« Dom *** »

Miłość Boga

09.09.2010

I znowu o Miłości Bożej :) Chyba wiecznie żywy temat, i jak widać potrzebny. Nie mieści nam się w głowie ta miłość oj nie. Prawdę mówiąc chyba niewiele o niej wiemy. Jest tajemnicą Boga samego. Potrzebujemy jej jednak, jak wody, jak chleba. Codziennie, w każdej sekundzie naszego życia. To ona nadaje sens.

Pan Bóg mnie kocha, to prawda często dla nas trudna do przyjęcia, ale chyba jeszcze trudniej jest nam przyjąć to, ze on kocha konkretne osoby. Sąsiada zza ściany, pijaka spod sklepu, księdza co mówi nudne kazanie też. Kocha wszystkich bez wyjątku. I cierpi z powodu tejże miłości właśnie, a raczej z jej braku z naszej strony.

Bo to tak ładnie brzmi, że Pan Bóg wszystkich kocha. Łatwo się mówi, łatwo przychodzi. Trudniej jest to przyjąć jako prawdę, popatrzeć z tej perspektywy na drugiego człowieka. Ileż to czasem wysiłku wymaga, ileż wyrzeczeń i ile pokory.

Obym każdego dnia  potrafiła spoglądać na drugiego człowieka z tą myślą, że Bóg go kocha.

Wpis w kategorii: okruchy codzienności

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; Niecodzienność. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Na dobry początek | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd | jeśli to jest Twój blog, kliknij tutaj