Rozważania o grzechu

W minioną środę, 11 października podczas spotkania Wspólnoty Ks. Jerzego Popiełuszki można było posłuchać konferencji na temat grzechu oraz związanego z nim żalu i poczucia winy, którą wygłosił ks. Proboszcz. Wykład wzbudził duże zainteresowanie wśród słuchaczy. Nie brakowało w nim elementów humorystycznych jak również prostych przykładów ilustrujących zagadnienia dotyczące tematu. Tutaj przedstawiamy jedynie jego skrót. 
Poczucie winy niekoniecznie jest związane z grzechem lub nie zawsze jest adekwatne do grzechu. Można bowiem mieć poczucie winy, nie popełniając grzechu lub mieć małe poczucie winy przy popełnieniu poważnego grzechu. Zostały przeprowadzone badania, z których wynika, że poczucie winy ma duże uwarunkowania kulturowe. To co dla jednej kultury wiąże się z poczuciem winy, w innej jest przyjęte jako pewnego rodzaju norma społeczna, a zatem trudno na podstawie poczucia winy oceniać grzeszność. Najczęściej poczucie winy nie odpowiada naszej grzeszności. W obecnych czasach pewne normy wyznacza społeczność, w której żyjemy. Często można usłyszeć wypowiedź: „Robię tak, bo 
wszyscy tak robią”. Zrzucamy zatem odpowiedzialność, a zarazem poczucie winy na czasy, w których żyjemy, na pewne przyjęte zachowania. Naginamy prawo Boże dla naszej wygody, przyjemności, która jest przyczyną większości grzechów. Najprostszym tego przykładem są rozwody. Obecnie, co drugie małżeństwo jest rozbite. Inną skrajnością, jeśli chodzi o poczucie winy jest tzw. skrupulanctwo, czyli doszukiwanie się winy tam, gdzie jej nie ma. Żal za grzechy to coś trochę innego. Jest to świadomość mojego postępowania przy definicji katechizmowej, która mówi, że grzech to świadome i dobrowolne przekroczenie Bożych przykazań. Grzechy 
możemy podzielić na śmiertelne i powszednie. Żal za grzechy natomiast może być doskonały i niedoskonały. Teologowie spierają się co do kwestii, czy w ogóle jest możliwe popełnienie grzechu śmiertelnego, ponieważ gdyby człowiek miał pełną świadomość miłości Boga i Jego wielkości, najprawdopodobniej nigdy by Go nie odrzucił poprzez popełnienie grzechu śmiertelnego. Jeśli jednak ktoś decyduje 
się na taki grzech, to najczęściej nie jest kimś, kto trzeźwo myśli i w pełni wykorzystuje swój umysł. Podobnie rzecz ma się z doskonałym żalem za grzechy. Każdy tutaj może sam zastanowić się nad tym, czy jego żal za grzechy wynika tylko i wyłącznie z czystej, bezinteresownej miłości do Pana Boga, czy raczej z niepokoju sumienia i świadomości, że ktoś być może czuje wobec nas niechęć, bo go obrazili-
śmy itp. Żal za grzechy nie czyni mnie mniej wartościowym, wręcz przeciwnie. Żal za grzechy uświadamia mi prawdę o mnie samym po to, żebym stawał się lepszym.

14.10.2017

O Aniołach

Podczas spotkania naszej wspólnoty, 20 września Ks. Proboszcz Piotr Sacha, odpowiadając na zainteresowania słuchaczy, wygłosił konferencję na temat Aniołów.

Aniołowie są stworzeniami duchowymi, niecielesnymi, niewidzialnymi i nieśmiertelnymi, bytami posiadającymi rozum i wolę. Kontemplując nieustannie oblicze Boga, wielbią Go, służą Mu i są Jego wysłannikami w wypełnianiu zamysłu zbawienia wszystkich ludzi. (Kompendium KKK)

Św. Augustyn pisze: „Aniołowie są duchami, a jako duchy nie są samo przez się aniołami, dopiero kiedy są posyłani stają się aniołami. Bowiem słowo „anioł” oznacza funkcję a nie naturę. Pytasz, jak nazywa się ta natura? - Duch. Pytasz o funkcję? - Anioł. Przez to czym jest, jest duchem, a przez to, co wypełnia, jest aniołem.” Zatem te istoty duchowe otrzymują miano anioła dopiero wówczas gdy są wysyłane na ziemię z jakąś misją. Ściślej mówiąc, tylko dobre duchy są wysyłane z prawdziwą i określoną misją na świat, niemniej jednak, także złym duchom Bóg pozwala „krążyć” po świecie, by wystawiali ludzi na próbę i kusili do złego. Bóg im pozwala, ale ich nie posyła, stąd w jakimś sensie można także złe duchy określić mianem „złego anioła”. Jezus powie: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom” (Mt. 25,41).

Niestety nie sposób przytoczyć tu treści całej konferencji, jednakże zachęcamy do zgłębiania tematu poprzez lekturę wielu artykułów dostępnych w internecie, a także sięganie do dobrych książek katolickich.

Księdzu Piotrowi zaś bardzo dziękujemy za poświęcony czas i opracowanie tematu.

02.10.2017

"Ojcze Nasz" - modlitwa siedmiu próśb

W środę, 12 lipca odbyło się spotkanie Wspólnoty Ks. Jerzego Popiełuszki, którego tematem była modlitwa „Ojcze nasz”. Ks. Proboszcz w jasny i nie pozbawiony humoru sposób omówił znaczenie poszczególnych fragmentów modlitwy. Oto streszczenie tej konferencji:

Modlitwa Pańska to inaczej modlitwa Pana, ponieważ tę modlitwę dał nam Pan Jezus. Nazywamy ją również „modlitwą siedmiu próśb”, które są podzielone na dwie grupy. Pierwsze trzy odnoszą się do Pana Boga, pozostałe zaś bardziej do naszych potrzeb. Modlitwa „Ojcze nasz” zawiera w sobie całą istotę nauczania Pana Jezusa. Już samo słowo „Ojcze” stawia Boga blisko człowieka, a zaimek „nasz” przypomina, że wszyscy jesteśmy dziećmi jednego, kochającego Boga, który zna każdego z nas po imieniu, który z każdym wchodzi w indywidualną relację, który zawsze za nami stoi i zawsze jest wierny. Określenie „któryś jest w niebie” nie wskazuje na umiejscowienie Pana Boga w czasoprzestrzeni lecz na Jego majestat, wyjątkowość i wszechobecność.

Pierwsze trzy prośby, które zawiera Modlitwa Pańska mówią o Bogu, ale jednocześnie mówią o nas samych, gdyż wyrażamy wolę, aby imię Boga było święte i z należytym szacunkiem wypowiadane. „Przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja” oznacza, że chcę otworzyć się na obecność Pana Boga i staję przed Nim ze świadomością tego, do kogo się zwracam, a ponadto należę do ludu Bożego, który pragnie nieba i do niego zmierza. Dopiero pełne otwarcie się na pełnienie woli Bożej daje człowiekowi prawdziwy pokój. Pan Bóg wie o naszych potrzebach i rozumie, że nie możemy żyć tylko postem i modlitwą. Bóg Ojciec wie, że każdy potrzebuje jedzenia, snu, pracy, relaksu, odpoczynku, stąd mówimy „chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”, jednakże musimy znaleźć równowagę między naszymi potrzebami a zachciankami. Słowa „i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom” stawiają wymaganie miłości bliźniego i są sprawdzianem naszej świadomości przynależności do jednej wielkiej rodziny. Każdy z nas jest kimś, kto nie tylko potrzebuje wybaczenia, ale jest także kimś, kto może wybaczyć drugiemu, co często okazuje się znaczenie trudniejsze niż skierowanie prośby o wybaczenie. Miarą naszej pokory jest gotowość do wybaczenia temu, kto o to prosi. „I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego” - tutaj stajemy przed świadomością tego, że wokół nas czyha wiele pokus. W prośbie tej zwracamy się do Pana Boga, aby pomógł nam zachować czujność. Prośba „zbaw nas ode złego” jest niejako dopełnieniem poprzedniej. Prosimy tu, aby Bóg bronił nas przed szatanem, którego zwycięstwo obecnie polega na tym, że ludzie przestali wierzyć w jego istnienie. „Amen” na końcu modlitwy to nasze „TAK”, które mówimy Bogu – niech tak się stanie.

Serdecznie dziękujemy Ks. Piotrowi za poświęcony czas i ubogacenie nas swoją wiedzą.

22.07.2017

Sakramenty Kościoła

W środę, 8 lutego, we Wspólnocie Ks. Jerzego Popiełuszki odbyło się spotkanie, którego tematem było siedem sakramentów Kościoła. Jasny sposób przekazu, nacechowany sporą dawką humoru, przemyślane treści oraz proste przykłady zaczerpnięte z życia, sprawiły że wszyscy zebrani chętnie i z uwagą słuchali konferencji Ks. Proboszcza Piotra Sachy.

Jakie warunki muszą być spełnione, aby dziecko, czy też dorosły mógł zostać ochrzczony? Co warunkuje udzielenie kolejnych sakramentów? Jakie znaczenie podczas udzielania sakramentów ma olej? Jak dzielą się sakramenty Kościoła i kto może być ich szafarzem? To tylko niektóre pytania, jakie padły podczas spotkania. W nawiązaniu do Światowego Dnia Chorego, Ks.Piotr dużo uwagi poświęcił sakramentowi namaszczenia chorych, który, co należy z całą mocą podkreślić przeznaczony jest dla osób żywych. Należy również dodać, że sakrament ten obok sakramentu pokuty i pojednania należy do grupy sakramentów uzdrowienia. „Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana” (Jk 5, 14) Stosowny czas na przyjęcie sakramentu chorych zachodzi wtedy, gdy wiernemu zaczyna zagrażać śmierć z powodu choroby lub starości. Ten sam wierny może przyjąć go powtórnie, gdy choroba się pogłębia, lub w przypadku nowej ciężkiej choroby. Jeśli okoliczności to zalecają, jego celebracja może być poprzedzona sakramentem pokuty. (KKK 1514-1515, 1528-1529)

18.02.2017

Liturgia Mszy św. i savoir-vivre w Kościele

W miniony czwartek we Wspólnocie Ks. Jerzego Popiełuszki odbyło się spotkanie, którego tematem była liturgia Mszy świętej i savoir-vivre w Kościele. Ks. Proboszcz Piotr Sacha jasno, a zarazem w sposób humorystyczny udzielił wielu cennych wskazówek odnośnie przeżywania liturgii mszalnej oraz zasad właściwego zachowania się w kościele. Warto, aby każdy z nas przychodząc do kościoła, zechciał o nich pamiętać. Oto niektóre:

1.Znak Krzyża świętego czynimy podczas Mszy św. tylko dwa razy – na rozpoczęcie Mszy św. oraz przy błogosławieństwie na zakończenie Mszy świętej. Nie żegnamy się po przyjęciu Komunii świętej czy np. podczas przeistoczenia.

2.Przychodząc na Mszę św. staramy się być zawsze w stanie łaski uświęcającej. Pomyślmy jak czulibyśmy się, gdyby goście, których zaprosiliśmy na ucztę, nie skosztowali potraw, które przygotowaliśmy.

3.Są w liturgii słowa zarezerwowane dla kapłana i dla wiernych. Nie powtarzamy nawet szeptem słów, które wypowiada kapłan, gdyż rozprasza to wiernych stojących obok nas, a często i samego kapłana.

4.W trakcie Mszy św. nie odmawiamy modlitw, którymi możemy modlić się w innym czasie np. Różańca. Skupiamy się na tym, co dzieje się na ołtarzu. Czerpiemy z bogactwa liturgii Mszy świętej.

5.Nie spóźniamy się. Przychodzimy wcześniej, aby pomodlić się w ciszy i przygotować do przeżywania Mszy świętej.

6.Modląc się, kiedy w kościele jest cisza np. przed Mszą św. modlimy się w myślach. Szept, który wydaje nam się cichy często przeszkadza modlić się innym, gdyż chcąc nie chcąc inni słyszą wypowiadane przez nas modlitwy i nie mogą skupić się na własnej modlitwie.

7.Siadając do kościelnej ławki, przesuwamy się, aby zrobić miejsce dla innych. Nikomu nie jest przypisane stałe miejsce, a siadanie na brzegu ławki i kurczowe trzymanie się „swojego” miejsca utrudnia zajmowanie miejsc innym.

8.Zwracamy uwagę na właściwy ubiór. Mając zaproszenie na ucztę, ubieramy się odświętnie, a zatem przychodząc do kościoła, pamiętamy, aby nasz strój wyrażał szacunek wobec Pana Jezusa, Który nas zaprasza.

9.Jeśli w danej parafii przyjęte jest, że wszyscy przyjmują Komunię św. na stojąco, to i my przyjmujemy Komunię św. w postawie stojącej. Przyjmowanie w tym momencie postawy klęczącej rozbija jedność wspólnoty, a także staje się czasami przyczyną zderzeń i potknięć.

10.Nie zmieniamy słów liturgii Mszy św. Np. „nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie”, a nie, „nie jestem godna”. (Nie jestem godzien jako człowiek.) Nie jest tu potrzebna odmiana przez osoby. :-)

 

02.12.2016

© Copyright 2010; Wspólnota Ks. Jerzego Popiełuszki. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Nie lubię poranków! | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd