Nie rozumiem homilii Prymasa Polski

dodane 16:52

Wielkie święto, a ja w smutku... Wydawało mi się, że rozumiem Jana Pawła II, że rozumiem Stefana Kardynała Wyszyńskiego - wielkiego Prymasa Polski. Myślałem, że rozumiem Mój Kościół, ale homilii Prymasa Polski w części, ale moim zdaniem w istotnej części nijak nie potrafię zrozumieć. Wdzięczny byłbym za wszelki komentarze, które by mi to umożliwiły...

Jako nauczyciel podkreślałem często, że wytłumaczenie niezrozumiałych dla uczniów kwestii, jest moim "psim obowiązkiem". Jako owca i wierny syn Kościoła Katolickiego oczekuję od Prymasa Polski i Episkopatu wyjaśnienia pewnych stwierdzeń zawartych w homilii, a których nie rozumiem. Proszę o to i tego się domagam. Abp. Prymas w 16:16 mówi, żebyśmy zaczęli od siebie, a nie od innych. Dlatego jako wyborca i zwolennik PiS pytam:
1. Czy można mi postawić zarzut, że nie szanuję porządku i ładu społecznego, kiedy mam przekonanie, że dopiero teraz, ten porządek i ład społeczny jest we właściwy sposób wprowadzany? Kto zatem bezmyślnie go burzy? Czy władza, którą popieram? Ja takiego przekonania nie mam. Wreszcie jeżeli ten porządek by zakłamywał prawdę i nie służył sprawiedliwości, czy nie należałoby go zmieniać? Co zatem znaczy stwierdzenie Prymasa "dla takich, czy innych racji"?
2. Byłem przeciwny w referendum obecnie obowiązującej konstytucji i nie uważam, że ten "ład konstytucyjny" służy czemu innemu niż utrwalaniu wielu niesprawiedliwości, uważam, że ten ład nie jest oparty na prawdzie, a tym bardziej na ewangelicznej Prawdzie. Czy wreszcie w kompetencjach Prymasa Polski leży przywoływanie do szanowania "ładu konstytucyjnego" w obecności Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Ja to odebrałem jako "splunięcie mi przez Prymasa Polski w twarz", a jak odebrał to Prezydent RP dr prawa i strażnik konstytucji? Co to znaczy, że "ład konstytucyjny jest gwarantem bycia razem", czyż nie jest nim Chrystus jedyny Odkupiciel człowieka? Czy możemy "być razem" z przeciwnikami Chrystusa Mat 10,34-37? I kto "nadwyręża czy omija ład konstytucyjny"?
3. "Widząc nasze własne dobro i szanując je... ", czyż nie jesteśmy "...otwartymi i współczującymi, gotowymi do pomocy najbardziej potrzebującym słabym, prześladowanym ...uchodźcom". Czyż stanowisko ks.Cisło "Pomoc Kościołowi w Potrzebie" nie jest znana Prymasowi Polski? Inna jest sprawa z "migrantami", dla których nie można dokonać weryfikacji tożsamości. Czy znowu jest to uzasadniona kompetencja Prymasa Polski do wypowiadania się na ten temat przy takiej okazji?
4. Czy wreszcie "wspólny europejski dom" ma jakiekolwiek szanse, jeżeli " ...odcina się korzenie, z których się wyrosło" JPII ? Czy "solidarna miłość społeczna i pragnienie zrozumienia siebie nawzajem" na którym miałby się opierać ten "wspólny europejski dom", to termin ewangeliczny, czy jakaś kolejna utopia?
Dlatego proszę i domagam się od Prymasa Polski, albo od Episkopatu Polski wyjaśnienia tych kwestii lub o podanie, gdzie w nauczaniu Kościoła mogę znaleźć wyjaśnienie i zrozumienie tych kwestii, w przeciwnym wypadku pozostanę z przekonaniem, że Kościół w Polsce odrywa mnie od nauki Chrystusa w imię... no właśnie...

Kategorie

Ostatnio dodane

Polecam

Bądź na bieżąco