Martwota duchowa

krzysiekniepieklo

dodane 2019-05-11 00:13

Nakarmieni  złudzeniami

J 6

53 Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. 54 Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. 55 Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. 56 Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.

Mt 26

26 A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: «Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje». 27 Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: «Pijcie z niego wszyscy, 28 bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów.

Mk 14

22 A gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał im mówiąc: «Bierzcie, to jest Ciało moje». 23 Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie dał im, i pili z niego wszyscy. 24 I rzekł do nich: «To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana.

 

Chrystus zmartwychwstał. Żywy Bóg. W Żywym Ciele krąży Żywa Krew. Czy ciało może być żywe jeśli jest pozbawione krwi?

Więc jak to jest, że kapłan spożywa Ciało i Krew Chrystusa, a wiernym daje tylko Jego Ciało?  Jak to Jezus przedstawił podczas ostatniej wieczerzy? Czy ktokolwiek ma prawo zmieniać to, co ustalił Bóg. Więc kto im pozwolił na to? Kogo się posłuchali? Czy Bóg sam sobie może zaprzeczyć i zmienić to, co sam wcześniej ustalił? To komu zależy żeby ten Bóg, którego spożywamy, był martwy? Kto Mu nie pozwala zmartwychwstać? Kto cały czas usiłuje Go zatrzymać w grobie i nie dopuścić do naszego zmartwychwstania?

 

 

Dobrze do tego pasuje mój sen sprzed roku:

 

Kropla na wagę złota

11.02.2018

 Znowu miałem dziwny sen.

Śniło mi się, że jestem na wysokiej górze i naraz z wierzchołka wypłynął duży strumień wody i zaczął spływać w dół. Za chwilę znalazłem się u podnóża tej góry i czekam, aż ten strumień dopłynie do podnóża góry. Czekam i nic. Gdzieś ta woda zniknęła. Wchodzę z powrotem na górę żeby sprawdzić, co się stało. Dochodzę do wielkiego pomieszczenia gdzieś na środku góry i otwieram drzwi. Widzę pomieszczenie częściowo zalane wodą ale doda nie chce spływać niżej. Myślę, że gdzieś coś się zatkało i dlatego woda nie spływa. Myślę, że jakoś trzeba to odetkać. Obudziłem się. Pomyślałem o swojej aktualnej sytuacji, i że nic się nie dzieje. Może trzeba się wrócić i coś odetkać? Najłatwiej chyba było by wrócić na katolika, bo tam mosty chyba nie zostały spalone. Minęły może ze dwa dni i znowu mam niezwykły sen. Zbliżam się do Komunii, a przede mną mój ojciec łapie gościa za głowę, wciska mu głowę prawie w posadzkę, przekręca ją i zmusza gościa aby w ten sposób przyjął Komunię. Ja protestuję – mówię, tato tak nie można, przestań. Obudziłem się. Od razu ten sen skojarzył mi się z tym poprzednim. Teraz zrozumiałem gdzie ta woda się podziała.

Nauczyciele namalowali fałszywy obraz Boga i siłowo próbują ludzi doprowadzić do świętości. Postawili tamy dla strumienia łask od Boga i wydzielają po kropli, słono za każdą kroplę sobie licząc. To jarzmo coraz bardziej ludziom ciąży i coraz więcej ludzi odchodzi z niczym. Trzeba zburzyć te tamy i zdjąć jarzmo. Bóg jest dużo wspanialszy, jak Go namalowano.Pochyla się nad ludzką słabością i nikogo nie przepędza tylko dlatego, że nie może sobie poradzić ze swoim grzechem. Bóg ma już dosyć rządów tych, którzy sami nie wchodzą i nie pozwalają wejść innym.

 

 

Teraz wszystko się układa w jedną logiczną całość. To ten łysy jadowity gad robi wszystko żeby nie dopuścić do zmartwychwstania Jezusa i zarazem do naszego zmartwychwstania. Chce nas zatrzymać na grobie i na oddawaniu czci kościom.-----------Http://prorok.phorum.pl

N P W Ś C P S
28 29 30
6 10
12 15
20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
Dzisiaj: 20.05.2019