O to chodzi!

Chodzi o spotkanie! O spotkanie mojej woli z Boża wolą, o ten cudowny moment ich skrzyżowania! A gdy przy tym świadomie i bez wahania pochwycę Jego dłoń i nie zapomnę jej mocno i wytrwale trzymać, to ten krótki moment zamienia się w czas mojego spełniającego się życia, życia poruszającego się w głąb rzeczywistości, dotykającego ukrytej tam, przeznaczonej nam prawdy i radości. Wtedy staje się ono miłością, która przenika też na jej powierzchnię i znajduje tam te właściwe, szerokie i wąskie drogi, te właściwe, małe i duże cele oraz te właściwe, wypowiedziane i napisane słowa. Bo i tam chce się spełniać w skrzyżowaniu z moją - Boża święta, nieugięta wola.
I niech się spełnia!

18.05.2017

Wszystko zaczyna się ..

.. zawsze w duchu, w jego dobrowolnym wewnętrznym posłuszeństwie Bogu .., w jego radosnym przebudzeniu się do tego posłuszeństwa i rozpoznaniu, że po to istnieje. I już niepowstrzymanie i nieomylnie dąży do światła i życia, zabiera w nie myśli, uczucia i ciało, porządkuje i łączy je ze sobą we wspólnym uzdrawianiu i spełnianiu się, jednoczy je we wspólnej służbie ..

Wszystko zaczyna się od radości obudzonego z tęsknoty serca.

15.05.2017

Dałeś każdemu z nas życie, Panie ..

.. w tym ciele i na tej ziemi .. I natychmiast podałeś nam swoją rękę, by razem z nami po niej iść. Choć nie zawsze pozwalamy Ci się prowadzić, to nawet wtedy nas delikatnie trzymasz, zawsze gotowy nas podnieść, gdy upadniemy, i wyprowadzić na słoneczne drogi, gdy zbłądzimy w ciemnościach.

Życie, to uczyć się chodzić z Tobą za rękę. W tym ciele i po tej ziemi. Aż do szczęśliwego końca.

11.05.2017

Nie jest łatwo ..

.. być człowiekiem. Nie być ptakiem, ani drzewem. Żyć pod niebem, tuż nad ziemią .. Nieprzerwanie, rozpaczliwie potrzebować Bożej ręki, jej uścisku, by nie spadać w otchłań ziemi, lecz unosić się ku światłu. Nie jest łatwo żywym mostem być lub kładką .. Ale chcę.

04.05.2017

Drogowskazy

Gdy się w labiryncie świata zgubię i mój lęk Cię woła, Panie, stawiasz przede mną drogowskazy. Raz z napisem "Wiara", raz "Nadzieja", raz "Miłość".. Jednym z nich jest dotyk śmierci, tej najpotężnieszej znanej mi prawdy. Jej intensywna obecność nie budzi żadnych wątpliwości, wiara w nią jest niewzruszona, dlatego ustawia i porusza mnie natychmiast w odpowiednim, prowadzącym w głąb prawdy kierunku. Gdy reaguję na to nadzieją i miłością, potrafi się jednocześnie zamienić w łaskę, w radosny dar. To Twoja miłość do mnie, której szukałam. 

21.04.2017

© Copyright 2010; prześwity. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Przemijanie ma sens | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd