Przyspieszenie

dodane 16:23

I odliczanie...

No więc sprawy przyspieszyły. Finał już blisko. Zapowiada się przedtem jeszcze jakieś małe starcie, ale jeśli nie stanie się cud, nie wygram go. Zbyt wielki ten Goliat, a ja nie umiem strzelać z procy ;) Szkoda... Ale może tak będzie lepiej. Znajdę sobie w tym świecie inne miejsce. A może nie będzie trzeba szukać? Wszak wystarczy chwila, by stanąć przed Bożym trybunałem. Wypadek, zawał, rak trzustki... Możliwości co niemiara. Nie ma więc co planować...

Niby jestem pogodzony, ale czuję - dawno nie czułem - że ciśnienie jednak mi skoczyło. Zobaczymy.... Jeśli Bóg da, napiszę jeszcze jak sprawy się potoczyły. Piętnaście lat... Prawie piętnaście lat temu zacząłem pisać tego bloga. Z jednostronnym poruszaniem prawie wyłącznie tego jednego tematu. Nie wierzę, że to mogło tak długo trwać, jeszcze bardziej, że to wytrzymałem. Cóż, co się zaczęło, musi się skończyć...

Pozdrawiam tego, który tego bloga ewentualnie czyta :) Jakby co, proszę o choćby kropę w komentarzu. Żebym wiedział :)

 

nd pn wt śr cz pt sb

30

31

1

2

3

4

5

6

7

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

Dzisiaj: 11.09.2026

Kategorie