« Ojciec dyrektor Fortel »

Babka dla księdza

08.10.2017

Pewna kobieta latami całymi bardzo angażowała się w życie parafialne. Codziennie odmawiała różaniec, często chodziła na mszę świętą i kilka razy do roku wypiekała babkę dla księży dobrodziejów. Jednak kiedy chciała swoją córkę posłać z baką na plebanię, dziewczyna się zbuntowała, ale że nie chciała sprzeciwiać się swojej matce, zapakowała ciasto do podróży jak należy i zawiozła je do najbliższych znanych sobie mniszek. A kiedy podarowała upieczone przez matkę ciasto siostrom zakonnym, poprosiła ich matkę przełożoną o drobną przysługę. Kobiety jak to kobiety, bardzo szybko w tej sprawie znalazły wspólny język i po jakimś czasie obie znalazły się pod drzwiami plebanii. Kiedy drzwi otworzył ksiądz proboszcz, córka pobożnej parafianki powiedziała – Dzień dobry, przywiozłam babkę dla księdza - i w tym czasie zza jej pleców wyłoniła się zakonnica. - O Matko Boska! - westchnął zaskoczony kapłan. - Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! - odpowiedziała siostra.

Wpis w kategorii: odrobina humoru

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; Słowa na wybiegu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Zatrzymajmy się na chwilę... | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd