« Hmm... wieczny student »

Podróże małe i duże 1/17

16.08.2017

Powoli zbieram się do powrotu na głębokie Kaszuby (naprawili prąd!) by jeszcze kilka dni odpocząć. Póki co zostawiam tutaj tylko kilka fotek z mojej podróży z T. do Karwi i przemiłego spotkania z moją starą, długo niewidzianą znajomą. Poszliśmy na plażę ok 18 i jakie było moje zdziwienie, gdy się okazało, że tak niewielu turystów spotkałam ;)

Mimo, że nie planowałam robiąc zdjęcia wrzucać ich tutaj to jednak standardowy "portret wakacyjny" mój i T musiałam strzelić ;)

T. niestety wymiękł za powrotem i już nigdzie nie zboczyliśmy. A okazja o zachodzie słońca była przednia bo jechaliśmy wzdłuż jeziora żarnowieckiego, od strony tej nigdy nieukończonej elektrowni jądrowej - strasznie mnie korciło byśmy się tam zatrzymali i zrobili kilka zdjęć - industrialny, postapokaliptyczny obraz budowy o pięknym zachodzie słońca to by było coś... no ale nie tym razem. Pozostało tylko z drogi cyknąć rozprowadzenie napięcia z elektrowni wodnej z drugiej strony jeziora ;)

Wpis w kategorii: Dziennik pokładowy

1 Komentarz

  • T. można poznać po cieniu, jaki rzuca na Bożą ziemię. :D Pozdrowienia i dla niego. A meduzy się nie bał??? :D
    Czy te ostatnie pogodowe kataklizmy nie zaszkodziły mrówkom???

  • Troszke zaszkodziły - np zwalone drzewo nie pozwalało mi wyjechać z działki, ale niezawodni Kaszubi pośpieszyli mi z pomocą (uwaniając mnie i 3 innych sąsiadów ;) ). Ale dziś tam wracam (prąd po trzech dniach naprawili) więc pewnie jeszcze zrobie rekonesans w okolicznych lasach

  • zielona mrówka......witaj świecie!Po przejrzeniu wpisów(ta skleroza)widzę ,że miałam rację:D

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; W green świecie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Z bliska widać niewidoczne | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd