« Złoty cielec W jedności z Bogiem »

Moi ludzie w niebie

11.11.2017

Wiara, czy pewność?

Czy mamy pewność, że święty jest naprawdę święty? Zdaje się, że papież nie ogłasza w sposób nieomylny świętych. Czy w związku z tym ogłoszenie kogoś świętym daje gwarancję, że na pewno jest świętym? Bóg osądzi każdego na końcu czasów, więc dlaczego już teraz miałby decydować o świętości kogokolwiek? To wynika z przypowieści o pszenicy i chwaście. Nie decyduje też już teraz o potępieniu kogokolwiek. Więc my też nie powinniśmy decydować o świętości kogokolwiek, bo nie mamy wiedzy na ten temat. Człowiek co najwyżej może decydować o tym w co wierzy. Mamy prawo wierzyć, że ktoś jest w niebie ale ogłaszać to jako pewnik, nie mamy prawa. Więc zamiast ogłaszać kogoś świętym, może powinniśmy ogłaszać, że w to wierzymy. Np. Ogłaszać, że umarł w opinii świętości, a osąd ostateczny zostawić Bogu.

1 Komentarz

  • Coraz dalej jesteś od Kościoła Chrystusa, a coraz bliżej założenia własnej wersji chrześcijaństwa.

    Aha... Polecam Ci poczytanie tego materiału: http://www.niedziela.pl/artykul/8998/nd/Jak-sie-zostaje-swietym-czyli-rzecz-o

  • Ja myślałem, że jak zostać świętym, to jest objaśnione w Biblii. Okazuje się, że Yarpen bardziej wierzy w tygodnik " Niedziela"

  • Przeczytałeś tamten tekst?

  • Yarpen; Pan Jezus dostatecznie jasno mi to objaśnił. Potwierdzenia nie potrzebuję.

  • Pytanie brzmi: Czy przeczytałeś artykuł, do którego link Ci wkleiłem?

  • To nie był link, tylko adres. Myślałem, źe zrozumiałeś moją odpowiedź. Jeśli chcesz wprost - to nie przeczytałem.

  • Wobec tego przeczytaj i przestań dawać kolejny popis ignorancji, bo znowu jak wół widać, że guzik wiesz, a się wypowiadasz.

  • Yarpen; to co tam jest w "niedzieli", to są te praktyki, o których pisałem w temacie o wieży Babel. Dla jasności. Ja wierzę, że prawie wszyscy, którzy zostali ogłoszeni świętymi, to tacy w rzeczywistości są ale ogłaszać tego nie mamy prawa, bo nie mamy takiej wiedzy. Cuda mające świadczyć o świętości nie są żadną gwarancją tego faktu. Przeczytaj w Księdze wyjścia jak przed faraonem czarownicy czynili podobne znaki do znaków Mojżesza. Możemy ogłaszać tylko, że wierzymy w ich świętość.

  • Pogadamy jak przeczytasz ten artykuł.

  • Yarpen; mimo tego, że człowiek chce sam umieszczać swoich ludzi w niebie, to jednak i tak Bóg każdego osądzi. Napisane jest, że ta wieża Babel jednak do nieba nie sięgnęła. Więc takie próby skazane są na niepowodzenie.
    Ten artykuł nie zmienił mojego zdania.

  • Z tego, co zauważyłem, to nic nie jest w stanie zmienić Twojego zdania. Nawet jeżeli jak wół widać, że nie masz racji i pleciesz bzdury. Był czas przywyknąć.

    To kiedy ogłosisz się papieżem i zaczniesz zaciąg do Nowego Kościoła Katolickiego?

  • Yarpen; ja jestem tylko skromnym prorokiem i nie aspiruję do takiej funkcji żeby mnie całowali w coś tam. W każdym razie dziękuję Ci, że ten Nowy Kościół Katolicki piszesz z dużej litery.

    Komentarz został zmoderowany.
    Ostatnia modyfikacja została wprowadzona przez: krzysiekniepieklo (12.11.2017 13:18)
  • Skromnym? Nie używaj słów, których znaczenia nie znasz, a opisywanej przez nie cesze charakteru Twoje zachowanie zwyczajnie zaprzecza. Jesteś pełen pychy i przekonania o własnej nieomylności, a nie skromny. W dodatku, co pokazuje Twoje odstępstwo od wiary, jesteś FAŁSZYWYM prorokiem, a nie posłanym przez Boga. O tym, kto Ciebie posłał, dobitnie świadczy fakt, że ludziom, którzy mają grzechy ciężkie na sumieniu, chciałbyś jeszcze dorzucić grzech świętokradztwa (nie mówiąc już o tym, że jak nauczanie zawarte w Piśmie Świętym Ci nie pasuje, bo zaprzecza Twoim poglądom), to je z marszu odrzucasz)

    Aha... W języku polskim, czego chyba nie wiesz, nazwy Kościołów czy związków wyznaniowych, piszemy z dużej litery. Nie masz mi więc za co dziękować (szkoda, że pycha nie pozwoliła ci dostrzec ironii zawartej w tej nazwie).

  • Krzysiek Ty nie wiesz co to skromność, jesteś największym pyszałkiem jakiego znam.

  • 14. kacperek29  |  Dziś 14:27

    Krzysiek Ty nie wiesz co to skromność, jesteś największym pyszałkiem jakiego znam.

    Kacperku; - nie poznałeś jeszcze siebie.

  • Yarpen; świętokradztwo jest wtedy, jak Bogu coś kradniesz. Jak umieszczasz swojego człowieka w niebie, to właśnie to jest świętokradztwo, bo tylko Bóg może dokonać weryfikacji, a nikogo nie upoważnił aby za Niego takiej weryfikacji dokonywał. ( przypowieść o pszenicy i chwaście)
    Co do Komunii, to Bóg sam się ofiarował, więc Bogu nic nie kradniesz.

  • Biedactwo. Może sprawdź znaczenie słowa skromność i przy okazji świętokradztwo, bo coś czuje, że znowu sam sobie ustaliłeś znaczenia tych słów.
    Gratuluje "skromności": prorok, drugi Chrystus, głos Boga, szukacie Judasza, żeby mnie ukrzyżować.

  • Kacperku; nie mam uczniów. Nikt mnie nie zdradzi. Postąpią ze mną tak jak ich przodkowie postępowali z prorokami.

  • Ty się ciesz, że nikt tu nie postąpi z Tobą tak, jak Izraelici mieli postępować z fałszywymi prorokami:

    Pwt 18:20
    20. Lecz jeśli który prorok odważy się mówić w moim imieniu to, czego mu nie rozkazałem, albo wystąpi w imieniu bogów obcych - taki prorok musi ponieść śmierć.
    (BT)

  • Widzisz Yarpen. Prorok zawsze ma przechlapane. Jak fałszywy, to musi ponieść śmierć, a jak prawdziwy, to go wykończą ci, do których został posłany. Znajdują się jednak " frajerzy" którzy się zgadzają prorokować.

  • Krzysiek a co powiesz o proroku Jonaszu i jego wyprawie do Niniwy?

  • Kacperku; historycznie takiego potopu nie było. (tak wierzę) Pan Jezus jak mówił o swoim powtórnym przyjściu, to mówił, że tak będzie jak za dni Noego. Ten czas się zbliża. Ja nawołuję do żebrania o Boże miłosierdzie.
    Ten potop, to oczyszczenie ziemi ze zła. Kto będzie żebrał, to przejdzie do nowego świata, gdzie szatan będzie zamkniętyy na tysiąc lat.
    Codzienna Komunia to sprawi. Szatan nie znajdzie miejsca w naszych sercach dla siebie, bo w naszych sercach zamieszka Bóg.

  • Krzysiek jaki potop? Skąd nagle wytrzasnąłeś potop?

  • No faktycznie pobłądziłem. Jak widzisz, nie jestem nieomylny.
    Po prostu potop leży na tej samej półce, co Jonasz i stąd błąd.
    Wzywam do żebrania o Boże miłosierdzie tak samo jak Jonasz wzywał do pokuty. To jest taka arka ocalenia i pewnie dlatego nie odniosłem się wprost do Jonasza, tylko do potopu. Może teraz zrozumiesz powiązanie obu spraw.

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; Komunia dla każdego. Za i przeciw. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Na dobry początek | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd