Bóg mówi do ciebie

Czwarta Niedziela Wielkanocna

dodane 19:00

„I choć czasem nasze życie jest zawiłe, pogmatwane i tak trudne to nie zmienia faktu, że Bóg kocha nas ciągle taką samą miłością”.

 

Czwarta Niedziela Wielkanocna

Czytania: (Dz 13,14.43-52); (Ps 100,1-2.3,4b-5ab); (Ap 7,9.14b-I7); Aklamacja (J 10,14); (J 10,27-30);

 

(J 10,27-30)
Jezus powiedział: ”Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy”.

 

Te słowa, które kościół dziś nam daje jako pokarm duchowy. Niech będą dla nas wierzących drogowskazem w codziennym życiu. Jesteśmy owcami Pana i do niego należymy, i choć czasem nasze życie jest zawiłe, pogmatwane i tak trudne to nie zmienia faktu, że Bóg kocha nas ciągle taką samą miłością. I to właśnie ta miłość Boża sprawiła, że posłał na świat jedynego Syna, którego ewangelia Janowa w 10 rozdziale określa terminem dobry pasterz. Dobrym, bo czuwa troszczy się i kocha. Pasterz daje nam  to, co potrzebne tu i teraz na każdy dzień życia. Tylko współczesny człowiek zapomina o tym wszystkim i idzie sam. Często jak czarna owca, odchodzi od stada daleko w osobność i zamyka się swoim świecie, gdzie nie mam Boga i nie mam miejsca dla Jezusa. A tym bardziej dla prowadzenia w życiu przez Jezusa. A przecież zadaniem. pasterza jest dbać o owce prowadzić je. Jest to swoiste kierownictwo duszy, do którego zaprasza Jezus. On kierownik pasterz ja owca, czy dam się poprowadzić miłości?. Czy pójdę za swoimi pragnieniami i pożądaniami w codziennym życiu?. Te i inne pytania warto je zadać sobie samemu indywidualnie. Za kim idę za dobrym pasterzem, czy za wilkiem, kto przewodzi mojemu życiu wiary. Jezus czy demon? Prawda dobro i miłość, czy zło i nienawiść, i grzech. Jaką jestem owcą posłuszną dobrą czy chodząca swoimi drogami życia?. Jezus daje dziś zapewnienie tym, którzy idą za nim” I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy”. Te słowa niosą nadzieje i są pełne miłości, którą On pragnie dziś mi ofiarować.

Zadanie na dziś myśleć o tym, by stawać się jeszcze bardziej zjednoczoną z Jezusem w Jego miłości, ale też w Jego krzyżu i cierpieniu. Dać się prowadzić Jezusowi i być owcą, znać swoje miejsce iść za Jezusem nie przed Nim. Uczyć się pokory i miłości. Amen.