Mam Ciebie

Chociaż jakiś smutek znów wtargnął się w moje życie tym razem wiem, że mam Ciebie Jezu, wiem, że muszę walczyć z tym smutkiem.. bo mam po co. Muszę z Twoją pomocą zebrać się w garść bo przecież tyle mogę w życiu dobrego uczynić. A świat potrzebuje miłości. Kto ma ukazać ludziom Ciebie jak nie my - wierzący całym sercem!

Dziękuję Ci Jezu za to, że odczuwam smutek, dzięki niemu staję się bardziej wrażliwa na cierpienie innych. 

16.08.2018

Beznadziejna

Dziś czuję się tak beznadziejna, że najchętniej zniklabym z wszelkiego życia aby nikogo nie ranic, aby nikt mnie nie widział. Czuje niechęć do siebie tak wielką a jednocześnie wiem, że potrzebuje rozmowy... pewnie jutro minie ale czy nie będzie się z tego rozwijać znów coś poważniejszego?

Przepraszam Cię Jezu, że nie podołałam... że nie idę drogą, która powinnam .

12.08.2018

Upadek.. kolejny

Jezu mój najukochańszy, przepraszam za moją słabą wiarę.. nie jest ona mocna skoro tak często upadam. Wiem, że upadki są naszą częścią ale jednocześnie czuje, że ranię Cię tym.  I żadnego w tym usprawiedliwienia nie widzę. Chodź inni by twierdzili ze sam fakt tego mojego żalu jest postawą wiary to ja tam lepiej od nich wiem, że moje upadki są bez usprawiedliwienia. Wiem, że jesteś najważniejszy, wiem, że jesteś najpotężniejszy a mimo to szukam ziemskich przyjemności. To gorzej niż osoby niewierzące... one trochę nieświadomie to robią.. :-( przepraszam Cię Panie. 

11.08.2018

Krytyka potrzebna i umacniająca

Panie, przepraszam Cię za to, że patrzę na ludzi w pierwszej kolejności... a nie na Ciebie

Tak niestety się dzieje kiedy widzę jak ludzie oceniają moje postępowanie. Chyba nikt nie lubi być źle rozumiany,  krytykowany i źle oceniany. 

Ale dzięki Tobie zrozumiałam, że to nie jest najważniejsze. Że nie ocena, nawet tych najbliższych jest ważna. Ważny jesteś Ty :-) Ja to wiem... ale powiem Ci Jezu, że tak najzwyczajniej mi przykro z powodu tego odrzucania. 

Boże w Tobie chcę to przetrwać. 

 

21.07.2018

Pogorszenie

Chwilę mnie nie było tutaj... to nie oznacza nic dobrego. 

Poszłam w świat zewnętrzny. Zajęłam się głównie sobą i sprawami typowo ziemskimi. I jest mi przykro z tego powodu... :-( nie mam nic na swoje usprawiedliwienie i nie mam na tyle sił by to przerwać. 

 

Proszę Cię Jezu o wybaczenie... widzę że bez Ciebie jestem najsłabsza. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze dasz mi poczuć tą swoją bliskość. 

05.07.2018

© Copyright 2010; Wiara. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Mam dwie strony - jak księżyc | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd