Zapłata w winnicy

krzysiekniepieklo

dodane 2018-11-04 14:25

Mt 20

Albowiem królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. 2 Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. 3 Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, 4 i rzekł do nich: "Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam". 5 Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. 6 Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: "Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?" 7 Odpowiedzieli mu: "Bo nas nikt nie najął". Rzekł im: "Idźcie i wy do winnicy!" 8 A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: "Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych!" 9 Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. 10 Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. 11 Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, 12 mówiąc: "Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekoty". 13 Na to odrzekł jednemu z nich: "Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czy nie o denara umówiłeś się ze mną? 14 Weź, co twoje i odejdź! Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. 15 Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?" 16 Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi». 

 

 

 

W tej przypowieści Jezus mówi o zapłacie w Winnicy Pańskiej. Bez względu na wkład pracy każdego z robotników, każdy dostał taką samą zapłatę.
Dziwna to zapłata skoro nie zależy od wkładu pracy. Ta zapłata ma się nijak do ludzkiego pojmowania zapłaty. Jednak Jezus nazwał to zapłatą.
Teraz jeśli będziemy mówili o zapłacie, nie tłumacząc całej zawiłości ( nietypowości) tej zapłaty, to wszyscy będą zaskoczeni taką zapłata, dokładnie tak samo, jak ci robotnicy z przypowieści. Jest napisane - zapłata ale nie możemy tego rozumieć w potocznym tego słowa znaczeniu, bo to będzie duży błąd. W Piśmie Świętym jest bardzo wiele takich sformułowań, które działają na podobnej zasadzie. Zasady postępowania Boga mają się nijak do zasad postępowania ludzi. Bóg tłumaczy nam Swoje zasady postępowania, posługując się językiem ludzi ale w języku ludzi nie ma odpowiednich słów aby można było to dokładnie wyjaśnić. Zawsze będzie to tylko przybliżenie do Prawdy. Człowiek nie ma warsztatu poznawczego aby Prawdę mógł poznać.
Może co najwyżej próbować się do Prawdy zbliżać. Można Boga na tyle poznać, na ile Bóg chce się nam objawić. On Sam daje się poznawać.

 

Wiadomo,że Biblia wymaga interpretacji. Czy to mądre działanie aby domagać się dowodów w Piśmie na konkretną interpretację? Takie stawianie sprawy, jak to robi Yarpen, to jest kompletna bzdura. Niech poda swoją interpretację i niech poda argumenty za swoją interpretacją. Niech poda argumenty przeciwne mojej interpretacji.

Dowodów wprost nie można znaleźć. Żeby zrozumieć, to najpierw trzeba uwierzyć. Tylko Bóg może wytłumaczyć, jak należy dany fragment zrozumieć.

N P W Ś C P S
28 29 30 31
10
13 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
Dzisiaj: 16.11.2018