Walczyłem z szatanem

krzysiekniepieklo

dodane 2019-01-21 15:54

Miałem bardzo dziwny sen.

 

 

Śniło mi się, ze ktoś mi zdradził jakąś swoją tajemnicę i za jakiś czas zaatakował nas szatan. Ja zacząłem walczyć z nim w obronie tej drugiej osoby. Starałem się nie dopuścić do tego żeby on dobrał się do niej. Dość długo to trwało i trzymałem go w szachu ale nie miałem dość sił żeby go pokonać. W pewnym momencie przyszła do mnie myśl, że cały ten grzech mam wziąć na siebie. Powiedziałem w swojej duszy – Jezu przebacz mi.

 I w tym momencie jakbym tego szatana wessał, unicestwił go. Walka się skończyła. Obudziłem się i zacząłem to opisywać, aby nic nie uronić. Teologia, która niedawno przyszła do mnie w formie myśli, znalazła potwierdzenie w moim śnie. Wiem, znajdą się tacy, którzy wytłumaczą to w zupełnie inny sposób, tak żeby im pasowało do ich teologii. Ale może szatana można pokonać właśnie tylko w ten sposób, biorąc czyjeś grzechy na siebie, dokładnie tak samo, jak to zrobił Jezus.

 

Łk 12

4 Lecz mówię wam, przyjaciołom moim: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic więcej uczynić nie mogą. 5 Pokażę wam, kogo się macie obawiać: bójcie się Tego, który po zabiciu ma moc wtrącić do piekła. Tak, mówię wam: Tego się bójcie!

 

Mt 10

24  Uczeń nie przewyższa nauczyciela ani sługa swego pana. 25 Wystarczy, jeśli uczeń będzie jak jego nauczyciel, a sługa jak pan jego. Jeśli pana domu przezwali Belzebubem, o ileż bardziej jego domowników tak nazwą. 26  Więc się ich nie bójcie! Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. 27 Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach! 28 Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle.

 

Mt 16


21 Odtąd zaczął Jezus wskazywać swoim uczniom na to, że musi iść do Jerozolimy i wiele cierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. 22 A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». 23 Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki».
 

Warunki naśladowania Jezusa


24 Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje.

 

Biorąc na siebie grzech swojego brata ryzykujemy tylko narażenie się na wściekłość szatana, który może zabić nasze ciało ale duszy tknąć nie może. Jeśli człowiek sam walczy ze swoim grzechem, to w razie przegranej ryzykuje, że jego ciało i dusza znajdzie się w piekle.

Teraz problem w Kościele może być taki, że spowiadający nie mają świadomości, że rozgrzeszając kogoś, biorą jego grzechy na siebie. Nie potrafią tego rozbroić, oddając to wszystko Jezusowi. W dłuższym okresie to się w nich kumuluje i zaczynają sobie z tym nie radzić. A trzeba zrobić tak jak to było w moim śnie. Biorąc czyjś grzech na siebie, trzeba ten grzech od razu oddać Jezusowi mówiąc – Jezu przebacz mi, albo Jezu przebacz nam.

Dopiero wtedy dojdziemy do jedności, jeśli zaczniemy troszczyć się o siebie nawzajem. Zamiast oskarżać się nawzajem, to zacznijmy się o siebie nawzajem troszczyć.

Jezus powiedział:

Mt 16,24

«Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje.

 

Jezus na tym swoim Krzyżu nie odkupił ani jednego swojego własnego grzechu. My też na tym swoim krzyżu nie możemy zapłacić za swoje własne grzechy. Możemy za to zapłacić za grzechy swojego brata. Możemy siebie nawzajem obronić przed szatanem.

N P W Ś C P S
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 2
4 5 6 7 8 9
10 13 15
17 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 1 2
Dzisiaj: 18.02.2019