« Piękne natchnienie Nauka »

Chyba zrozumiałam

31.05.2018

No tak... myślę, że zrozumiałam dlaczego nie mogę wciąż czuć jednakowo silnej miłości do Boga. Nie tylko dlatego, że jest to próba. Ale jest to dla mnie utwierdzenie i dowód na to, że On istnieje. Być może dlatego wątpliwości nie dokuczają mi  tak bardzo :-) 

Kiedy czuję tę wielką miłość to jestem gotowa na wszystko, mam ochotę zrezygnować ze wszystkiego jeśli byłaby taka Jego wola. Nie zawsze to czuję.. czasem zwyczajnie staje się słaba i mam wrażenie, że nie potrafię ogarnąć takiej miłości dla Niego, chociaż bardzo bym chciała. 

1 Komentarz

  • Ach ta wrażliwość kobieca. Jak nie poczują to nie zrozumieją.

  • Rozum nie pomoże tym, co nic nie czują.

  • Być może jesteśmy bardziej emocjonalne. :-) Ale co do postu... zrozumiałam wtedy kiedy nie czułam ;-)

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; Wiara. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Mam dwie strony - jak księżyc | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd