Skala sukcesu.

dodane 21:53

O sukcesie pani Igi Świątek.

Piękny sukces. Wygrany drugi turniej wielkoszlemowy w rywalizacji indywidualnej, czego żadnemu polskiemu sportowcowi się to nie udało przez 100 lat tenisa w Polsce. Jednak trzeba się na chwilę zastanowić jaka jest to skala sukcesu. Na miarę Polski ogromna, ale aby pani Świątek zapisała się w historii światowego tenisa na dłużej, to musiałaby wygrać przynajmniej 10 turniejów wielkoszlemowych i 50-60 turniejów WTA mniejszej rangi. W przeciwnym razie w skali światowej będzie tylko przelotną gwiazdką, która zniknie po kilku miesiącach i dobrze będzie jak polska tenisistka utrzyma się w pierwszej dziesiątce rankingu WTA przez parę lat. Na skalę polską będzie to ogromny sukces, światowy niestety nie. I może być tak jak z panią Osaką, która wygrała cztery turnieje wielkoszlemowe, była pierwsza w rankingu WTA, a obecnie spadła poza pierwszą dwudziestkę rankingu WTA. I pienia prasy światowej na jej temat się skończyły. Nikt o niej nie pamięta. Prasa opiewa tylko zwycięzców, a sukcesy się kiedyś kończą i zapada milczenie, które nie każdy potrafi znieść. Zatem można tylko pożyczyć pani Świątek dalszych sukcesów i zapisania się w historii światowego tenisa oraz pogodnego zejścia ze światowej sceny, które wcześniej lub później nastąpi. Może studia po skończonej karierze (doktorat ?).

nd pn wt śr cz pt sb

25

26

27

28

29

30

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

Dzisiaj: 06.10.2022