Archives

Archiwum dla luty, 2010

Raka

Czasem można zobaczyć, jak zabijają słowa. I nie ma znaczenia, czy powiedziane planowo czy w emocjach.
Kto by rzekł swemu bratu “Raka”…
To nie jest tylko - jak pisze Neusner - mur wokół Tory. To jest świadomość, że słowo bywa gorsze niż trucizna.

Zrobisz to?

- Zrobisz to?
- Nie wiem.
Nie wiem. Łatwo nie będzie. Ale jeśli nie znajdę innego sposobu, mam nadzieję, że starczy mi odwagi.
Edit: Nie przypuszczałam że kilka zdań rozmowy może być tak rozpaczliwie trudnych. Co chwila kłoda z propozycją: zmień temat, zacznijmy mówić o mrzonkach, wycofaj się…

Zaległości

Nie cierpię nadrabiania zaległości. Nawet po kilku dniach :/

Konkretne dobro

Jeśli chodzi o cuda, to wolę uzdrowienia. To jest przynajmniej konkretne dobro, a nie niezbyt pewnego pochodzenia widowisko.
Na marginesie pytanie: co jest konkretnym dobrem? Uzdrowienie fizyczne czy nawrócenie? I co jest większym cudem?

Między samotnością i nadmiarem

Chyba niezwykle rzadko człowiek ma to, co jest - komfortem. Jeśli zostaje sam, samotność ma konsekwencje. Czasem bolesne. Jeśli żyje z kimś, drugi człowiek obok bywa trudny do zniesienia. Tęskni się za samotnością lub obecnością…
A jednak wybiera się jedno z dwojga. Z konsekwencjami.
I tylko czasem po 40 latach brakuje tego drugiego człowieka za ścianą. Tak […]