« Codzienna Komunia pierwotnego Kościoła Jeszcze jesteśmy w niewoli »

Zrzutka na świętych

02.09.2018

Księżycowa ekonomia

                                                                                                     Zrzutka na świętych

 

Dz 4


32 Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. 33 Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy oni mieli wielką łaskę. 34 Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je 35 i przynosili pieniądze [uzyskane] ze sprzedaży, i składali je u stóp Apostołów. Każdemu też rozdzielano według potrzeby. 36 Tak Józef, nazwany przez Apostołów Barnabas, to znaczy "Syn Pocieszenia", lewita rodem z Cypru, 37 sprzedał ziemię, którą posiadał, a pieniądze przyniósł i złożył u stóp Apostołów.

 

Najwyraźniej to Duch Święty podpowiedział Piotrowi taką księżycową ekonomię żeby sprzedawać to, co przynosi dochód i rozdawać wszystkim na utrzymanie pieniądze uzyskane ze sprzedaży. Nietrudno było przewidzieć, jak taka ekonomia się skończy. Jak już się stało jasne, że Bóg nie ma zamiaru rozmnażać tych pieniędzy i widmo głodu zajrzało w oczy jerozolimskim chrześcijanom, to wysłali do pogan „proroków” aby szukali wśród nich sponsoringu dla świętych z Jerozolimy.

 


Dz 11,27-30
27 W tym czasie właśnie przybyli z Jerozolimy do Antiochii prorocy. 28 Jeden z nich imieniem Agabos przepowiedział z natchnienia Ducha, że na całej ziemi nastanie wielki głód. Nastał on za Klaudiusza7. 29 Uczniowie postanowili więc, że każdy według możności pośpieszy z pomocą braciom, mieszkającym w Judei. 30 Tak też zrobili, wysyłając [jałmużnę] starszym przez Barnabę i Szawła.

 

Co ciekawe, to tylko Jerozolima cierpiała głód, a pogan było stać żeby zebrać pieniądze i wysłać świętym Jerozolimy. To Żydzi wprowadzili zwyczaj żeby łożyć na utrzymanie „świętych” Stopniowo z tego, co było dobrowolne, przekształciło się to w obowiązek łożenia na „świętych” Tak zrodziła się elita Kościoła. Władza, która siłowo narzucała swoje prawa. Ekonomia księżycowa ewoluowała. Teraz wszyscy musieli łożyć na „świętych” ale „święci nie musieli już nikomu nic rozdawać. Tyle, że to z chrześcijaństwem nie miało już nic wspólnego. Aby zostać „świętym” wcale nie trzeba było uwierzyć. Zaczęła się tworzyć kasta „świętych”, która ujarzmiała chrześcijan.

 

Ez 34

1 Pan skierował do mnie te słowa: 2 «Synu człowieczy, prorokuj o pasterzach Izraela1, prorokuj i powiedz im, pasterzom: Tak mówi Pan Bóg: Biada pasterzom Izraela, którzy sami siebie pasą! Czyż pasterze nie powinni paść owiec? 3 Nakarmiliście się mlekiem, odzialiście się wełną, zabiliście tłuste zwierzęta, jednakże owiec nie paśliście.

27 Drzewo polne wyda swój owoc, a ziemia wyda swój plon. Będą oni żyli bezpiecznie w swym kraju i poznają, że Ja jestem Pan, gdy skruszę kłody ich jarzma i wyrwę ich z ręki tych, którzy ich ujarzmiają.
28 Nie będą już odtąd łupem narodów ani nie będą pożerać ich zwierzęta kraju, ale bezpiecznie będą oni żyli, przy czym nikt ich straszyć nie będzie.

 

Czasy „świętych” się kończą.

 

Ez 34

23 I ustanowię nad nimi jednego pasterza, który je będzie pasł, mego sługę, Dawida. On je będzie pasł, on będzie ich pasterzem. 24 A Ja, Pan, będę ich Bogiem, sługa zaś mój, Dawid, będzie władcą pośród nich. Ja, Pan, to powiedziałem.

 

Bóg sam będzie pasł swoje owce. Królowania królów już nie będzie, bo w królestwie Bożym król jest jeden – Bóg.

1 Komentarz

  • Doucz się, ignorancie. "Święci", o których jest mowa przy okazji zbiórek na Kościół w Jerozolimie, który cierpiał po klęsce głodu w latach 44-48 n.e., to WSZYSCY CHRZEŚCIJANIE, a nie wyłącznie biskupi i prezbiterzy.

    Aha... Agabos był prawdziwym prorokiem, który zapowiedział głód nadchodzący w całym państwie, a nie jedynie w Jerozolimie, jak to sobie uroiłeś.

  • """który cierpiał po klęsce głodu w latach 44-48 n.e."""

    To po klęsce głodu dalej cierpiał? Widocznie Jerozolima cierpiała głód permanentnie.

    27 W tym czasie właśnie przybyli z Jerozolimy do Antiochii prorocy. 28 Jeden z nich imieniem Agabos przepowiedział z natchnienia Ducha, że na całej ziemi nastanie wielki głód.

    Kiepski był ten prorok, skoro w Antiochii i w Koryncie głodu nie było. Stać ich było na wysyłanie pokaźnych sum na ratowanie głodującej Jerozolimy.

    Yarpen; znajdź mi w Piśmie Świętym coś o prezbiterach, czyli o takich, co mieli prawo sprawować pamiątkę ostatniej wieczerzy. O biskupach to czytałem, a o prezbiterach nie znalazłem ani słowa.

  • Już Ci pisałem: Ponieważ IGNORUJESZ wszystkie fragmenty Biblii, które zaprzeczają Twoim tezom, to nie zamierzam tracić czasu na szukanie czegokolwiek na Twoje żądania. Już pomijam fakt, że w Kościele Chrystusa NIE obowiązuje zasada "liczy się tylko to, co jest w Biblii".

    A co do głodu, to różne regiony w różny sposób odczuwają skutki takich klęsk. Polecam DOUCZENIE się w tej kwestii.

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; Komunia dla każdego. Za i przeciw. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Na dobry początek | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd