Modlitwa o pokorę.. nie mojego autorstwa

 
 

Modlitwa o pokorę

 


 

Ojcze, dziś chcemy uznać się za pysznych i niezdolnych do bycia pokornymi. Ojcze, Ty wiesz, że chcemy, by obraz Twego Syna był w nas widoczny A jednak jesteśmy chorzy na tego raka, który nas toczy, a którym jest nasza pycha. Najpierw chcę wyznać, że jestem pyszny: jestem osobą straszliwie pyszną, jestem złodziejem, który kradnie Twą chwałę, zawsze starając się być pierwszym i w centrum zainteresowania. Dziś wyznaję, że staram się nie tylko mieć więcej, ale mieć więcej niż inni, nie tylko wiedzieć więcej, ale wiedzieć więcej niż ktokolwiek inny. Nie tylko więcej móc, ale móc więcej niż inni. Przebacz mi, Ojcze pokorny, moją pychę, która powoduje, że jestem w ciągłej rywalizacji z innymi. Już nie chcę dalej bronić siebie samego: Ty jesteś moim obrońcą. Już nie chcę dłużej opierać się na własnych siłach: Ty jesteś moim wspomożycielem. Już nie chcę wyprzedzać innych: ale byś Ty wyprzedzał mnie. Już nie chcę wzrastać sam, Panie: ale byś Ty wzrastał we mnie. Ojcze, dziękuję Ci za me ograniczenia, bo dzięki nim poznaję, że potrzebuję Ciebie i że potrzebuję moich braci. Dlatego odważam się Ci powiedzieć: nie uwalniaj mnie z tych ograniczeń, dzięki Ci za nie, dzięki za te defekty i dzięki również za te grzechy, bo poprzez nie rozpoznaję, że ja sam nic nie mogę i potrzebuję Ciebie. Panie kontynuuj we mnie swoje dzieła. Jeśli, abym dobrze pełnił ważną służbę, pełen mocy Boga, jest konieczne abym zniknął, uczyń to Ojcze Być może Ty się nie ukazałeś w całej Twojej wielkości i mocy w moim życiu, bo nie mam tego fundamentu pokory, aby móc dobrze pełnić tę służbę tak wielką, Uczyń mnie pokornym Twoją pokorą, Ojcze. Już nie chcę żyć ja, ale by Chrystus żył we mnie.

4 razy  to dziś czytałam i w końcu coś do mnie trochę dotarło. 

Dziękuję za wszystko Panie.

17.06.2018

Nowy post

No cóż... chyba zrobiłam coś źle! Zaczynam żyć moim poprzednim życiem.. tym bez Ciebie Boże. Moja więź z Tobą się psuje. Przepraszam. Wiem, że powinnam mimo wszystko zmusić się do nawiązania z Tobą kontaktu, jednak przychodzi mi to z taką trudnością, że zwyczajnie z lenistwa odpuszczam. Tylko tyle potrafię Ci dziś powiedzieć. Że jestem okropnie słaba i coraz bardziej leniwa. Przepraszam. Jeśli Twoja wola jest zgodna z tym o co Cię proszę to błagam nie pozwól mi Cię tracić. Ogarnij moje beznadziejne myślenie i tak pięknie je ulecz jak zawsze to czynisz. 

16.06.2018

Nauka

Ruszając w drogę z Bogiem każdego dnia uczę się czegoś nowego. On daje mi poznać jak należy postępować. Dzięki temu daje mi też jasno do zrozumienia, że jestem słaba, że bez Niego nie ma sensu wybierać się dalej. 

Dziękuję Ci Jezu za to, że dajesz mi tyle łask. 

10.06.2018

Chyba zrozumiałam

No tak... myślę, że zrozumiałam dlaczego nie mogę wciąż czuć jednakowo silnej miłości do Boga. Nie tylko dlatego, że jest to próba. Ale jest to dla mnie utwierdzenie i dowód na to, że On istnieje. Być może dlatego wątpliwości nie dokuczają mi  tak bardzo :-) 

Kiedy czuję tę wielką miłość to jestem gotowa na wszystko, mam ochotę zrezygnować ze wszystkiego jeśli byłaby taka Jego wola. Nie zawsze to czuję.. czasem zwyczajnie staje się słaba i mam wrażenie, że nie potrafię ogarnąć takiej miłości dla Niego, chociaż bardzo bym chciała. 

31.05.2018

Piękne natchnienie

Byłam zdruzgotana, zwyczajnie przytłoczona - i przyszedłeś mi z pomocą, taką piękną :-) poczułam, że chcę dla Ciebie wyzbyć się całego egoizmu, nic nie czynić dla siebie tylko dla Ciebie Panie. Sam fakt tego pragnienia pokazuje mi jak działasz. Dziękuję :-) 

21.05.2018

© Copyright 2010; Wiara. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Mam dwie strony - jak księżyc | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd