« Moi ludzie w niebie "Najgorsze bydło" też człowiek »

W jedności z Bogiem

12.11.2017

Boskie relacje

Bóg jest w wyobraźni? W świecie materialnym nie jesteśmy w stanie znaleźć Boga. Nie da się Go zmierzyć i ustalić, że Jest. Tak bardzo do tego materialnego świata jesteśmy przywiązani, że trudno jest nam uwierzyć, że Bóg Jest. Więc nigdy nie będziemy mieli pewności. Dlaczeg Bóg powiedział "wierzcie"? Bo w tym świecie, który możemy poznać, nie da się Go znaleźć. Możemy Go odnaleźć jedynie w świecie wyobraźni. Czytałem niedawno o splątaniu kwantowym. Ktoś musiał mieć niesamowitą wyobraźnię, żeby coś takiego wymyśleć. Nawet Einstein nie mógł się z tym pogodzić, a przecież musiał mieć niesamowitą wyobraźnię. W świecie nauki ludzie już zaczęli odnajdywać Boga. Po prostu ludzie z ogromną wyobraźnią posuwają świat nauki do przodu. Ktoś powiedział, że to splątanie kwantowe, to jest taki Boski pierwiastek i człowiek przywiązany do świata materialnego nie jest w stanie w coś takiego uwierzyć. Podobnie jest z tym Naszym Bogiem, który Jest Żywy w tym kawałku chleba. Potrzeba dużej wyobraźni żeby w to uwierzyć. Nasz rozum przywiązany do świata materialnego, po prostu się buntuje. Ale rozumem nie da się zmierzyć Boga. W Boga można tylko uwierzyć. Po prostu trzeba Go sobie wyobrazić. Spróbuję grubsza wytłumaczyć jak to jest z tym splątaniem kwantowym. Włączcie wyobraźnię. Foton może mieć dwie polaryzacje ( taka cecha) dwa fotony splątane mają dwie różne polaryzacje. Jeśli jeden foton splątany zmienia polaryzację, to drugi robi to równocześnie niezależnie od odległości jaka je dzieli. - natychmiast, czyli szybciej niż szybkość światła. ( Boska reakcja) Bóg chce być z nami właśnie w takiej relacji. Dokładnie tak reaguje na nasze nawrócenie. Chciałby, abyśmy my tak samo reagowali na jego łaski. Tutaj mogę swobodnie pisać więc napiszę dużo więcej jak na katoliku. Jest możliwe takie splątanie człowieka z Bogiem jak to jest z tymi fotonami. Człowiek musi tego chcieć. Człowiek powinien pozwolić Bogu zagospodarować swoją wolność. Trzeba dokonać wolnego wyboru. Te splątanie człowieka z Bogiem dokonuje się przez codzienną Komunię. Człowiek coraz bardziej jest wyczulony na łaski, które daje Bóg i coraz szybciej na te łaski odpowiada. Daleka jest droga do takiej idealnej relacji i nikt z ludzi takiej relacji nie osiągnął i pewnie nie osiągnie ale warto w tą stronę zmierzać. Pewnie aniołowie taką relację mają.

------------------------http://prorok.phorum.pl

1 Komentarz

  • Podoba mi się to określenie "splątanie człowieka z Bogiem", bo jest ono bardziej trwałe niż splecenie, które łatwo można rozlużnić .. Podoba mi sie też zdanie, że "Człowiek powinien pozwolić Bogu zagospodarować swoją wolność". Choć chyba daleko mi jeszcze do regularnego przyjmowania Komunii, to mogę sobie wyobrazić, że jest ono w tym pomocne, zwłaszcza, gdy wierząc uświadamia się sobie przy tym jej (prze)znaczenie dla człowieka i jego relacji z Bogiem.

  • Dzięki gałązka. Brakuje mi takiego promyka jak Ty. Dość rzadko widzę zrozumienie dla tego, co piszę.

  • Aż nie wytrzymałem.. Krzysiu - to co opowiadasz o splątaniu człowieka z Bogiem, odnosząc to do fizyki kwantów to tak piramidalna herezja, że aż żal. Domyślam się, że po prostu tego nie rozumiesz i tak Ci wychodzi. W świecie cząstek elementarnych nie można w pełni określić wszystkich parametrów pojedynczej cząstki - po prostu fizycznie się nie da. Każdy pomiar wpływa na wynik - takie są prawidła fizyki. Jeśli mamy dwie cząstki ze sobą powiązane i oddalimy je od siebie na dowolnie dużą odległość możemy "sterować" parametrami tej oddalonej cząstki, poprzez tą, którą mamy pod ręką.
    Zmienimy jej stan - jednocześnie ulegnie zmianie ta oddalona (nawet jeśli będzie na krańcach Wszechświata) - dokładnie w tym samym momencie. Tym samym implikujesz, że człowiek samemu się zmieniając może zmieniać Pana Boga. Człowiek zmienia Pana Boga.. Nie sądzisz, że to brzmi co najmniej kuriozalnie???? Innymi słowy staraj się uważać na to co z czym porównujesz i kogo z Kim.

  • I dokładnie Kościół to robi. Ja jestem tylko cząstką w ręku Boga i to Bóg mnie zmienia. Kościół uznał, że Bóg im dał władzę i to oni sterują Bogiem.
    Ja codziennie przystępuję do Komunii i swoje serce całkowicie oddałem Bogu. To On mebluje moje serce i przegania szatana z najskrytszych zakamarków.
    Nie jestem władcą i nie ustalam swoich regół gry. Porównaj to, co napisał Bóg w piśmie świętym i to, co przez te dwadzieścia wieków napisali wszyscy mądrale. Będziesz miał świadomość - ile jest Boga w Kościele.

  • A jeszcze jedno ci dodam. Kto nie jest w królestwie Bożym, to jest splątany z szatanem. Tak, że Bóg jest bezpieczny, bo ci, co są w królestwie, to nie są tak głupi, żeby sterować Bogiem. Splątanie powoduje, że splątane jednostki się upodobniają do siebie. Można powiedzieć - współpracują dla wspólnej korzyści. Tyle, że w tym drugim świecie, wspólna korzyść, to iluzja.

  • Gdybyś był posłuszny Bogu, to grzecznie słuchałbyś Jego Kościoła i przyjmował nauczanie tak, jak je podaje. Ty zaś uznałeś siebie za mądrzejszego od wszystkich i sam sobie wybierasz nauki, które uważasz za prawidłowe, a niepasujące do swoich poglądów odrzucasz. Tym samym dajesz dowód, że nie Boga słuchasz, ale szatana.

  • Yarpen; jak byś rozumiał, co to jest dowód, to nie opowiadał byś głodnych kawałków. Poczytaj sobie - co to jest dowód.

    W piśmie stoi tylko, że mam wierzyć w Boga. Nie znajduję nigdzie, że mam wierzyć nauczycielom.

  • Ech... Może być tak wreszcie przeczytał przynajmniej Nowy Testament w całości? Tu masz o konieczności słuchania tych, których Bóg posłał, tak jak Jego samego:

    Łk 10,16
    16. Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał.
    (BT)

    Ty zaś wiele razy pokazałeś, że nie tylko biskupów i prezbiterów masz w czterech literach, ale także i Apostołów (zresztą posłanych BEZPOŚREDNIO przez Chrystusa) kiedy zaprzeczają Twoim pomysłom. Jasno pokazujesz w ten sposób, że nie Bogu jesteś posłuszny, tylko szatanowi.

  • Nie wiem Yarpen czy zdajesz sobie sprawę z różnicy jaka jest między słuchaniem, a wierzeniem? Słuchać, to tylko wykonywać polecenia.
    Widzisz, ja wierzę Bogu, a nauczycieli tylko słucham.

  • Ah czyz my nie swiadczymy o jego istnieniu? Czyz nie jestesmy zywym swiadectwem jego istnienia? List do Rzymian 1:19-20
    Pozdrawiam

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; Komunia dla każdego. Za i przeciw. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Na dobry początek | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd