Archiwum dla miesiąca: Lipiec 2010

Zmęczenie

Przedurlopowe zmęczenie. Ciężko jakoś się jeszcze mobilizować. Tak to już jest chyba z człowiekiem, ze przed urlopem ciężko a po jeszcze ciężej :). A swoją drogą ciekawe dlaczego się tak dzieje? Może w tym roku coś się u mnie zmieni?

27.07.2010

Frustracja

Ostatnio dużo frustracji we mnie. Tak, dużo się dzieje. Kryzys w firmie (finansowy oczywiście) pewnie nie upadnie, ale nerwówka jest i właśnie apogeum chyba tej nerwówki, choć już lepsze widoki na przyszły czas. I nie żeby pracy nie było, bo jest tyle, ze można by 24 na dobę, ale nie płacą kontrahenci. No i stąd nerwowo. Sprzedaż mieszkania, to raz trudna decyzja, dwa no trzeba sprzedać. No i w ogóle tak jakoś nic mi nie wychodzi... Ale w głębi serca (choć jak zwykle tego nie okazuję) ufam że On czuwa, że da siły, że wszystko się uda... :)

20.07.2010

Bunt

Zawsze wierzyłam w człowieka, ze mimo wszystko dobry, że się przecież zmienia, że wybaczamy sobie, że można po prostu ze sobą porozmawiać. Zawsze tak idealizowałam człowieka, mimo wszystko... Ale dziś mam dość tego, bo czasem ręce opadają, bo w mojej głowie pewne rzeczy się nie mieszczą. Eh... szkoda gadać. Pewnie za jakiś czas znów uwierzę w człowieka, ale dziś.... przykro, po prostu przykro...

02.07.2010

© Copyright 2010; Niecodzienność. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Na dobry początek | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd | jeśli to jest Twój blog, kliknij tutaj