Lepsze byłoby ścięcie

dodane 09:02

... albo kula w łeb.

Dalej czekam... Decyzje zapadają, są odwoływane. Plany są, ale dokładnych nie ma - czyli ich nie ma, bo diabeł siedzi w szczegółach. Ogóle wizje, bez odniesienia do sił i środków, trudno nazwać planami. No więc czekam...

Ścięcie, kula w łeb... I po kłopocie. Mnie los przygotował trudniejsze wyzwanie: umieranie powolne, kawałek po kawałku. Tu odetną jedno, tu wytną drugie... Nieznośna tortura. Nie mam już nadziei. Pan Bóg... Mówią, że trzeba słuchać, co mówi. W tej sprawie nie słyszę nic. To znaczy zdaje mi się, że słyszę, a potem okazuje się, że faktycznie, zdawało mi się... Jak się modlić, gdy nie ma informacji zwrotnej? Gdy jedyną pewna odpowiedzią jest przesuwający się walec, już zaczynający swoją na mnie destrukcję? 

Co robić? Czekać? Brzydzę się walką z ludźmi. Nie umiem. Nie chcę. Boję się jej... A może trzeba?  Nie wiem. Bo jest tylko to milczenie. Jestem więc gotów przyjąć to, co się stanie bez żadnej walki. Wyniknie z tego jakieś dobro? Jeśli, to dowiem się dopiero na sądzie...

Najgorsze? Że nikt nie rozumie tego, co się we mnie dzieje. Tak, trzeba być mistrzem, żeby umieć pobić tak, żeby nie było widać... Niestety, trafiłem na takiego mistrza. Wstrętne...

nd pn wt śr cz pt sb

28

29

30

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

Dzisiaj: 14.07.2026

Kategorie