« Ostatni dzień na katoliku Żeby było jasne »

Ostatni dzień na katoliku(2)

23.11.2017

Może parę słów prawdy PeterW

Jak z tym banem naprawdę było? Stać Ciebie PeterW na to, aby przedstawić prawdę? Czy to co napisałem w pierwszym poście to prawda? Najpierw włączenie bana, a później dopiero ogłoszenie wyroku po dwóch i pół godzinie? Zawsze tak robicie? Zdawaliście sobie sprawę, że będę przyrównywał bana do ukrzyżowania Jezusa, czy nie? Przecież ciągle robiłem takie porównania. Czas jerozolimski na forum to przypadek? I co, chcieliście wesprzeć moje urojenia i parę minut po dwunastej wyłączacie możliwość pisania, a o drugiej trzydzieści sześć ogłaszacie wyrok. Celowo to zrobiliście? Chyba po to żeby mnie upewnić w urojeniach. Ja o dwunastej opisuję drogę krzyżową Jezusa - też przypadek? W dniu obanowania ten psalm czytany to też przypadek? Sporo tych przypadków. I co? Jeden wariat to wszystko zaplanował i zrealizował? Może chociaż jakiś rzetelny wyrok? Jaki punkt regulaminu złamałem? Niewykonywanie poleceń moderacji, to cienki argument, bo żądania moderacji muszą mieć uzasadnienie w regulaminie. Moderacja nie ma dowolności w swoich żądaniach i nie ma prawa żądać wszystkiego.

Wpis w kategorii: Ban na katoliku

1 Komentarz

  • To ja zbanowałam i tylko ja znam odpowiedzi na wszystkie pytania. Wskazywałam w Uwagach konkretne przewinienia regulaminowe. Twój pożegnalny list nie był przypadkowy, pojawił się w określonej sytuacji, którą oboje znamy. Wcześniejsze posty były zamierzoną prowokacją, pisałeś o tym na blogu i swoim forum. Wiedzialeś, że to przekroczenie regulaminowe, ale uznałeś że jesteś ponad tym. Wykorzystałeś swe pięć minut, by zmusić moderację do definitywnego rozwiązania problemu z użytkownikiem. Znów Ci pada spóność wypowiedzi. Wszedłeś na forum dyskusyjne a nie trybunę w parku, na którą może wejść każdy i mówić o czym tylko zechce. Moderacja wykazywała do końca dobrą wolę. Ty się przestraszyłeś i postąpiłeś nieodpowiedzialnie.

    Zaplatałeś się; znów dałeś sobie możliwość dowolnego uzewnętrzniania rozbieganych wewnętrznych myśli, które nazywasz prorokowaniem.

    Wszystko co Ci wychodzi jako wola Boża (sic!) jest zwykłym przypadkiem, łącznie z tym, że sam sobie ustawiłeś czas jerozolimski. Pan Bóg Ci podpowiedział takie ustawienie, nieprawdaż? Wszystkie czasy, które podajesz mają swe wyjaśnienie. Nie ma tu już znaczenia. Tak jak nigdy się dowiesz powodu dłuższego banowania, tak i nie podam Ci różnic czasowych. Podałam przekroczenia regulaminowe, to je zignorowaleś. Już wówczas pisałam o powadze sytuacji.

    Nasze forum dziala w oparciu o regulamin. Nie kierujemy się wytycznymi przedstawianymi przez proroków, którzy podczas rejestracji zobowiązują się do przestrzegania regulaminu, ale po wejściu na forum realizują swe poslannictwo i misjonarzują przekazując wszystkim z częstością natręctw nakazy Boże. Takie sytuacje są tolerowane tylko w gabinetach lekarskich. Lekarz potrafi pomóc, tylko on. Ja uznałam swoją bezsilność w tym zakresie.



  • marss; to ja Wam ustawiłem na forum czas jerozolimski?
    Włączyłaś bana między 12.03, a 12.20 tego jestem pewien bo o 12.03 wysłałem ostatni post, a o 12.20 próbowałem wysłać post " Bóg się nie zmienił" i już nie mogłem. Jak widać dalej jesteśmy splątani, skoro tak ładnie wstrzeliłaś się z tym czasem. To jest znak od Boga, bo to jest niewyobrażalnie mało prawdopodobne żeby to był przypadek. 14.36 ogłoszony wyrok. Tutaj chyba nie ma wątpliwości? I jeszcze ten psalm z dnia. Wierzysz w takie przypadki?

  • Nie miałam pojęcia o jakimś czasie jerozolimskim i zbaranialam jak to przeczytalam. Każdy użytkownik ustawia sobie strefy czasowe wg tych, w których przebywa i przestawia je przynajmniej dwa razy w roku.

    To były przypadki, bo tylko ja znam sekwencję wydarzeń, tylko ja. Nie znasz jej, więc interpretujesz inaczej. Ile razy to powtarzałam, że z informacji wyjściowych, nawet szczątkowych ludzki mózg odnajduje odpowiedzi? To ewolucyjne przystosowanie. Nie przyjmiesz jednak do wiadomości, że to wytłumaczalne, że to tylko zbieg okoliczności.
    Gdyby tam był Bóg - byś odczytał, że do końca próbowalam nakłonić Cię do pozostania z nami. Żle odczytałeś nasze intencje, bo kierował Tobą lęk. Wziąłeś więc sprawy w swe ręce i wyszło co wyszło. Nie mieszaj Boga w szczegóły, bo historia zaczyna sie w zupełnie innym miejscu. Bóg delegował nam swe uprawnienia i uzdolnił do tego, byśmy potrafili się porozumieć. Czasem przeszkodą staje się iluzja i inne widzenie tego samego, czasem to problemy zdrowotne.

  • To były przypadki, bo tylko ja znam sekwencję wydarzeń, tylko ja

    merss; nie przeginaj. Bóg to lepiej wie od Ciebie.
    Z tym czasem jerozolimskim, to może faktycznie Bóg mi go ustawił.
    merss, ja cały czas czułem Twoje wsparcie od samego początku i wiem, że tylko dzięki Tobie tyle czasu tam byłem tolerowany. Nawet długo odczytywałem Ciebie jako Rachab. Ten wpis o Rachab stąd się wziął.
    Po prostu ukrywałaś mnie przed wyrzuceniem z forum. Nie łam sobie głowy, bo po prostu tak miało być. Dzięki, że jesteś tu na blogu. Smutno by mi było jak byśmy się rozstawali z żalem do siebie.

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; Komunia dla każdego. Za i przeciw. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Na dobry początek | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd