Uncategorized
Łk 19,41-44
dodane 2008-11-20 21:20
Gdy Jezus był już blisko Jerozolimy, na widok miasta zapłakał nad nim i rzekł: „O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi. Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami. Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, oblegną cię i ścisną zewsząd. Powalą na ziemię ciebie i twoje dzieci z tobą i nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia”.
A może to słowa skierowane do mnie? Może to nade mną płacze Jezus, bo i ja mam zakryte oczy na to, co służy pokojowi? Może to właśnie mnie ostrzega przed czasem, który przyjdzie, gdy wokół mnie będą sami nieprzyjaciele? A ten czas będę zawdzięczać tylko i wyłącznie własnej ślepocie, własnej głupocie i pysze. I nie tylko ja będę ponosić konsekwencje moich grzechów, mojego zaślepienia. To zaciąży też na życiu tych, których kocham. A ta konsekwencja moich grzechów najczęściej umyka mi sprzed oczu.
Jak usprawiedliwię przed sobą zło, które czynię tym, których najbardziej kocham?