Codzienność, Znaki nadziei

W rozdarciu

dodane 09:49

Fajnie, gdy co nie zrobię będzie dobrze. Gorzej, gdy co nie zrobię, będzie źle.

Ot, takie dylematy... Życie. Tak to już jest. Dawniej w takich sytuacjach najczęściej wołałem pytając Boga gdzie jest. Z czasem to pytanie zadawałem coraz rzadziej. Za to częściej pojawiało się "co chcesz mi przez to powiedzieć". Dziś najczęściej pojawia się "bądź Twoja wola"; choć nie rozumiem ufam, że tak jak decydujesz, jest dobrze...

Czytałem dziś, co o ascezie mówił ks. Grzegorz Strzelczyk. O, pod tym adresem: https://info.wiara.pl/doc/9600644 ... Nie no, fajnie. Zwłaszcza to podkreślenie, że w ascezie nie chodzi o zadawanie sobie niepotrzebnego cierpienia. Ale ostatnio to w ogóle asceza.... To nie jest słowo, które wzbudza we mnie pozytywne emocje. Za bardzo kojarzy mi się - w dużej mierze niesłusznie, ale kojarzy się - z autotresurą. A ja wiem, że nawrócenie, to metanoia, czyli zmiana sposobu myślenia. Jeśli więc asceza - np. post polegający na tym, że czuję się głodny  - pomaga zmienić myślenie, to dobrze. Ale gdy jest tylko ćwiczeniem woli...

Hm. A może trzeba by ją zacząć ćwiczyć? Zawsze się ze mnie koledzy śmiali, że szybko się zniechęcam. Do ćwiczeń fizycznych znaczy się. Cóż, nigdy nie lubiłem gimnastyki. Wolałem bieg, grę, jazdę na rowerze, górską wspinaczkę... Może trzeba mi popracować nad silniejsza wolą i w innych wymiarach? Zastanowię się...

 

 

nd pn wt śr cz pt sb

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

Dzisiaj: 07.03.2026