Jeden drugiego brzemiona noście

krzysiekniepieklo

dodane 2018-12-16 02:39

Przecież cały czas ponosimy konsekwencje czyichś grzechów, chociaż tego nie chcemy. Może łatwiej będzie jak się zgodzimy.

 

 

Skoro Jezus poniósł nasze grzechy na krzyż - umarł ale zmartwychwstał. To może i my, jeśli weźmiemy czyjś grzech na siebie, to też nie zostaniemy pozbawieni zmartwychwstania?

 No bo jeśli nasz brat nie jest w stanie udźwignąć  swojego grzechu, to nam łatwiej będzie ten jego grzech udźwignąć. Skoro Jezus udźwignął nasze grzechy, to i my też udźwigniemy grzech brata. Przecież Jezus kazał nam Siebie naśladować.  Cudzołożnik nie dostanie rozgrzeszenia z wiadomych względów. Po prostu nie jest w stanie wypełnić wymagań, które stawia przed nim Kościół. Skoro weźmiemy ten jego grzech na siebie, to z pozostałymi grzechami może sobie jakoś poradzi i rozgrzeszenie za pozostały bagaż grzechów dostanie. Będzie mógł przystąpić do Komunii. Na pewno będzie się starał jak najdłużej wytrwać, bo przecież wie, że obciążył kogoś swoim grzechem. Wstyd mu będzie wielokrotnie to powtarzać.  Człowiek taki ponownie stanie do walki ze swoimi grzechami.Ten cudzy grzech, który wzięliśmy na siebie też jak najszybciej trzeba oddać Bogu. My do niego nie jesteśmy przywiązani, więc powinniśmy rozgrzeszenie dostać. Sytuacja jest bardzo podobna do odpustu. Wypełniamy w czyjejś intencji czyny pokutne aby Bóg przebaczył drugiemu człowiekowi. W tym przypadku jest to po prostu dużo bardziej realne i zrozumiałe dla obu stron takiej umowy. Wiem – szatan zaraz wymyśli sto przeszkód. Prawda jest taka, że Jezus wziął na siebie to, czego my nie byliśmy w stanie udźwignąć.

N P W Ś C P S
31 2 3 4 5 6
8 10 12
16 17 19
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
Dzisiaj: 20.04.2019