Ciekawe ilu ?

Kategoria Notes . xadams poniedziałek maj 26, 2008

Poniedziałek VIII Tygodnia Zwykłego - 26.05.2008 (Mk 10,17-27)

„Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne ?”

Pytanie zapewne było szczere i szczera chęć dowiedzenia się jak brzmi odpowiedź. Okazało się jednak, że przestrzeganie przykazań od lat młodości to jeszcze nie wszystko. Jezus chciał czegoś więcej - oddania majątku i pójścia za Nim. To wezwanie przerosło jednak owego człowieka - i można się temu dziwić z pobłażliwą wyższością, dopóki nie spróbujemy wyobrazić sobie, że to do nas, tu i w tej chwili Chrystus wypowiada te słowa:

Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną.

Ilu z nas by się na to zdecydowało?

W duchu Eliasza

Kategoria Notes . xadams sobota maj 17, 2008

Sobota VI Tygodnia Zwykłego - 17.05.2008 (Mk 9,2-13)

Trochę dziwnie słucha się dzisiaj końcowego fragmentu Ewangelii. Niektórzy nawet przytaczają go jako argument za reinkarnacją twierdząc, że Jan Chrzciciel był jednym z kolejnych wcieleń Eliasza. Tymczasem przeczy temu wiele faktów i fragmentów Pisma Świętego: 1. Żeby Jan Chrzciciel mógł być wg tej teorii kolejnym wcieleniem Eliasza, ten musiałby najpierw umrzeć. Tymczasem Żydzi wierzyli, że Eliasz nie umarł, ale został za życia wzięty do nieba i oczekiwali, że w odpowiednim momencie powróci na Ziemię, żeby przygotować ich na przyjście Mesjasza. [Podczas gdy oni szli i rozmawiali, oto zjawił się wóz ognisty wraz z rumakami ognistymi i rozdzielił obydwóch: a Eliasz wśród wichru wstąpił do niebios.( 2 Krl 2,11)]

2. Jan Chrzciciel zapytany przez kapłanów i lewitów wprost o to, czy jest Eliaszem, zaprzeczył [„Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: Kto ty jesteś?, on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: Ja nie jestem Mesjaszem. Zapytali go: Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem? Odrzekł: Nie jestem. Czy ty jesteś prorokiem? Odparł: Nie!”( J 1,19-21)].3. Chrystus mówiąc, że „Eliasz już przyszedł” miał na myśli Jana Chrzciciela, który poprzedza Pana „w duchu i mocy Eliasza” (Łk 1,17). Nie chodzi tutaj zatem o jedność osoby, ale posłannictwa. Rola Jana Chrzciciela była podobna do tej, jaką w S.T. pełnił prorok Eliasz , który zapowiadał przyjście Mesjasza [„Oto ja poślę wam proroka Eliasza przed nadejściem dnia Pańskiego , dnia wielkiego i strasznego” ( Mal 3,23) ] i odpowiednio : np. Iz 40,3 ; Mt 3,1-3. Żydzi uważali, że przed nadejściem Chrystusa pojawi się Eliasz. Jezus daje im do zrozumienia, że zadanie Eliasza spełnił już Jan Chrzciciel, który został odrzucony przez faryzeuszów i skazany na śmierć przez Heroda.

4. Także Jezus był uważany przez niektórych za Jana Chrzciciela lub za Eliasza. (Mt 16,14). Chodzi tutaj o duchową kontynuację misji wielkich proroków. Ludzie nie mogli uważać Jezusa za wcielenie Jana Chrzciciela, ponieważ żyli oni niemal w tym samym czasie; nie mogli też go uważać za Eliasza, który wg nich nie umarł. Jest to kolejny dowód na to, że chodzi o jedność posłannictwa, a nie tożsamość osób.

5. Pytania uczniów po Przemienieniu, dotyczące Eliasza można rozumieć tak: dlaczego Eliasz nie ukazał się wcześniej, skoro Jezus już został uwielbiony w chwili przemienienia, albo też: dlaczego Eliasz znikł nic nie zdziaławszy, skoro ma on przygotować wszystko na przyjście Mesjasza. Odpowiedź Jezusa zdaje się potwierdzać, że Eliasz przywróci właściwą dyscyplinę moralną i religijną i rzeczywiście przyjdzie przed paruzją Chrystusa na świat. Zdaniem innych Jezus nie tylko zapowiada przyjście Eliasza, ale je raczej wyklucza, ponieważ jak wynika z kontekstu Eliasz już przyszedł, a proroctwo Malachiasza urzeczywistniło się w osobie Jana Chrzciciela, którego nauczyciele Prawa i faryzeusze nie uznali za Bożego wysłannika. Również Jezus dozna od nich cierpień i wzgardy.

Poprawka

Kategoria Notes . xadams niedziela maj 11, 2008

Zesłanie Ducha Świętego - 11.05.2008 (J 20,19–23)

Nie tak dawno temu, podczas kazania wielkanocnego ukazywałem jak wielkim nieprawdopodobieństwem, po ludzku rzecz biorąc, było zachowanie Apostołów po śmierci Jezusa:

Dlaczego więc ci upokorzeni, przerażeni, „schowani przed Żydami” prości i niewykształceni uczniowie mizernego i ukrzyżowanego proroka nagle „zbierają się w sobie” i podejmują decyzję wyzwania nie tylko władz hebrajskich, ale i rzymskich?

Stwierdziłem wówczas, że odpowiedź na te wszystkie pytania, odpowiedź w sposób logiczny, spójny i konsekwentny wyjaśniająca zaistniałą sytuację jest jedna:

JEZUS ZMARTWYCHWSTAŁ, a oni Go widzieli i uwierzyli Mu.Tymczasem rozważając czytania dzisiejszej liturgii słowa, dochodzę do wniosku, że trzeba tę odpowiedź zweryfikować, a konkretnie - uzupełnić. Czytamy bowiem:Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami.

Działo się to zatem wówczas, kiedy Apostołowie już wiedzieli o zmartwychwstaniu - ukazał się wcześniej Marii Magdalenie, kobietom idącym do grobu, Piotrowi, uczniom zmierzającym do Emaus. Mimo to zamykają się “z obawy przed Żydami”. Także i później nic nie słyszymy o tym, aby w jakiś szczególny sposób głosili Dobrą Nowinę. Nie wystarczyła więc ludzka wiedza, radość i chęci - potrzeba było umocnienia darami Ducha Świętego. Mówi nam o tym dzisiaj święty Paweł:

Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: ”Panem jest Jezus”.

Bez komentarza

Kategoria Notes . xadams czwartek maj 8, 2008

Czwartek, Uroczystość Świętego Stanisława, bpa i męcz. - 08.05.2008 (Rz 8,31b-39)

Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować? Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł za nas śmierć, co więcej, zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami?

Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Jak to jest napisane: „Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź”.

Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

Piękne słowa… I tak mi się jakoś dzisiaj wydaje, że wszelki komentarz do nich byłby czymś zbędnym i niepotrzebnym…

Wdzięczność…

Kategoria Notes . xadams środa maj 7, 2008

Środa VII Tygodnia Wielkanocnego - 07.05.2008 (J 17,11b-19)

A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie…

Gdyby tutaj na ziemi jakiś człowiek oddał za nas życie, wspominalibyśmy go z wdzięcznością po kres swoich dni i opowiadali o tym przy każdej nadarzającej się okazji…

Nie da się inaczej

Kategoria Notes . xadams wtorek maj 6, 2008

Wtorek, Święto Świętych Apostołów Filipa i Jakuba - 06.05.2008 (J 14,6-14)

Ja jestem

DROGĄ

Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują. (Mt 7,14)

PRAWDĄ

Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu. (J 18,37b)

i ŻYCIEM

Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. (J 6,53b)

Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

Zbytnia pewność

Kategoria Notes . xadams poniedziałek maj 5, 2008

Poniedziałek VII Tygodnia Wielkanocnego - 05.05.2008 (J 16,29-33)

Oto teraz mówisz otwarcie i nie opowiadasz żadnej przypowieści. Teraz wiemy, że wszystko wiesz i nie trzeba, aby Cię kto pytał. Dlatego wierzymy, że od Boga wyszedłeś

Już trzy lata z Nim chodzili i słuchali Go wielokrotnie. Teraz doszli do przekonania, że już dojrzeli w wierze, że Go zrozumieli, że wreszcie wiedzą o co chodzi. Tymczasem Jezus zapowiada ich zdradę i odejście.

Kiedy człowiek poczuje się zbyt pewnie, kiedy wydaje mu się, że zwalczył swoje słabości i wady, że uporał się już z takim czy innym grzechem - wówczas bardzo często przychodzi upadek…

Wpatrzeni

Kategoria Notes . xadams niedziela maj 4, 2008

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego - 04.05.2008 (Dz 1,1-11)

Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo?

Trudno się im dziwić. Przecież nam też dobrze jest “wpatrywać się w niebo” - podczas modlitwy, adoracji, Mszy Świętej. Wokół nas ludzie podobni do nas. Nikt nas nie wykpi, nie wyśmieje naszej wiary i tęsknoty za Bogiem. Ale te chwile nie są nam dane jako cel sam w sobie. Mają nas umacniać do tego, aby “zejść z góry” i pójść między tych, którzy - choć  ich zachowanie i słowa często temu przeczą - potrzebują naszego świadectwa o tym, że Pan Bóg istnieje i nas kocha.

Królowa?

Kategoria Notes . xadams piątek maj 2, 2008

Uroczystość NMP Królowej Polski - 03.05.2008

„Tyś wielką chlubą naszego narodu”, „Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo”.

Ileż to ludzi, w tak wielu kościołach naszego kraju śpiewa dzisiaj te słowa. Lecz ów jakże podniosły i radosny nastrój mąci pytanie, które jak czarna chmura, przychodzi na myśl. Ilu jednak jest takich, którzy w tej Twojej Polsce, w Twoim królestwie zakrzykną: My nie potrzebujemy Królowej, my mamy demokrację! Nikt nie będzie nami rządził, nikt nie będzie nam mówił jak mamy żyć. Sami sobie ustanowimy prawa, przegłosujemy co dobre, a co złe, w dyskusjach ustalimy które przykazania zachować, a które odrzucić - bo są już przestarzałe, nie na dzisiejsze czasy.

Kiedyś byłaś potrzebna

- gdy potop szwedzki zalewał ojczyznę, gdy trzeba było cudu nad Wisłą

uciekaliśmy się do Ciebie

- w czasie okupacji, i potem, gdy odzyskawszy wolność utraciliśmy niezależność, gdy Prymasa zamknięto nam do więzienia - padaliśmy na kolana, gotowi nawet puste ramy całować, wołaliśmy gromkim głosem, jak jeden mąż - „My chcemy Boga w książce, w szkole”, śpiewaliśmy wśród obłudy, zakłamania, gwałtu i strachu - „Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie”

I stał się cud.

Wyprowadził nas z niewoli faraona, suchą nogą przeszliśmy Czerwone Morze -i były przepiórki, była manna, ludzie wyszli z więzień i zapełniły się sklepowe półki.

Ale była także góra Synaj i Tablice Przymierza. Były słowa: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną” - i były przykazania.

Jakże krótką mamy pamięć, jakże szybko zapomnieliśmy o cudach Bożych, które dokonały się na naszych oczach. Ze złota odlaliśmy sobie bożki i cielce i oddajemy im cześć. Sprzeniewierzyliśmy się Bogu i zostaliśmy sami. Włóczymy się po pustyni, błąkając się tam i z powrotem.

- kłótnie, podziały i kłamstwa
- zazdrość i nienawiść
- pornografia w kioskach i przemoc na ulicach
- afery, korupcja i skandale
- bezrobocie i brak perspektyw na przyszłość

zbudowaliśmy sobie nową wieżę Babel

pomieszały się nam języki

kąsają nas jadowite węże

bo zapomnieliśmy, że bez Boga nic nie możemy uczynić

I dziś już nawet wśród pobożnych rozlega się szemrania: „Po coś nas wyprowadził na tę pustynię? Tam było nam lepiej: mieliśmy pełny brzuch, i chleb i pracę.”

- co nam dał krzyż w szkole i ksiądz w telewizji?
- co nam pomogła obrona nienarodzonych?
- co nam pomogła nauka Kościoła?

Wartościami chrześcijańskimi mamy się żywić?

Już nam się uprzykrzył ten pokarm mizerny!

I jakże wielu woła dzisiaj tak, jak owi ludzie z „Kwiatów Polskich” Tuwima:

„Nieraz wzdychali, zazdrościli:
gdybyż to nam…, w dziejowej chwili…
Gdybyż naszemu narodowi
Takiego wodza i geniusza!…
Wróg? Niemiec? Owszem, proszę pana,
Ale uchylam kapelusza. Szatan? Bodajby i szatana
Takiego mieć, proszę ja pana,
Bo to potęga - a nam trzeba
Potęgi, jeszcze raz potęgi”

Nam to jest obojętne: Wróg, Niemiec, Faraon czy Szatan. Wszystko nam jedno - byle dał czego pragniemy: Chleba i Igrzysk.

A Maryja?

Niech nawet i będzie Królową, ale taką jak tamta - w Anglii. Dystyngowana, elegancka, wytwornie ubrana. Będziemy ją podziwiać i wozić karetą, będziemy się jej kłaniać i ją oklaskiwać - ale do rządzenia niech nam się nie wtrąca.

Chleba i igrzysk

- ale przecież „Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.”

I boję się, że tak jak Izraelici, również i my usłyszymy z ust Boga te słowa:

Nie dojdziecie do Ziemi Obiecanej, nie zobaczycie jej. I będziecie się błąkać po pustyni aż wymrze to pokolenie wiarołomne i przewrotne. I dotrą tam wasze dzieci i wnuki wasze.

Dlatego gromadzimy się dzisiaj u stóp Matki i Królowej naszej, aby z tej biednej ziemi wołać: Nie opuszczaj nas! Bądź z nami w każdy czas! - zwłaszcza w ten czas, jakże trudny i bolesny. Przychodzimy aby po raz kolejny błagać o cud, cud przemiany naszego kraju, naszego narodu, o cud przemiany naszych serc. Za Jej wstawiennictwem wołamy do Boga za naszą ojczyznę słowami poety:

„My, ludzie skromni, ludzie prości,
Żadni nadludzie ni olbrzymy,
Boga o inną moc prosimy,
O inną drogę do wielkości: ( … )
Daj nam uprzątnąć dom ojczysty
Tak z naszych zgliszcz i ruin świętych
Jak z grzechów naszych, win przeklętych:
Niech będzie biedny, ale czysty
Nasz dom z cmentarza podźwignięty. ( … )
Daj rządy mądrych, dobrych ludzi,
Mocnych w mądrości i dobroci. ( … )
Daj pracującym we władanie
Plon pracy ich we wsi i miastach,
Bankierstwo rozpędź - i spraw, Panie,
By pieniądz w pieniądz nie porastał. ( … )
Puszącym się, nadymającym
Strąć z głowy ich koronę głupią,
A warczącemu wielkorządcy
Na biurku postaw czaszkę trupią. ( … )
Niech się wypełni dobra wola
Szlachetnych serc, co w klęsce wzrosły,
Przywróć nam chleb z polskiego pola,
Przywróć nam trumny z polskiej sosny.
Lecz nade wszystko - słowom naszym,
Zmienionym chytrze przez krętaczy,
Jedyność przywróć i prawdziwość:
Niech prawo zawsze prawo znaczy,
a sprawiedliwość - sprawiedliwość.
Niech więcej Twego brzmi imienia
W uczynkach ludzi niż w ich pieśni,
Głupcom odejmij dar marzenia,
A sny szlachetnych ucieleśnij.”

 

Obietnica

Kategoria Notes . xadams piątek maj 2, 2008

Piątek VI Tygodnia Wielkanocnego - 02.05.2008 (J 16,20-23a)

Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość.

Jezus obiecując nam radość nie przemilcza faktu, że czekają nas też chwile trudne. Smutek o którym mówi jest bowiem nieodłączną częścią ludzkiego życia na ziemi. Jednakże mądrze przeżyty może prowadzić do nowego życia. Tak jak dla matki rodzenie związane jest z niepokojem, myślą o bólu - prowadzi jednak do radości z nowego życia.

Jeśli więc wśród tych wszystkich trudnych spraw, których doświadczamy, wytrwamy przy Jezusie, spełni się Jego obietnica:

rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać

Powered by Wordpress
theme by evil.bert