Archives

Archiwum dla wrzesień, 2008

Seminarium, czyli rozpacz w kratkę

Krótkie doniesienie z konferencji rektorów wyższych seminariów duchownych. I badania socjologiczne wśród seminarzystów:
Wnioski są następujące:
1. Duchowość? Och, to mocna strona, ojcowie duchowni tak się starają! Gorzej, jak trzeba Bogu coś powiedzieć “od siebie”, wtedy brakuje… gorliwości. A precyzyjniej: wiary.
2. Formacja intelektualna? Jest, a jakże, zalew wykładów… przypominających czytanki.
3. Wspólnota Kościoła? A co to jest?
Uprzejmie informuję, […]

Nie-samowystarczalność

Coraz bardziej sobie z tego zdaję sprawę. Coraz lepiej dostrzegam miejsca i ludzi, na których w tej konkretnej sprawie można się oprzeć. I tylko czekam, aż się wszystko rozsypie, wtedy inni to poskładają. Oby lepiej.
Pokój płynący z zawierzenia jest skutkiem doświadczenia bezradności, która nie zabija. Najtrudniej jest wtedy, gdy jest jeszcze jakieś pole manewru, coś […]

Podobieństwo

To jednak prawda, że niedaleko pada jabłko od jabłoni. Nie na darmo jestem córką własnej matki i babci :-) I bynajmniej nie tej babci “od kompletu”, wręcz przeciwnie ;-) Wbudowały we mnie parę bardzo ważnych rzeczy, kamieni milowych mojego życia. A przynajmniej dwa, które uważam za bardzo ważne: drugiego człowieka i charakterek z gatunku trudnych […]

Burza z piorunami

Przyznam, że nie spodziewałam się po sobie takich zdolności do generowania burz z piorunami. Okazuje się, że właściwości rodzinne tylko czekały na sprzyjające okoliczności do ujawnienia, a odruch szczerości jeszcze poprawił. Kto by pomyślał. No i dobrze.
Nie żałuję żadnego kroku.
I mam nadzieję…

Student też dziecko

W kontekście informacji, że pary studenckie mają przynosić zgodę rodziców na zamieszkanie w jednym pokoju w akademiku. To jeszcze jeden akord absurdu pt. “student to dziecko”. Dorosły będzie jak będzie sam mieszkał, pracował, utrzymywał się… Teraz ma czas, by się bawić.
W którymś z wywiadów z prof. Bartoszewskim przeczytałam zdanie: “miałem dwadzieścia lat, więc byłem dorosłym […]