« Cena grzechu Czy naprawdę wiemy .. »

Czy mam rację ..

15.07.2017

.. że jeżeli od początku i w każdej chwili jesteś w każdym i przy każdym Twoim stworzeniu, Panie, to jesteś też w każdej ich radości, wzrastaniu, w każdym ich trudzie, w każdym ich cierpieniu i w każdym umieraniu?

Jeśli tak, to jak niewyobrażalnie duża musi być ilość tego, co przeżyłeś i zniosłeś już razem z nami wszystkimi, jak niewyobrażalnie większa od tej odrobiny naszych osobistych dobrych i złych doświadczeń! A więc nic nie jest Ci obce, bo w niczym nie zostawiłeś nas samych, bo współżyjesz i współistniejesz ze wszystkim i we wszystkim ..

Dlaczego, Panie? Dlaczego chcesz nas tak nieskończenie poznać? Aż do największego bólu?

1 Komentarz

  • Dobrze pamiętać,uświadamiać sobie jak najczęściej
    że obecność Boga jest stała a my stoimy przed Jego Obliczem.
    I jest to nawet bardziej realistyczne od tego co dostrzegamy zmysłami.

  • Ja Ciebie kocham i dlatego przy Tobie trwam. Ja Ciebie bardzo dobrze znam. Miłość nie boli. Miłość uskrzydla. Boli tylko brak miłości.

  • Tak, WiaroMIłości, to cudowne, kiedy Bóg, ta najwyższa i najprawdziwsza rzeczywistość staje sie nagle nam taki realny, kiedy nasza swiadomosć Mu na to pozwala, nawet w najtrudniejszych chwilach! Dziękuję ci za to spostrzeżenie :)

  • Krzysiekniepiekło, jeśli się kocha, to czuje się też cierpienie kochanej osoby, jej lęki, trudy, zranienia .., czuje sie conajmniej tak silnie, jak ona sama. W ten sposób i miłość potrafi boleć, bo ona a najwyższym stopniu wspólczuje i wspólprzeżywa. I przecież Bóg, jego miłość do nas, tez to robi, i na pewno jeszcze pełniej i głebiej niż kochający człowiek. To właśnie dzisiaj poczułam i o tym napisałam.

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; prześwity. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Przemijanie ma sens | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd