Której pięć lat temu chciało się dokładnie i z numerkami opisywać fakty :-)
Ksiądz to ksiądz. On ma mundur, on musi tak mówić, niezależnie od tego, co myśli. Ale jednocześnie ma mówić. Ma być nauczycielem, którego życie jest spójne z głoszoną nauką.
Świadkiem? Jakoś to słowo mojemu rozmówcy nie pasowało. Zbyt wielkie wymaganie? A może łatwiej myśleć o księżach jak o “urzędnikach Pana Boga”? Wtedy można odsunąć naukę na […]
Będę się upierać, że to co dobre trzeba dostrzegać. Nawet jeśli komuś “wyszło przez przypadek”, bo zamierzał zło.
A problem tej kobiety nie musi leżeć w braku miłości, choć oczywiście może. Problem bardzo często leży w braku umiejętności przyjmowania czegokolwiek od drugiego człowieka. W braku zgody na to, by być wdzięcznym. W stwierdzeniu: ludzi NIE WOLNO […]
A dokładnie: odkrywam związek swojego działania z pojawianiem się dźwięku. Tę właściwość należy sprawdzić w przypadku wszystkiego, co dostanę w łapki. Więc: grzechoczę, stukam, trzeszczę, szeleszczę, skrobię… A już największą ucztą jest dorwanie się do pokręteł i guziczków wieży! Jak czymś poruszę, to muzyka milknie i zaraz znowu gra!
A już do większej ilości rzeczy mogę […]
Myślę o ludziach, których spotkałam niedawno. O ich niechęci wobec Kościoła podbudowanej w sumie drobnymi zdarzeniami (a może nie drobnymi? skala ważności jest przecież tak subiektywna…), wykrzywionym obrazem i przede wszystkim niewiedzą. O ludziach, w których ustach wielokrotnie pojawiało się słowo Kościół (instytucja) a niemal nigdy Bóg…
I chyba to jest najbardziej zastanawiające. Oni nie buntują […]