« Kropla na wagę złota Jednego mamy ojca »

Tylko Chrystus

13.02.2018

Braćmi jesteśmy

Mt 23
1 Wówczas przemówił Jezus do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: 2 «Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. 3 Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. 4 Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. 5 Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. 6 Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. 7 Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. 9 Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. 10 Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. 11 Największy z was niech będzie waszym sługą. 12 Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony. 

Mk 10

43 Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. 44 A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. 45 Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu». 

 

Ze zlekceważenia tych słów wzięło się wiele zła w Kościele. Te słowa musimy potraktować jak najpoważniej. Jest jeden nauczyciel - Chrystus

Stąd wniosek, że można głosić tylko to, co głosił Jezus. Wszystkie opasłe tomy napisane przez te dwa tysiące lat należy wyrzucić do kosza. Te opasłe tomy podzieliły Kościół. Skoro do zbawienia tamtym starczały Ewangelie, to i nam Ewangelie do zbawienia wystarczą. Skoro wszyscy braćmi jesteśmy, to jeden nad drugiego nie może się wynosić, bo wszyscy jesteśmy równi przed Bogiem. Skoro przełożeni w Kościele mają być sługami wszystkich, to powinni zapomnieć o władzy

Dlaczego ignoruje się to, co mówił Jezus i zastępuje się to tym, co mówili apostołowie? Nawet w wyznaniu wiary nie ma już " Kościół Chrystusa" tylko jest " Kościół apostolski"?  Jest coraz mniej Chrystusa w Kościele, a coraz więcej wszelkiej maści pseudo nauczycieli, którzy przekręcają to, co mówił Jezus. Każą się nazywać ojcami i nauczycielami wbrew temu, co powiedział Jezus.

 

Mt 24

45 Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby na czas rozdał jej żywność? 46 Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności. 47 Zaprawdę, powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. 48 Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: "Mój pan się ociąga", 49 i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, 50 to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. 51 Każe go ćwiartować19 i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

To jest główne zadanie przełożonych w Kościele. Szczęśliwy sługa, to ten, który wydaje żywność wszystkim współsługom. Może już czas przestać okładać kijem współsługi ale zająć się karmieniem wszystkich, a nie tylko tych "lepszych."

1 Komentarz

  • Takie pytanko: Gdzie w nauczaniu Chrystusa masz naukę, że obowiązuje nast tylko to, co On powiedział, a nauczanie przekazane przez Apostołów można sobie odpuścić?

  • J14
    21 Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie». 22 Rzekł do Niego Juda, ale nie Iskariota6: «Panie, cóż się stało, że nam się masz objawić, a nie światu?» 23 W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: «Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. 24 Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca.

    J8
    51 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki».

    Teraz Yarpen znajdź mi w piśmie, że ten, który zachowuje naukę apostołów ma życie wieczne.

    Jezus nigdzie nie mówił, że trzeba zachowywać coś jeszcze żeby mieć życie wieczne, więc wystarczy zachowywać Jego naukę i nic więcej nie potrzeba.

  • Po pierwsze: NIE MA w tych cytatach z Ewangelii wg. św. Jana stwierdzenia, że obowiązuje nas WYŁĄCZNIE to, co powiedział Chrystus, a nauczanie Apostołów można sobie odpuścić. Prosiłem zaś o takie wypowiedzi Zbawiciela, gdzie JEST takie nauczanie, a nie te, które PRZEKRĘCASZ aby uzasadnić przed sobą, że niewygodne dla Ciebie nauczanie Apostołów możesz mieć w rufie.

    Po drugie: Nakaz zachowywania nauczania tych, których Chrystus posłał (czyli Dwunastu i innych osób do tego powołanych), masz w słowach, które skierował do siedemdziesięciu dwóch posłanych do Izraela:

    "Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał".
    Łk 10,16



  • I jeszcze jedna rzecz: NIE MAMY nauczania Chrystusa, którego byśmy nie otrzymali za pośrednictwem Apostołów. Wszystko, co masz w Ewangeliach, jest tym, czego nauczyli nas Apostołowie.

  • Yarpen: Jezus wyraźnie powiedział, że nauczyciel jest jeden i nie ma innego.
    Skoro ktoś zaczyna dokładać od siebie, to przestaje być uczniem i staje się nauczycielem. Jak Jezus mówi- "jest jeden nauczyciel" - to tym samym mówi, że nic od siebie nikt nie może dołożyć do Jego nauki.

    Yarpen napisał
    I jeszcze jedna rzecz: NIE MAMY nauczania Chrystusa, którego byśmy nie otrzymali za pośrednictwem Apostołów. Wszystko, co masz w Ewangeliach, jest tym, czego nauczyli nas Apostołowie.

    Yarpen: apostołowie nic nie nauczyli, tylko powtórzyli to, co mówił Jezus.
    Zostało to zapisane w Ewangeliach. To jest jedyne najczystsze źródło. Cała reszta, to jest mętna woda.

  • Nie odpowiadam za Twoje urojenia. To, że sobie wbrew faktom wymyśliłeś, iż "dokładnie od siebie" czyni człowieka nauczycielem, to już TWÓJ problem. Widać w szkole nie uważałeś, skoro przegapiłeś fakt, iż nauczyciele nie przekazują uczniom tego, co sami wymyślili, ale informacje, które zostały wskazane w programie nauczania. Oczywiście nie zmienia to niczego w fakcie, że sam Zbawiciel nakazał nam słuchanie tych, których posłał, a ich odrzucenie, jest odrzuceniem Boga. No, ale nie dziwię się, że usiłujesz "udowodnić", że tylko Jezusa mamy słuchać, bo Apostołowie nauczali rzeczy, które Tobie do poglądów nie pasują. :D

  • Jezus wyraźnie powiedział - jest jeden nauczyciel. Skoro jest jeden, to nie może być wielu. Cała reszta, to są uczniowie. Dopóki są uczniami i mówią to, co mówił Jezus, to masz ich słuchać. Jak mówią co innego, to już nie są uczniami i możesz ich olać. ( są tak jak Annasz, Kajfasz i Piłat - mogą cię co najwyżej ukrzyżować.)



    Mt 23
    9 Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie.

    A to Yarpen jak wytłumaczysz? Dlaczego w Kościele tylu ojców się narobiło?
    Przeciwko Jezusowi nazwali siebie ojcami. Jezus wyraźnie powiedział - Jest Jeden Ojciec, ten w niebie. Cała reszta, to uzurpatorzy.

  • No i właśnie dlatego ja słucham Kościoła i tych, których Duch Święty ustanowił w nim biskupami i nauczycielami, a nie Ciebie, bo to TY głosisz Ewangelię odmienną od tej, którą otrzymaliśmy od Apostołów. Odrzucając tych, których posłał Bóg (bo głoszą inaczej niż TY sobie wymyśliłeś), pokazujesz kogo tak naprawdę słuchasz, a kogo odrzucasz.


  • A propos "ojca", to kolejny raz pokazałeś, że słuchasz szatańskich interpretacji, a nie Chrystusa. Jezus bowiem, co widzi każdy, kto czyta Biblię w całości, wielokrotnie posłużył się tym określeniem wobec ludzi. Dlatego też rozmowa z tobą o treści nauczania zawartego w Biblii będzie miała sens dopiero wtedy, kiedy przyjmiesz całość nauczania, które jest w niej zawarte, a nie tylko to, co Ci pasuje do Twoich urojeń.

  • Yarpen; jak odrzucasz to, co mówił Jezus i wierzysz swoim "nauczycielom" to twój wybór i twoja odpowiedzialność. Ja wierzę Jezusowi i w Jego nauce pokładam swoją nadzieję.

    J8
    51 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki».

    To powiedział Jezus i ja Jemu wierzę.

  • Po pierwsze, to wierzysz w to, co sobie WYBRAŁEŚ z nauczania objawionego przez Boga, które otrzymaliśmy między innymi przez Apostołów. Dobitnie świadczy o tym fakt, że NEGUJESZ I ODRZUCASZ nauczycieli, których powołał Bóg, a zamiast tego, wbrew przestrogom apostołów, sam siebie uznałeś za tego, kto prawidłowo rozumie Biblię (już pomijam to, że powywalałeś z niej wszystko, co przeczy Twoim urojeniom).

    Po drugie: Gdybym odrzucił tych, których Bóg powołał do dbania o prawidłową wiarę i nauczanie w Kościele, to WŁAŚNIE WTEDY odrzuciłbym nauczanie Chrsytusa, bo ten jasno i jednoznacznie powiedział o tych ludziach:

    "Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał".
    Łk 10,16

    Zanim więc skierujesz zaczniesz mówić komuś, że wyjmiesz mu źdźbło z oka, wyjmij lepiej belkę ze swojego.

  • Mt 23
    Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście.

    Yarpen napisał;

    Dobitnie świadczy o tym fakt, że NEGUJESZ I ODRZUCASZ nauczycieli, których powołał Bóg,

    Bóg nie powołuje nauczycieli, bo Sam Sobie by zaprzeczył.

    Nie wiem Yarpen, czy Ty rozumiesz, czym się różni uczeń od nauczyciela?

    "Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał".
    Łk 10,16


    Ten cytat przedstawiony przez Ciebie dotyczy tylko uczniów Chrystusa.

  • No cóż, patrząc na to, że ty NEGUJESZ I ODRZUCASZ tych, których Bóg posłał, bo przeczą Twoim pomysłom, a ja ich słucham i przyjmuję głoszone przez nich nauczanie, to łatwo określić który z nas zachowuje nauczanie Zbawiciela.

    Aha... Przytaczając kolejny raz ten fragment niczego nie zmieniasz w swoim odstępstwie od wiary. Pokazujesz jedynie to, że Biblia jest dla Ciebie narzędziem do "potwierdzania" tego, w co wierzysz, a nie źródłem wiedzy.

  • I jeszcze jedno, abyś miał o czym rozmyślać w kwestii tego, że Chrystus wg. ciebie czegoś definitywnie zakazuje:


    Mt 10,21
    Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią.

    Łk 15,11
    Powiedział też: "Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: "Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada". Podzielił więc majątek między nich.

    J 8,56
    Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień — ujrzał [go] i ucieszył się".

  • Yarpen; Ty czytałeś kontekst wypowiedzi Jezusa?
    On mówił o tych, którzy zasiedli na katedrze Mojżesza. Więc to polecenie dotyczy przełożonych w Kościele, a nie rodzica. Tak samo - nie pozwalajcie nazywać się rabbi, dotyczy przełożonych w Kościele, a nie ogólnie nauczycieli.
    Nauczyciel religii- takie określenie jest jak najbardziej w porządku.

  • Kontekst? Kontekst nie zmienia niczego w fakcie, że MIMO TEGO, iż Jezus "zakazuje" nazywania Ojcem KOGOKOLWIEK poza Bogiem ("nikogo nie nazywajcie Ojcem", a nie "nikogo z przełożonych w Kościele"), sam używa tego określenia względem ludzi. Tak więc sam Zbawiciel pokazuje własnym przykładem, że jego nauki na temat nazywania kogoś "ojcem" nie należy odczytywać tak, jak Ty to robisz.

    Nadal więc pokazujesz, że nie słuchasz Chrystusa, tylko siebie i tego, co Ci pozwala na zignorowanie tych, których Bóg powołał aby dbali, żebyś nie pobłądził w wierze.

  • W każdym bądź razie Yarpen, ciesz się, że nie siedzisz na katedrze Mojżesza.
    To są za trudne dla Ciebie sprawy i nie dziwię się, że tego nie rozumiesz.
    Ale się nie martw. Bóg mnie posłał abym zdjął jarzmo niewoli z takich jak Ty.

    Ja Yarpen, chciał bym Ciebie namówić do codziennej Komunii, bo wtedy te trudne sprawy tłumaczył by Ci sam Bóg. Wtedy byś rozumiał.

  • Gdyby Bóg Cię posłał, to nie negowałbyś i nie odrzucał nauczania, które objawił. Byłbyś również posłuszny tym, których Bóg ustanowił do dbania o prawidłową wiarę, nawet jak kazaliby Ci milczeć (por. święci o. Pio i siostra Faustyna). Ty zaś każdym swoim zanegowanie tak roli biskupów i prezbiterów, jak i niepasujących Ci fragmentów nauczania objawionego przez Boga, pokazujesz, że "posłał" Cie ktoś inny. :(

Zostaw komentarz

Musisz być , aby zamieścić komentarz.

© Copyright 2010; Komunia dla każdego. Za i przeciw. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Na dobry początek | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd