Samousprawiedliwianie

krzysiekniepieklo

dodane 2018-05-20 12:27

Rozmawiałem z księdzem

Ksiądz się mnie pyta - czy jak kobieta ukradnie, bo nie ma co dać jeść swoim dzieciom, to jest grzech, czy nie?

Ja odpowiadam - oczywiście, że to jest grzech.

Ksiądz na to; 

Łk 6

6

1 W pewien szabat przechodził wśród zbóż, a uczniowie zrywali kłosy i wykruszając je rękami, jedli. 2 Na to niektórzy z faryzeuszów mówili: «Czemu czynicie to, czego nie wolno czynić w szabat?» 3 Wtedy Jezus rzekł im w odpowiedzi: «Nawet tegoście nie czytali, co uczynił Dawid, gdy był głodny on i jego ludzie? 4 Jak wszedł do domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, sam jadł i dał swoim ludziom? Chociaż samym tylko kapłanom wolno je spożywać». 5 I dodał: «Syn Człowieczy jest panem szabatu». 

Ty to wszystko zaraz uważasz za grzech

Odpowiedziałem - może masz rację.

Przemyślałem całą sprawę i nie mogę się z księdzem zgodzić. Kradzież jest przekroczeniem przykazania i jest grzechem. Ten tekst Ewangelii nie upoważnia nas do samousprawiedliwienia. Usprawiedliwić nas może tylko Bóg. W takich sytuacjach, jak najbardziej powinniśmy się z tego spowiadać i nie bagatelizować tego.

Może takie myślenie księdza, to jest pokłosie prawa rzymskiego, gdzie w określonych sytuacjach prawo ogólne nie obowiązuje. 

Są sytuacje w życiu, kiedy musimy wybrać i przekraczamy przykazanie, bo według naszej oceny skutki wypełnienia przykazania będą opłakane. 

Tak się dzieje kiedy mówiąc prawdę, narażamy czyjeś życie. Tyle, że sami nie powinniśmy się usprawiedliwiać, chociaż postąpiliśmy zgodnie z własnym sumieniem. Po prostu nasza ocena nie musi być właściwa.

N P W Ś C P S
30 3 6
9 10 11 13
17
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
Dzisiaj: 21.10.2018