« Nauka Modlitwa o pokorę.. nie mojego autorstwa »

Nowy post

16.06.2018

No cóż... chyba zrobiłam coś źle! Zaczynam żyć moim poprzednim życiem.. tym bez Ciebie Boże. Moja więź z Tobą się psuje. Przepraszam. Wiem, że powinnam mimo wszystko zmusić się do nawiązania z Tobą kontaktu, jednak przychodzi mi to z taką trudnością, że zwyczajnie z lenistwa odpuszczam. Tylko tyle potrafię Ci dziś powiedzieć. Że jestem okropnie słaba i coraz bardziej leniwa. Przepraszam. Jeśli Twoja wola jest zgodna z tym o co Cię proszę to błagam nie pozwól mi Cię tracić. Ogarnij moje beznadziejne myślenie i tak pięknie je ulecz jak zawsze to czynisz. 

1 Komentarz

  • "Musicie wiedzieć, że Bóg, Stwórca świata i wszechrzeczy, Ten, który jest Panem nieba i ziemi; nie przebywa w świątyniach budowanych przez ludzi i nie jest uzależniony od posługi rąk ludzkich, jakby czegokolwiek potrzebował; On sam bowiem obdarza wszystkich życiem; On daje oddech i wszystko [co się na życie składa]. On to również z jednego człowieka powołał do istnienia cały rodzaj ludzki, dając mu do zamieszkania całą powierzchnię ziemi z wyznaczeniem czasu i granic owego przebywania na ziemi, a wszystko po to, aby Go ciągle szukali i usiłowali wejść z Nim w bezpośredni kontakt. W rzeczy samej zaś jest On niedaleko od każdego z nas. W Nim bowiem żyjemy, poruszamy się i jesteśmy..." (Dz17,24-28)

    Wczoraj natrafiłam w biblii na ten fragment i cały dzień dodawał mi wiary i siły. Może i tobie trochę pomoże. :)

  • Dziękuję. :-) Dobrego słowa nigdy za wiele.

  • Kiedyś chciałem coś takiego napisać o tym stanie,może podobnym, bo każdy jest jednak inny i ma inne doświadczenia np. dwa różne stany mogą być mocno spolaryzowane albo przebiegać inaczej-tj.stan z Bogiem i bez Boga -przynajmniej z naszej perespektywy bo przecież w tym drugim stanie mogą się dziać
    rzeczy najważniejsze i kluczowe.Pierwsze co mi przychodzi na myśl to przywoływanie Boga-to o czym piszesz w d dwóch ostatnich zdaniach.
    W ogóle w chwilach zagrożenia czy obojętności pomaga kontakt z każdym
    pięknem które On stworzył.

  • Tylko ja w tym stanie "bez Boga " czuje się beznadziejna... czuje, że to wygląda tak jakbym była z Nim tylko w dobrych chwilach.. a kiedy jest pod górkę to się użalam :-( i Go ranię.

  • No i właśnie to robie w tej chwili...

Zostaw komentarz

Musisz być , aby zamieścić komentarz.

© Copyright 2010; Wiara. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Mam dwie strony - jak księżyc | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd