Niecodzienność

***

Dziś znam już to uczucie,

kiedy już nic tylko Bóg

nadzieja, że warto…

Smak łez,

gorycz bólu.

i radość, że JEST

ktoś, kto kocha

jest zawsze,

wierny do końca.

Tak. Dziś wiem,

że największa jest

MIŁOŚĆ

9 wrzesień 2010 Zamieszczony przez madziamiau | poezja | Brak komentarzy

Miłość Boga

I znowu o Miłości Bożej :) Chyba wiecznie żywy temat, i jak widać potrzebny. Nie mieści nam się w głowie ta miłość oj nie. Prawdę mówiąc chyba niewiele o niej wiemy. Jest tajemnicą Boga samego. Potrzebujemy jej jednak, jak wody, jak chleba. Codziennie, w każdej sekundzie naszego życia. To ona nadaje sens.

Pan Bóg mnie kocha, to prawda często dla nas trudna do przyjęcia, ale chyba jeszcze trudniej jest nam przyjąć to, ze on kocha konkretne osoby. Sąsiada zza ściany, pijaka spod sklepu, księdza co mówi nudne kazanie też. Kocha wszystkich bez wyjątku. I cierpi z powodu tejże miłości właśnie, a raczej z jej braku z naszej strony.

Bo to tak ładnie brzmi, że Pan Bóg wszystkich kocha. Łatwo się mówi, łatwo przychodzi. Trudniej jest to przyjąć jako prawdę, popatrzeć z tej perspektywy na drugiego człowieka. Ileż to czasem wysiłku wymaga, ileż wyrzeczeń i ile pokory.

Obym każdego dnia  potrafiła spoglądać na drugiego człowieka z tą myślą, że Bóg go kocha.

9 wrzesień 2010 Zamieszczony przez madziamiau | okruchy codzienności | Brak komentarzy

Dom

Dziś we mnie jest taka refleksja, że trudno jest wszystkim dogodzić. Może to i banalne stwierdzenie, ale jakoś mnie tak ogarnęło, w związku z kupnem domu. Tak kupujemy dom. I oczywiście cała rodzinka komentuje nasz zakup (w końcu nie codziennie kupuje się dom). Jedni się cieszą razem z nami, inni znowu odradzają, bo widzą w tym tylko minusy, a to odśnieżanie, a to ogrzewanie, a to jeszcze robota w ogródku. Jakoś nie rozumiem.

3 wrzesień 2010 Zamieszczony przez madziamiau | okruchy codzienności | Brak komentarzy

Czuwanie

Tak zastanawiam się ostatnio nad sobą, nad życiem i stwierdzam, że cokolwiek by się nie działo, jak bardzo daleko bym odchodziła i jakie głupstwa chciała popełnić lub co gorsza już popełniła, to Bóg czuwa. Jest zawsze i ciągle się o mnie upomina. Woła, i pokazuje drogę powrotu. Chyba Mu na mnie zależy. :)

19 sierpień 2010 Zamieszczony przez madziamiau | okruchy codzienności | Brak komentarzy

Codzienność

Dziś o codzienności. Ona chyba najbardziej człowieka, męczy a jednocześnie cieszy, daje poczucie beznadziejności i satysfakcji. I trzeba z nią żyć, choć czasem trudno i chciałoby się gdzieś uciec. Jednak to ona tworzy nasze życie, daje stabilność, oparcie.

To tak mi trochę się przemyślało, chyba dobre spostrzeżenie na czas kiedy zaczynam narzekać na codzienność właśnie, że jednostajnie, ze wszystko tak samo itd…

18 sierpień 2010 Zamieszczony przez madziamiau | okruchy codzienności | Brak komentarzy