Wilczątko

Pierwsza jaskółka nie czyni...

dodane 08:32

...ale zawsze to radość...

Wczoraj, po południu po raz pierwszy w tym roku wypuściliśmy Wilczątko na popołudniowe hasanie z sąsiadami z naszych mikołowskich Kałuż. Co prawda zadania domowego miało mnóstwo, ale po tylu miesiącach szarości i chowania się przed smogiem, nie miałem serca więzić go w domu, kiedy w marcowych promieniach zębatego słoneczka mali sąsiedzi testowali stan huśtawek po zimie.

W ułamku sekundy Wilczątko stało ubrane w salonie i letnim sposobem chciało ewakuować się przez drzwi na taras. Już po chwili widzieliśmy jak cała gromada przetacza się z podwórka na podwórko z małym, brązowym labradorem jako nowym członkiem stada. Nie muszę chyba tłumaczyć jak tęsknym okiem odprowadzał ich nasz Wilkor.

My też zafundowaliśmy sobie sąsiedzki spacer wokół Wierzyska a jutro idę sprawdzić, czy w lesie wyrosły już przebiśniegi!

...

Idzie wiosna, czuje to w kościach!

nd pn wt śr cz pt sb

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

Dzisiaj: 24.08.2019