Modlitwy do Słowa Bożego

Łk 11, 37-41

dodane 20:30

Jak mam siebie rozdać, Panie?

Łk 11, 37- 41

Gdy jeszcze mówił, zaprosił Go pewien faryzeusz do siebie na obiad. Poszedł więc i zajął miejsce za stołem. Lecz faryzeusz, widząc to, wyraził zdziwienie, że nie obmył wpierw rąk przed posiłkiem. Na to rzekł Pan do niego: «Właśnie wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości. Nierozumni! Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza? Raczej dajcie to, co jest wewnątrz, na jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla was czyste.»

 

Jak mam siebie rozdać, Panie?

Kiedy w moim wnętrzu nie mam Ciebie...

Moje serce pełne przewrotności

drży o to, co pomyślą inni

a nie przeraża go brak Twojej obecności

 

Moje serce pełne zachłanności

chce mieć więcej niż potrzebuje

a nie przeraża go brak Twojej obecności

 

Moje serce pełne zuchwałości

patrzy z lekceważeniem na innych

a nie przeraża go brak Twojej obecności.

 

Zabierz ode mnie to serce, Panie

niech więcej nie brudzi mojego wnętrza

i nie oddala mnie od Ciebie.

Stwórz we mnie serce nowe -

- serce gotowe oddać się na jałmużnę,

bo innej drogi nie ma

... by być czystym