Archiwum dla miesiąca: Marzec 2014

ślina i błoto

proste znaki

Czytaj dalej

30.03.2014

ZAPROSZENIE

może ktoś zechce skorzystać

Czytaj dalej

23.03.2014

zwykłe spotkanie

południe, żar leje się z nieba, wszyscy się pochowali....

Czytaj dalej

23.03.2014

dwie myśli

towarzyszą mi dzisiaj

Czytaj dalej

16.03.2014

medytacja na I piątek marca

Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: "Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?"Jezus im rzekł: "Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki oblubieniec jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im oblubieńca, a wtedy będą pościć”.( Mt 9,14-15)

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.
(św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).

Wyobrażenie sobie miejsca: Zobacz uczniów Jana, którzy przychodzą do Jezusa pytać o post. Zobacz wątpliwości jakie nimi targają, niepewność i niezrozumienie. Stań blisko Jezusa, aby dobrze mógł usłyszeć Jego słowo

Prośba o owoc medytacji: Proś o otwartość i gotowość do podejmowania postu.

  1. Dlaczego?

Uczniowie Jana pytają o post. Nie rozumieją dlaczego oni wiele poszczą i wiele sobie odmawiają, a uczniowie Jezusa nie poszczą. Zobacz- Jezus nikogo od postu nie odwodzi. Zaprasza  jednak do przesunięcia akcentu przy podejmowaniu decyzji o poście. Jezus mówi:„Zechciej popatrzeć głębiej; zechciej zapytać siebie – dlaczego pościsz; co tobą powoduje, kiedy podejmujesz takie, czy inne postanowienie o poście. Czy poszcząc ufność pokładasz we własnych siłach? Czy pościsz, by udowodnić sobie swoje możliwości, czy dlatego, ze jest w Tobie tak wielki głód Boga, że chcesz doświadczyć go namacalnie i dzięki temu wejść z Panem w głębszą jeszcze relację?”.

  1. Oblubieniec

„….kiedy zabiorą im oblubieńca…”

Czas Wielkiego Postu to taki moment, kiedy  postać Oblubieńca skrywa się w cieniu krzyża, cierniowej korony, słupa do którego przywiązywano skazańca, aby go biczować. Postać Jezusa nie jest piękna- jest umęczona, znieważona, sponiewierana.

Czas Wielkiego Postu to czas  „Wielkiej Tęsknoty”. Tak bardzo szukamy Oblubieńca, tak bardzo go pragniemy, że chcemy trudzić się, aby w twarzy Skazańca zobaczyć Tego za  Kim tęsknimy. Zapytaj siebie – co może pomóc ci w tym czasie w znajdowaniu Oblubieńca, co może cię podprowadzić do rozpoznania w posiniaczonym i zakrwawionym Jezusie, twojego Pana i Zbawiciela?

  1. Głód

„…wtedy będą pościć….”

Pościć to znaczy zgodzić się na brak, odczuwać niedosyt. Pościć to znaczy chcieć stworzyć w sobie nową przestrzeń gotową do wypełnienia. Ważne jest jednak to, czym chcesz tę wolną , „wyposzczoną” przestrzeń zagospodarować? Kogo chcesz zaprosić w to miejsce, które post zrobi w twoim sercu? Poszcząc trzeba być czujnym, ponieważ postem można nakarmić do syta własną pychę. W tym miejscu zechciej podjąć postanowienie dotyczące postu ( jeśli jeszcze go nie podjąłeś; jeśli podjąłeś- zechciej je sobie przypomnieć i odnowić). Ważne jest, aby to postanowienie było konkretne, i aby dotykało głębi twojego serca- post, który nie wiąże się z ofiarą, nie jest postem, tylko mrzonką, która może zaprowadzić na manowce.

Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercuw czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w Twoim sercu. Patrz na Jezusa umęczonego Oblubieńca! Proś Go, aby post, który pragniesz podjąć, otworzył Cię na Jego obecność i na doświadczenie radości paschalnej.

Zakończ modlitwą:

Oto ja, dobry i najsłodszy Jezu, upadam na kolana przed Twoim obliczem i z największą gorliwością ducha proszę Cię i błagam, abyś wszczepił w moje serce najżywsze uczucia wiary, nadziei i miłości oraz prawdziwą skruchę za moje grzechy i silną wolę poprawy. Oto z sercem przepełnionym wielkim uczuciem i z boleścią oglądam w duchu Twoje pięć ran i myślą się w nich zatapiam, pamiętając o tym, dobry Jezu, co już Dawid włożył w Twoje usta: "Przebodli ręce moje i nogi, policzyli wszystkie kości moje" (Ps. 22, 17).

Zachęcam Cię także, abyś zanotował kilka myśli z modlitwy, niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.

 

 

 

 

06.03.2014

© Copyright 2010; Magis . Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Życie musi mieć kolor i smak! | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd