Judasz, mój łom

dodane 08:47

Oskarżono mnie, że jestem jego uczniem

Niedawno ktoś mi zarzucił, że wziąłem w obronę Judasza i w ten sposób został moim mistrzem.

Nie wiem tylko, na jakiej podstawie sformułowano takie oskarżenie. Żadnego cytatu mojej wypowiedzi. Gdzie ja broniłem Judasza i w czym niby go naśladuję? No bo jak mistrz, to mistrza się przecież naśladuje. Kogo ostatnio sprzedałem za pieniądze?  No, może niekoniecznie o pieniądze chodzi ale o popularność?  No ale na tyle popularny jeszcze nie jestem i kogo niby poświęciłem żeby stać się popularnym? A może ta osoba czuje się zdradzona?  Też jakoś tego nie jestem w stanie dostrzec. Zawsze starałem się wszystko stawiać bardzo jasno i zawsze byłem szczery w swoich wypowiedziach. No ale zostałem uczniem Judasza. Już nie raz musiałem się tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem i chyba tylko przy pomocy Boga znajdowały się na to dowody, że jednak wielbłądem nie jestem.

 

No a teraz co do Judasza. Nigdy Judasza nie broniłem. To Jezus stanął w obronie Judasza. Podczas ostatniej wieczerzy obmył Judaszowi nogi dokładnie tak samo, jak pozostałym uczniom. Później dał mu Komunię dokładnie tak samo, jak pozostałym uczniom. Jezus w żaden sposób go nie dyskryminował, chociaż dokładnie wiedział, co Judasz zamierza zrobić. No to ja się pytam – czy ci niesakramentalni są gorszymi grzesznikami od Judasza, skoro im się odmawia udziału w komunii? Czy ja broniłem w ten sposób Judasza? Ja tylko postawiłem kilka pytań do tego, co zrobił Jezus, a co jest całkowicie ignorowane. To nie jest obrona Judasza w moim wykonaniu ale to jest krytyka praktyki wykluczania z Komunii ludzi, którzy najbardziej potrzebują Bożej pomocy w sytuacji, w której się znaleźli. Dzisiaj oni, jutro nasi znajomi, za jakiś czas nasze dzieci i Sodoma się rozrasta w zastraszającym tempie, bo nie jesteśmy już wspólnotą, tylko każdy sam zostaje ze swoim problemem. Szatan zaś na każdego znajdzie sposób i w pojedynkę nikt się nie obroni. Dlatego Jezus tak się modlił o jedność swoich uczniów. Dzisiaj już zapomnieliśmy o jakiejkolwiek jedności. Wszędzie kłótnie naokoło, a wśród chrześcijan najwięcej.

No, pewnie, że niesakramentalni  zdradzają Jezusa za ……………… ale przecież i my tak samo Go zdradzamy wybierając każdorazowo grzech. To w czym są oni gorsi, że ich wykluczono. Czy Jezus by im przebaczył i dał by im Komunię, czy też by ich pogonił, tak samo jak są przeganiani dzisiaj? Czy jest gdzieś w Piśmie, że Jezus kogoś pogonił, kto do niego przyszedł?  Przecież przychodzą i mówią – ulecz mnie Jezu. Nikt ich jednak nie chce dopuścić do Jezusa. Komu z grzechami jest dobrze, to przecież nie przychodzi. Podział na lepszych i gorszych skutkuje tym, że wielu przychodzi się dowartościować  i pokazać swoją lepszość od innych. To Komunia jest dla tych gorszych, którzy chcą aby Bóg im pomógł wyrwać się ze swoich grzechów.  Ci  lepsi nie potrzebują Komunii, tak samo jak uczeni w piśmie i faryzeusze. Im Bóg nie jest już potrzebny. Oni potrafią sami się „zbawić”  Komunią tylko się dowartościowują.------------Http://prorok.phorum.pl

nd pn wt śr cz pt sb

30

1

2

4

5

6

8

12

13

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

Dzisiaj: 20.07.2019