Myśli do czytania z dnia

cuda w życiu, które dzieją się poza moją świadomością

dodane 14:30

J 2, 1-11

Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: «Nie mają już wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie». Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: «Napełnijcie stągwie wodą!» I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu!» Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory». Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

 

Jak zaproszę do mojego życia Maryję, to Ona może spowodować cuda w moim życiu, które dzieją się często poza moją świadomością (jak w przypadku pana młodego z dzisiejszej ewangelii). Ciekawe, ilu cudów już doświadczyłem w życiu, o których albo nie wiem, albo dowiem się dopiero za jakiś czas...? Dziękuję Ci za te cuda Maryjo, Matko pięknej miłości. I oddaję Ci wszystkie pochwały, które kiedykolwiek otrzymałem a tak naprawdę należały się Tobie i Jezusowi.