Droga do świętości

krzysiekniepieklo

dodane 2018-07-08 11:31

Bądźcie doskonali tak jak Bóg jest doskonały

Ludzie już próbowali różnych dróg do świętości. Trzeba by się zastanowić, która droga jest dla nas najlepsza. Były próby samotnego dojścia do świętości. Życie pustelnicze było dawniej dość popularne.

Tyle, że Jezus takiego przykładu nam nie dawał. Udawał się w miejsca pustynne ale potem wracał między ludzi. Pustynia bardzo pomaga w kontemplowaniu Boga ale przeszkadza w rozwijaniu miłości. Nie można być świętym nie znając miłości. Czy sama miłość do Boga może wystarczyć? Ale jak można kochać Boga, nie kochając ludzi? Jak można kochać ludzi, nie kochając Boga?

 

Drugą drogą, którą ludzie próbują dojść do świętości, to jest droga doskonałości. Po prostu żyć sprawiedliwie i nie grzeszyć. Ta droga wydaje się dość dobra. Wielu próbuje tą drogą iść. Jeśli skoncentrujemy się tylko na tym elemencie niegrzeszenia, to ta droga jest dość niebezpieczna. W postępie w takiej „doskonałości” Bóg powoli przestaje nam być potrzebny. Zaczynamy iść drogą faryzeuszy i opieramy swoją nadzieje na naszej "doskonałości."

 

Mt 5


43 Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził20. 44 A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; 45 tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. 46 Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? 47 I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? 48 Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.

 

Jezus tutaj zachęca do drogi doskonałości ale o jaką doskonałość Mu tutaj chodzi? Nie chodzi Mu tutaj o niegrzeszenie ale o miłośc nieprzyjaciół. To w końcu miłość, którą mamy w sobie, decyduje o tej doskonałości.

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Mamy dużą dobrze prosperującą firmę. Zbliża się okrągła rocznica firmy. Robimy duże przyjęcie dla wszystkich pracowników. Niestety ale wiemy, że jeden z pracowników chce nas sprzedać mafii. Zapraszamy go mimo to i traktujemy go dokładnie tak samo jak pozostałych pracowników. Jezus dokładnie w ten sposób potraktował Judasza. Bóg nas wzywa do takiej doskonałości. Doskonałość objawia się w doskonałej miłości. Czy stać nas na taką miłość, na taką doskonałość?

Bogu nie chodzi o naszą bezgrzeszność ale o nie ustawanie w drodze do takiej miłości. Nie dojdziemy do Boga w pojedynkę – sami. Dojdziemy jeśli na tej drodze będziemy się wzajemnie wspierać, troszczyć się o każdego, który podąża tą samą drogą.

Im nas więcej będzie, tym łatwiej dojdziemy. Uwikłani w grzech, to jest nasz skarb, bo właśnie na nich mamy się nauczyć kochać.

 

N P W Ś C P S
28 29 30 31
10
13 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
Dzisiaj: 16.11.2018