Wierność

Wierność to być sługą tylko miłości, to tylko jej dawać panowane nas sobą i pozwalać się kształtować, napędzać i prowadzić .., to tylko jej szukać i tylko do niej wracać .., to być tylko dla niej domem. To lekkość i radość w biskości Boga. To widzieć światło i kolory. Nawet w ciemności. To słyszeć melodię ciszy. Nawet w zgiełku. To żywe, ciepłe, otwarte na świat wspólczujące i współradujące się ludzkie serce.

Panie, budź w nas tęsknotę za Tobą.

14.02.2017

Boży ptak

Nie tylko ja potrzebuję miłości, żeby żyć, ale miłość potrzebuje mnie, żeby w moim życiu istnieć .., potrzebuje we mnie tej wewnętrznej świątyni, tej otwartej, czystej, stęsknionej za nią przestrzeni, tego bezpiecznego domu we mnie, do którego mogłaby się wprowadzić i w nim trwać. Ona jak ptak szuka dla siebie gniazda w człowieku. I gdy je w nim znajdzie, będzie zawsze do niego wracać.

Chcę obecności tego Bożego ptaka w sobie. I chcę jego wolności. 

08.02.2017

Ale uśmiech zostaje

Gdy cierpienie przejmie nade mną całkowita władzę i swą siłą stłumi zagubione myśli, rozpędzi złudzenia i zamęt uczuć, gdy jego bolesne, surowe panowanie odpowiednio długo wytrzymam, dzieje się coś cudownego: pochwycone przeze mnie wcześniej prawdy, rozpoznania, mądrości, te które pochodzą od Boga, lecz które do tej pory leżały jeszcze bezczynnie i bezowocnie na powierzchni mojej świadomości, zapadają się nagle głebiej, czasem aż do serca ..

I wtedy zaczynam je w sobie czuć, ich życie, ich działanie, bo stają się częścią mnie, nowym duchowym organem, którego mi brakowalo. Dzięki niemu robię się prawdziwsza, bardziej spełniona - każda moja mysl, każde słowo, każdy czyn są bliższe prawdy, Tak po prostu. Lekko. Tylko wspomnienie bólu wyciska jeszczę łzę. Ale uśmiech zostaje.

05.02.2017

Odważniej siebie kochać

Choć ją znasz, chcę pokazać Ci prawdę o sobie, przyznać się do niej przed Tobą, przynieść ją całą i złożyć u Twoich stóp, żebyś mógł obdarzyc ją łaską i przemieniać w nową, lepszą prawdę o mnie. Tylko Ty to potrafisz. A im lepszą się staje, tym lżej mi ją nieść, bo bardziej należy do Twojej woli, bo głębiej wchodzi w jej moc i pełniej łączy mnie z Tobą, ze sobą i z całym światem.

Prawda, która noszę, nalezy do mnie, tak jak życie, które żyję. Nie powinnam jej odrzucać, lecz ją odkrywać i przyjmować, pomimo bólu, wstydu i lęku. Boże, pomóż mi odważniej siebie kochać.

28.01.2017

Karmiona przez Boga

Od pewnego czasu doświadczam, jak Bóg, Jego wieloraka bliskość, Jego słowo rozpulchniają, nawadniają i użyźniają moje wnętrze i jak lekko wnika w nie i przenika je teraz rzeczywistość .. Tam, głebiej rozpoznaję ją pełniej, bardziej czuję jej korzenie, jej tajemnicę, a tym samym też własne.

To mnie w srodku ożywia i jednocześnie sprawia, że jestem na świecie coraz bardzej obecna - całą sobą. Poraz pierwszy doświadczam tego jako dorosła kobieta. Wiem, że musiałam też tak czuć we wczesnym dzieciństwie, bo jest mi to znajome. Wspomnienie tego stanu ożyło również po urodzeniu moich dzieci, bo w nich go rozpoznawałam i razem z nimi go czułam. Dlatego tak mnie uszczęśliwiło stanie się matką. Ale teraz dołącza się do tego moje wlasne uczucie. Teraz karmi mnie nim bezpośrednio sam Bóg. Dziękuję, Panie!

24.01.2017

© Copyright 2010; prześwity. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Przemijanie ma sens | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd