« Grabież zalewu Zegrzyńskiego Wywindowali się na sam szczyt »

Tajemnica grzechu

18.04.2018

Tajemnica spowiedzi

Z tego, co wiem ( a może mi się tylko wydaje, że wiem) to w pierwszych wiekach wszyscy wypowiadali swoje grzechy publicznie i każdy mógł stanąć koło swojego sąsiada i się upewnić, czy to on go okradł, czy też nie. Była dużo większa presja żeby nie grzeszyć niż dzisiaj. Dużo bardziej też ludzie czuli się związani ze sobą jak dzisiaj. Dzisiaj grzech jest okryty tajemnicą i każdy walczy ze swoimi grzechami w osamotnieniu. Wygląda na to, że cała ta uszna spowiedź, to wymysł władzy, aby mieć większą kontrolę nad podwładnymi. Jak stu naraz mówi, to nie da się skontrolować wszystkich. Jak każdy z osobna przyjdzie i musi się oskarżać to kontrola jest pełna. Tyle że każdy grzesznik zostaje ze swoim grzechem tylko razem ze spowiednikiem i nikt inny mu w tej walce z grzechem nie pomoże. W ten sposób grzech przestał być problemem społecznym, a stał się problemem indywidualnym. Grzech został ukryty. Grzech jest jednak problemem głównie społecznym i to właśnie społeczeństwo jako całość, odczuwa skutki grzechu. Wiele grzechów, które niszczą więzi społeczne, w ogóle przestano traktować jako grzech. Jeśli wszyscy tak robią, to tego już jako grzech się nie traktuje. To, że z domu robi się twierdzę nie do zdobycia aby się zabezpieczyć przed drugim człowiekiem i wydaje się wielkie pieniądze, to dzisiaj jest normalność. To są jednak skutki grzechów społecznych. Dzisiaj społecznie myśli już niewielu ludzi. To właśnie ty grzechy społeczne, które stały się normalnością, stały się dla nas taką presja grzechu. Dokładnie tak samo było w sodomie. Jeden sąsiad na drugiego sąsiada wywierał presję do grzechu. Wiemy jak to się skończyło.To żebranie o Boże miłosierdzie właśnie jest po to, żeby Bóg zdjął z nas tą presję grzechu. Musimy zacząć walczyć z tymi, którzy taką presję na nas wywierają. Nie dajmy sobie wmówić, że to jest normalne. Bezrefleksyjne poddawanie się tej presji prowadzi do zagłady. -----------------------Http://prorok.phorum.pl

1 Komentarz

  • "Wygląda na to, że cała ta uszna spowiedź, to wymysł władzy, aby mieć większą kontrolę nad podwładnymi."

    Primo: Jeżeli już, to "spowiedź indywidualna", a nie "spowiedź uszna".
    Secundo: Spowiedź indywidualna pojawiła się na przełomie VI i VII stulecia w Irlandii i Szkocji, z których rozpowszechniła się na cały świat.

  • Widzę Yarpen, że co do społecznych skutków grzechu, to się ze mną zgadzasz.
    Wiem, że Ciebie nie jest stać przyznać mi racji nawet wtedy, kiedy jesteś tego samego zdania. Jak się nie wypowiadasz w temacie, to traktuję to jako wsparcie mojego zdania, albo brak punktu zaczepienia do krytyki.

  • "Widzę Yarpen, że co do społecznych skutków grzechu, to się ze mną zgadzasz."

    Jak zwykle widzisz to, co chcesz zobaczyć, a nie rzeczywistość. Odniosłem się do baboli merytorycznych w Twoim wpisie, więc nie dorabiaj sobie do tego drugiego dna.

    "Jak się nie wypowiadasz w temacie, to traktuję to jako wsparcie mojego zdania, albo brak punktu zaczepienia do krytyki."

    Nie muszę omawiać każdej bzdury, którą napiszesz.

  • Grzech popełnia człowiek nieświadomy, nieoświecony. Jak zatem można mówić że popełnia grzech? To tak jak przypisać winę umysłowo choremu, on nie miał świadomości, tej świadomości wyższej. Jakaś jednak posiadał. Podobnie jest z ludźmi "zdrowymi", mają jakąś świadomość, mało różniącą się od świadomości ludzi uznanych przez społeczeństwo za chorych psychicznie. Człowiek "normalny" kradnie powiedzmy diament, bo świadomość którą posiada, mówi mu że to jest coś bardzo cennego. Pomyśl, czym różni się diament od innego kamienia, to tylko umowa między ludźmi robi go wartościowym. Na pustyni będąc spragnionym oddasz go za szklankę wody.

    Cóż mogę powiedzieć, idźcie i grzeszcie ale bądźcie świadomi.

  • george45 napisał
    Grzech popełnia człowiek nieświadomy, nieoświecony. Jak zatem można mówić że popełnia grzech?
    Jeśli piszesz - "Grzech popełnia" a później piszesz - "Jak zatem można mówić że popełnia grzech?" to jest to dla mnie mało logiczne.
    To tak, jak bys zabraniał powiedzieć, że prawda to prawda.
    Chyba usiłujesz powiedzieć, że grzech nie jest grzechem, bo ktoś nieświadomy albo upośledzony.
    Co jest grzechem, a co grzechem nie jest, możemy rozstrzygać tylko co do własnych czynów. Nie mamy uprawnień żeby rozstrzygać o grzechach innych.
    To, że nie mamy świadomości grzechu, to nie znaczy, że nie popełniamy grzechu. Takie rozumowanie prowadzi do wniosków, że lepiej nie wiedzieć, bo wtedy nie ma grzechu. To filozofia prowadząca do Sodomy.
    Grzech jest jednak jak najbardziej problemem społecznymi na przykładzie Sodomy najlepiej to widać. Grzech można pokonać tylko na skutek skoordynowanej społecznie akcji. Trzeba naprawiać relacje społeczne i pociągnąć ludzi do walki z patologiami. Ludzie przestali myśleć społecznie.

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; Komunia dla każdego. Za i przeciw. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Na dobry początek | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd