« Ptochos zbawienia się nie kupuje »

medytacja na I piątek listopada

02.11.2017

Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. A oto zjawił się przed Nim pewien człowiek chory na wodną puchlinę. Wtedy Jezus zapytał uczonych w Prawie i faryzeuszów: «Czy wolno w szabat uzdrawiać, czy też nie?» Lecz oni milczeli. On zaś dotknął go, uzdrowił i odprawił. A do nich rzekł: «Któż z was, jeśli jego syn albo wół wpadnie do studni, nie wyciągnie go zaraz nawet w dzień szabatu?» I nie mogli Mu na to odpowiedzieć. (Łk 14, 1-6)

Stawienie się w obecności Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz
z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).

Prośba o owoc tej modlitwy: o wolność serca w dokonywanych wyborach – tych małych codziennych, i tych ważnych - życiowych.

Wyobrażenie sobie miejsca: Zatrzymaj się nad ewangelicznym obrazem. Pozwalaj, aby on poruszał wszystkie Twoje zmysły. Nigdzie się nie śpiesz, powędruj wyobraźnią do tego domu, w którym Jezus zatrzymał się na posiłek. Zobacz biesiadujących, zobacz, tych, którzy śledzą Jezusa. Zatrzymaj się wreszcie na osobie chorego. Postaraj się dostrzec jak wygląda, jak choroba utrudnia mu życie i jak bardzo pragnie zdrowia, skoro przychodzi do Jezusa w szabat.

  1. Dotknąć

Jezus dotyka chorego, nawiązuje z nim więź, bo przekracza pewną granicę intymności. Ten dotyk może też oznaczać, że Jezusa nie krępuje wygląd chorego, jego zdeformowane przez obrzęki ciało. Dla Jezusa to nie ma znaczenia, ponieważ dla niego ważny jest człowiek, bez względu na wygląd, urodę.

Zastanów się nad tym jak Ty postrzegasz swoje ciało? Czy dbasz o nie, chronisz, szanujesz? Twoje ciało jest świątynią dla Ducha Świętego? Czy pamiętasz o tym? A z drugiej strony – czy nie dbasz o nie nadmiernie, używając drogich kosmetyków albo spędzając zbyt wiele czasu na salach ćwiczeń, czy w siłowniach? Czy Twojej trosce o ciało towarzyszy duch ubóstwa?

Pomyśl też w jaki sposób patrzysz na ciała innych osób, zwłaszcza chorych i starych? Jaki masz do nich stosunek - czy pełen szacunku, czy może lekceważenia i pogardy?

  1. Uzdrowić

Jezus jest tym, który ma moc uzdrowić ze słabości. Ta troska zawsze podyktowana jest miłością – przepis prawa nie wiąże Jezusa. W swoich działaniach jest On zupełnie wolny. Nie przeraża Go nawet to, że ludzie mu nieprzyjaźni drepczą za Nim krok w krok, śledzą Go.

A Ty – czy w swoich działaniach, zaangażowaniach, aktywnościach i posługach – w domu, w pracy, we wspólnocie – kierujesz się miłością? Czy też powodują Tobą jakieś inne ukryte, nieczyste motywacje? Jakiś lęk, niechęć, zazdrość, nienawiść?

Jezus pokazuje, że jedynym wyznacznikiem działania jest miłość i troska o drugiego? A jak to jest u Ciebie?

  1. Odprawić

Odprawić, tzn. pozwolić odejść, także wtedy, kiedy po ludzku chcielibyśmy kogoś zatrzymać. Zwłaszcza gdy wydaje się nam, że ta osoba winna jest nam wdzięczność, szacunek, przywiązanie.

Jezus nikogo nie zatrzymuje przy sobie. Pozwala człowiekowi w wolności wybierać i decydować. Uzdrawia ludzi, a potem pozwala im odejść – po to, aby byli Jego świadkami, a czasem dlatego, że oni nie chcą być przy Nim.

Miłość Jezusa do każdego jest tak wielka, że pozostawia wolność wyboru i decyzji.

Uciesz się tym, że Pan Jezus i Ciebie chce mieć wolnym, że pozwala Ci decydować o Twoich krokach i wyborach – tych codziennych i tych ważnych życiowych.

Podziękuj Jezusowi za dar wolności. Podziękuj za Twoje dobre wybory. A jeśli sumienie wyrzuca Ci jakieś nieuporządkowanie, czy grzech – przepraszaj właśnie teraz.

Nigdzie się nie spiesz, pozwól, aby Twoje serce przylgnęło do Jezusa. W miłości nie ma pośpiechu, miłość musi mieć czas, więc spokojnie trwaj na modlitwie.

Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu
w czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w Twoim sercu, Twoje bóle, Twoje rany.

Nie bój się swoich odkryć na modlitwie, nie bój się nieuporządkowania, które odkrywasz. Razem z Jezusem popatrz na to. Nie daj się zwieść swojemu „ja”, które może Ci podpowiadać, abyś omijał trudne tematy.

Pozwól Jezusowi się dotykać i uzdrawiać, daj się także posyłać tam gdzie On chce Cię mieć.

Zachęcam Cię także, abyś zanotował chociaż kilka myśli z tej modlitw, niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek

 

1 Komentarz

  • Ignacjańska!

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; Magis . Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Życie musi mieć kolor i smak! | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd