Bym nie była niedowiarkiem, lecz wierzącym.
Pan mój i Bóg mój
Otrzymane :-)
+ 20°C Grecy zakładają swetry, (jeżeli je tylko mogą znaleźć).
+ 15°C Jamajczycy włączają ogrzewanie (oczywiście, jeśli je mają).
+ 10°C Amerykanie zaczynają się tarzać z zimna. Rosjanie na daczach sadzą ogórki.
+ 5°C Można zobaczyć swój oddech. Włoskie samochody odmawiają posłuszeństwa. Norwegowie idą się kąpać do jeziora.
0°C W Ameryce zamarza woda. W Rosji woda gęstnieje.
- 5°C […]
“Aż tak bardzo z miasta nie jestem” - powiedziałam. I faktycznie tak czuję. Mimo że pewnie formalnie bardziej “z miasta” być trudno.
A jednak w bardzo dużym stopniu “jestem” z pewnej wsi w pobliżu Siedlec. To coś niewymazywalnego, mimo że nigdy nie mieszkałam tam na stałe. Ciągle jestem z “tamtej” wsi, sprzed 25 lat.
Z Warszawą […]
Potrzeba tylko trzech rzeczy, by to się udało. Odpowiedzialności za człowieka po drugiej stronie*. Zaufania, że ten ktoś drugi ma dobre intencje (nawet jeśli nijak nie mogę ich pojąć). I przynajmniej prób komunikacji…
* W granicach ludzkich możliwości, nikt nie jest jasnowidzem…
Relacja w necie jest inna niż w realu. Zarzuca się jej sztuczność, nieprawdziwość, zranienia. Ludzie inaczej rozumieją napisane literki i emotikonki, powstają bezpodstawne nadzieje, złudzenia i kolejne rany.
Zgadzam się całkowicie - i jednocześnie z całej siły protestuję :-)
Relacja w necie - prawdziwa relacja - jest czymś bardzo trudnym. Zwłaszcza, jeśli nie ma podparcia w kontakcie […]