Nasze spotkania

Coraz wyraźniej rozpoznaję, że my ludzie, choć często o tym nie wiemy, spotykamy się zawsze po to, by wspólnie odnajdywać prawdę .. I że po to się też kochamy. Prawda przyciąga nas do siebie, a potem splata ze sobą. Delikatnie, nie sprawiając nam bólu i nie krępując swobody ruchów. Gdzieś tam głęboko, bardzo głęboko w sobie czujemy wtedy, że nas uszczęśliwia. Tylko ona. Niezależnie od jej smaku, brzmienia i koloru. A ma ich tak wiele!

Boże, czy takie wybrałeś dla nas wszystkich przeznaczenie? Po to jesteśmy, żeby z radością odkrywać Twoją prawdę i wcielać ją w życie? Tworzyć z niej rzeczywistość? Tą czystą? Czy właśnie za to i tylko za to nas wynagradzasz swoją łaską?

20.12.2016

Uznać Twoją wyższość, Panie ..

.. to nie osądzać, nie posądzać i nie przesądzać - nikogo, niczego i o niczym. Dawać myślą, słowem i czynem otwarte, jeszcze pytające, nie dokończone odpowiedzi, czujnie wsłuchując się, czy zbliżają do Ciebie - do Tego Jedynego, który sądzi i przesądza, bo sam jest odpowiedzią na wszystko. Prawdą i miłością. Być przez nie bezustannie poruszanym, nie zawsze wiedząc dokąd. Ale zawsze z tą samą radością.

13.12.2016

Bezbłędne dobro

Czasem ludzkie dobro składa się tylko z małych, krótkotrwałych uczynków .. A im mniejsze są, tym bardziej prawdziwsze, tym czystsze jest światełko, które nimi zapalamy. Ich prostota nie pozwala nam popełnić błędu. Dlatego, choć małe, to jednak sięgają głęboko, aż do serca osoby, którą nimi obdarzamy, wywołując po drodze jej uśmiech. Przypominają jej przez chwilkę o istnieniu miłości - o ciagłej bliskości Boga i Jego światła. Zawsze i we wszytkim.

08.12.2016

Miłość Ojca

Boże, Ty nigdy nie odchodzisz. Gdy nic się nie dzieje, znajduję Twoją ciszę. Jest pełna Ciebie, Twojego łagodnego spojrzenia. Czekasz w niej na mnie. Spokojnie i cierpliwie. Po prostu tam jesteś, ciągle jesteś - Twoja gotowość, Twoje oczekiwanie i Twoje pragnienie .., pragnienie mojej zgody, zaproszenie do Twojej bliskości i wspólnej drogi .., miłość Ojca.

03.12.2016

Samoistnie i bezboleśnie

Wiem, nie wolno się bać miłości, - tego co otwiera, co odkrywa, co rozplątuje, co budzi i porusza .. Nie wolno sie jej sprzeciwiać, bo każde jej działanie jest posłuszne Twojemu prawu. Trzeba jej cierpliwie i wytrwale zaufać.

A gdy mi się to udaje, to początkiem jej spełniania jest powstająca w mojej duszy przestrzeń. Rozległa, wolna, wypełniona światłem i tą lekko falującą ciszą, z której samoistnie i bezboleśnie rodzą się słowa prawdy. To pierwsze owoce Twojej obecności we mnie.

Tak lubię je słyszeć i zapisywać!

 

25.11.2016

© Copyright 2010; prześwity. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Przemijanie ma sens | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd