Niezliczona ilość dróg ..

.. prowadzi do Ciebie, Boże. W każdej chwili otwiera się przede mną nowa, dziewicza, jeszcze nie poznana i czeka radośnie na mój pierwszy na niej krok: Gdy wchodzę do sklepu po zakupy, gdy staję w kuchni do gotowania, gdy otwieram usta, żeby odpowiedzieć komuś na pytanie, gdy zaczynam pisać w blogu, gdy wybieram artykuł do przeczytania ..

To cudowne, zawsze i w każdej chwili móc się zbliżyć do Ciebie!

Ale w tej samej chwili i tak samo łatwo jest się od Ciebie oddalić .. Wtedy zadaj mi ból. A ja się zatrzymam, zawrócę.

 

21.06.2017

Czuć się naprawdę bezpiecznie ..

.. możemy tylko w objęciu kochających nas ramion.

Boże święte ramiona, choć niewidoczne, kochają nas najbardziej, a obejmując, jak żadne inne, pozostawiają nam swobodę ruchów. Nawet gdy je w naszym tańcu życia opuszczamy, nie zatrzymują nas na siłę, ale pozostają zawsze otwarte i cierpliwie czekają na nasz powrót.

W ten sposób możliwe sa dwa stany, dwa bieguny naszego ludzkiego istnienia: ten bezpieczny, w objęciach Bożej prawdy, i ten pełen zagubienia i lęku - poza nimi. Gdy pozna się oba, nie można inaczej, jak wybrać ten pierwszy, a gdy się go utraci - wciąż tęsknić za nim.

Panie spraw, by każdy z nas choć raz za życia znalazł sie w muszli Twoich ramion!
Wtedy już nikt i nigdy Cię nie zapomni.

10.06.2017

O to chodzi!

Chodzi o spotkanie! O spotkanie mojej woli z Boża wolą, o ten cudowny moment ich skrzyżowania! A gdy przy tym świadomie i bez wahania pochwycę Jego dłoń i nie zapomnę jej mocno i wytrwale trzymać, to ten krótki moment zamienia się w czas mojego spełniającego się życia, życia poruszającego się w głąb rzeczywistości, dotykającego ukrytej tam, przeznaczonej nam prawdy i radości. Wtedy staje się ono miłością, która przenika też na jej powierzchnię i znajduje tam te właściwe, szerokie i wąskie drogi, te właściwe, małe i duże cele oraz te właściwe, wypowiedziane i napisane słowa. Bo i tam chce się spełniać w skrzyżowaniu z moją - Boża święta, nieugięta wola.
I niech się spełnia!

18.05.2017

Wszystko zaczyna się ..

.. zawsze w duchu, w jego dobrowolnym wewnętrznym posłuszeństwie Bogu .., w jego radosnym przebudzeniu się do tego posłuszeństwa i rozpoznaniu, że po to istnieje. I już niepowstrzymanie i nieomylnie dąży do światła i życia, zabiera w nie myśli, uczucia i ciało, porządkuje i łączy je ze sobą we wspólnym uzdrawianiu i spełnianiu się, jednoczy je we wspólnej służbie ..

Wszystko zaczyna się od radości obudzonego z tęsknoty serca.

15.05.2017

Dałeś każdemu z nas życie, Panie ..

.. w tym ciele i na tej ziemi .. I natychmiast podałeś nam swoją rękę, by razem z nami po niej iść. Choć nie zawsze pozwalamy Ci się prowadzić, to nawet wtedy nas delikatnie trzymasz, zawsze gotowy nas podnieść, gdy upadniemy, i wyprowadzić na słoneczne drogi, gdy zbłądzimy w ciemnościach.

Życie, to uczyć się chodzić z Tobą za rękę. W tym ciele i po tej ziemi. Aż do szczęśliwego końca.

11.05.2017

© Copyright 2010; prześwity. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Przemijanie ma sens | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd