Zaskakujące...

dodane 21:09

Chciałabym napisać o moim ostatnim zdumiewającym doświadczeniu.

Niby zwykła rzecz: sesja, egzamin, wynik... Pamiętam ostatnie minuty przed rozpoczęciem egzaminu. Koleżanka poprosiła mnie o pożyczenie długopisu, gdy jej go podałam, powiedziała: "ma mi przynieść szczęście". Ja już wręcz nie pamiętałam o tym przesądzie. Natomiast jej słowa nasunęły mi myśl, że nie tylko ja obawiam się przed egzaminem, nie tylko mi zależy na jego zdaniu, i poleciłam Panu w modlitwie wszystkich moich kolegów piszących ten egzamin... Wczoraj usłyszałam, że mój rok napisał go bardzo dobrze, jak stwierdzili w zakładzie, były to może najlepsze wyniki... Może ktoś stwierdzi, że to przypadek, ale dla mnie ze wspomnieniem samego dnia egzaminu, jest to wymowny znak Bożej opatrzności i mocy modlitwy, którą zanosi się za innych, przełamując swój własny lęk.

Na dziś to wszystko, jutro kolejny egzamin.

nd pn wt śr cz pt sb

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

Dzisiaj: 14.12.2019