyś powiedziałaś, że boisz się dnia kiedy przejdziemy obok siebie na ulicy i nawet nie powiemy sobie cześć... Myślę, że taki dzień nadchodzi, jeśli już nie nadszedł. Może się mylę. Zdecydowałam się nie rozpamiętywać tego co było, to nie ma najmniejszego sensu. Jednak wspomnienia - te dobre chwile, jak i zdjęcia powodują delikatne ukłucie serca. Nie opisze naszej znajomości jako przyjaźń. [...]

    więcej

  • 11.10.2017
    Przyjaciel III

    Nie wiem, czy powinnam numerować przyjaciół. Tłumaczę to sobie tym, że tak właśnie pojawiali się w moim życiu. Ale każdy był tak samo ważny. Z każdą z tych osób łączyła mnie również relacja z Bogiem. Nierzadko zdarzało się również, że to oni ciągnęli mnie wyżej ku [...]

    więcej

  • 10.09.2017
    Przyjaciel II

    Kiedy pierwsza znajomość przez wyjazd do Londynu zaczęła się zamazywać. Pojawiła się kolejna osoba. Właściwie dwie osoby - były przyjaciółkami od dziecka. Tylko trochę się między nimi pokomplikowało i jak to ze mną wtedy bywało chciałam pomóc. Na początku umawiałam się na rozmowę to z jedną to z drugą stroną konfliktu. Później już tylko z jedną. Nawet było mi to na rękę bo nie czułam [...]

    więcej

  • 01.09.2017
    moje życie z CHAD

    Do tej pory cały czas leczono mnie w kierunku depresji. Pierwszy moment kiedy gdzieś obiło mi się o uszy, że mogę mieć CHAD było podczas wizyty na terapii. Potrzebowałam mieć wypisane dokumenty na grupę o niepełnosprawność. I zdziwienie mojej terapeutki "psychiatra wpisała depresje a u mnie masz dwubiegunówkę... ale to nic nie zmienia. Ja nie jestem lekarzem tylko psychologiem" i sprawa ucichła. [...]

    więcej

  • 09.07.2017
    przyjaciel I

    Przyjaźń rozwijana latami, która odkryta została kiedy obie jeszcze nie wiedziałyśmy co to znaczy przyjaciel. Dziś kontakt znikomy. Uzasadnienie ? Ona na wyspach ja w Polsce a skype, facebook i inne komunikatory nie zdały rezultatu. Kiedy się spotykamy rozmawiamy tak jakby nie było tego czasu nieobecności. Po prostu o wszystkim choć coraz mniej czasu spędzamy razem... Ale wspomnienie jest żywe.

    więcej

  • 26.05.2017
    nowotworowo po raz kolejny

    To gówno chyba nigdy nie zniknie z naszej rodziny!!! Wiedziałam już o tym dużo wcześniej. Kilkakrotnie prosiłam różne osoby o modlitwę... w grudniu okazało się, że niby fałszywy alarm. W styczniu kolejne przekazy na badania niby na cito ale to cito w naszym kraju oznacza maj/czerwiec... Wszystko wyszło ok. I znów kolejne badanie - tomograf jamy brzusznej - szczęściem okazało się że to badanie [...]

    więcej