Z jakiego powodu?
Sobota XIV Tygodnia Zwykłego - 12.07.2008 (1 P 4,14)
Błogosławieni jesteście,
jeżeli złorzeczą wam z powodu imienia Chrystusa,
albowiem Duch Boży na was spoczywa.
Te słowa słyszymy dzisiaj w śpiewie przed Ewangelią. I rzeczywiście czasami ludzie się od nas odsuwają, unikają kontaktu, obgadują, wyśmiewają, czy wręcz złorzeczą nawet. Czy zatem jesteśmy “męczennikami”? Może i tak, a może tylko tak nam się wydaje - bo niekiedy wcale nie dzieje się tak “z powodu imienia Chrystusa”, ale dlatego, że to z nami nie da się po prostu wytrzymać…
12 lipiec, 2008 o 7:12 pm
Często ludzie denerwują mnie, czynią tak często coś fałszywie,często są tak nierozsądni,postępują tak nierozważnie.Po prostu ciężko mi zaakceptować takich ludzi.
Tylko pytam się siebie, jak Chrystus to robił,że mogł znosić wszystkich ludzi, przecież ludzie obok Niego nie byli wspaniali.Na pewno widział błędy innych, o wiele wyrażniej niz ja, a jednak nie pogardzał Nimi, nie odsuwał Ich na bok, tylko kochał…
Kochał wszystkich bez wyjątku, chociaż między nimi był zdrajca. Bog znosi także i mnie, nawet kiedy działam przeciw Jego woli,kiedy coś obiecuję - a w kilka minut potem nie myslę więcej o tym.Bóg nie widzi moich błędów i kocha mnie. Chcę starać się postępować tak jak On.U innych widzieć nie tylko błędy,lecz cieszyć się z Ich zalet.Wtedy będę mogła znosić także uciążliwych ludzi i kochac Ich, ponieważ Oni są tacy jak ja … a Bóg także znosi mnie.
Moje zycie, moja postawa zyciowa może być przeszkodą, wsparciem, zachętą dla bliżnich.
Być przeszkodą w wierze znaczy: z mego powodu inni będą mieli ciężej, z mego powodu bliżni przestaną wierzyć - nie będą mogli wierzyć w dobro, w miłosierdzie, z mego powodu ludzie będą uważać swoje zycie za bezcelowe,za pozbawione sensu.
Moje zycie nie nalezy tylko do mnie samej, ponieważ od mojego zycia,zależą także inni.Jeżeli moje zycie nie jest godne wiary,wówczas inni nie mogą na nim budować, wówczas moje zycie nie tworzy dobrego fundamentu.
Moja postawa zyciowa moze mieć wpływ na bliżnich, dlatego ponoszę wielką odpowiedzialność.
Moje postępowanie może u bliżnich zniszczyć Ich wiarę, czy moje postępowanie jest wówczas dobre ?
‘’Czyńcie wszystko na Chwałę Boga ‘’
Czy mój czyn jest na Chwałę Boga? jeżeli przez niego osłabiam wiarę moich bliżnich ?
Postępowac po chrześcijańsku, znaczy brać pod uwagę także wiarę małych i słabych, i …. czynić wszystko na Chwałę Boga.
‘’Żyjcie tak,żebyście dla nikogo nie byli zgorszeniem ‘’
12 lipiec, 2008 o 7:25 pm
Nie jest ważnym, czy mnie chwalą, czy złorzeczą mi. Ważnym jest, bym w swoich wyborach kierowała się wolą Bożą, a nie tym, jak odbiorą mnie inni. Tylko wtedy będę umiała być obojętna, na to, jak postrzegać mnie będą inni. Pochwała nie wprowadzi mnie w jeszcze większą pychę, a złorzeczenie nie będzie mnie dołować.
Niestety, chyba jeszcze zbyt często kieruję się głównie względami ludzkimi.
Jakie są motywy moich wyborów??
Ciągle się uczę, by kierować się tym, co chciałby ode mnie Pan Bóg… i ciągle doświadczam, że to wcale nie takie proste…