Nie dotykaj mnie.

dodane 21:58

Kilka uwag na temat tego co te słowa mogą znaczyć.

W dzisiejszej Ewangelii Jezus mówi do Marii Magdaleny, żeby Jego nie dotykała bo nie wstąpił jeszcze do Ojca. Moja interpretacja tego fragmentu jest następująca: Maria Madalena była bardzo związana uczuciowo z Jezusem. Nazwała Go Rabbuni co jest szczególnie uroczystą formą słowa ,,nauczycielu". Mogła traktować Jezusa jak mężczyznę, w którym była zakochana jak kobieta. Dotyk był substytutem posiadania Jezusa na własność, bliskości, więzi intymnej a nawet stosunku seksualnego. Jezus doskonale to rozumiał. Stąd Jego słowa - nie dotykaj mnie. Tu na ziemi jeszcze nie mogę być cały twój Mario tak jakbyś tego chciała, ale kiedy wstąpię do Ojca to wtedy będę. Zamieszkam w twojej duszy i twoim ciele przez Eucharystię tak, że będziemy ściślej złączeni ze sobą niż mąż z żoną podczas stosunku. Ale to nie będzie seks. Będzie to ogromna miłość duchowa dostępna jedynie dla Boga i stworzenia, które się z Nim łączy. I tak jest do dzisiaj - Jezus duchowo łączy z osobami konsekrowanymi, z kapłanami, tak, że cały się im oddaje na własność, a oni ze swej strony, gdy trwają w łasce uświęcającej to postępują do przodu i łączą się duchowo z Jezusem - Bogiem i człowiekiem bardziej niż mąż z żoną podczas stosunku. Wierni świeccy będą mieli taką intymną relację z Bogiem dopiero po śmierci. Dlatego stan kapłański i konsekrowany jest dużo wyższy niż małżeński - właśnie ze względu na zjednoczenie Boga z człowiekiem, które jest nagrodą za oddanie siebie na służbę Bogu i wyboru Jego jako jedynego Oblubieńca, czego w małżeństwie nie ma. Serce małżonków jest podzielone o czym pisze św. Paweł, że panna troszczy się o to jak przypodobać się Bogu, a mężatka jak przypodobać się mężowi. Podobnież jest z mężczyznami. Dlatego Kościół odszedł od małżeństw kapłanów, mimo, iż św. Paweł na nie zezwalał. Chodziło właśnie o niepodzielone serce w służbie Bogu.

 

Gdyby były dopuszczone małżeństwa księży, wówczas Kościół by dzisiaj zanikał, tak jak to ma miejsce w protestantyzmie. Zamiast sakramentów to by miał piosenki religijne i naturalne możliwości czynienia dobra, które są obarczone zepsuciem grzechu pierworodnego. Stan Kościoła dzisiaj byłby bardzo opłakany, tak jak cerkwi w Rosji i w innych krajach. Celibatu nie da się zrozumieć na gruncie naturalnym, bez odniesienia do wiary. Bez wiary nie jest możliwe zrozumienie, że celibat przekracza naturę, jest bardzo trudnym wymogiem, choć możliwym do spełnienia. Zresztą im człowiek starszy tym wymóg ten jest lżejszy a po 50-tce to można powiedzieć za Jezusem, że jarzmo jest słodkie a brzemię lekkie.

 

Osoby konsekrowane i kapłani niczego nie tracą z owoców małżeństwa. Oprócz silnej i świętej więzi z Bogiem są również płodni duchowo i tylko Bóg wie ilu ludzi zawdzięcza im zbawienie. Czyli rodzą oni w Bogu ludzi do nowego życia i to sensie dosłownym, wypraszając im przemianę w duszy, w woli w chwili śmierci, która to przemiana jest jak najbardziej rzeczywista. I rzecz na koniec: życie kapłańskie i konsekrowane jest życiem dziewiczym jakie będzie dla wszystkich dopiero po Paruzji. Dla wybranych jest ono dostępne już teraz jako powołanie i zadanie do realizacji. Jest to powołanie, nie dla wszystkich tylko dla wybranych, do szczególnej bliskości i świętości z Bogiem. Powołanie jest suwerenną decyzją Boga i zawsze jest łaską tak dla osoby powołanej jak i dla całego społeczeństwa i świata, gdyż nawet pojedyncza dusza kapłańska i konsekrowana może wpływać na losy całego świata. O jak wielki jest dar powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego.

nd pn wt śr cz pt sb

29

30

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

Dzisiaj: 13.10.2019