Archiwum dla kategorii 'Wielki Post'

<i>świadectwo</i>

Czwartek IV tygodnia Wielkiego Postu

J 5,31-47

Czytając dzisiejszą Ewangelię można wystraszyć się srogością słów Jezusa: Zgłębiacie Pisma, gdyż uważacie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne. One właśnie świadczą o Mnie. Mimo to nie chcecie zbliżyć się do Mnie, aby mieć życie wieczne.

Można zatem czytać Pismo Święte, zgłębiać Słowo Boże i... mimo tego, nie dostrzegać Boga działającego w naszym życiu. Jakże wy możecie stać się wierzącymi, skoro zabiegacie o wzajemne uznanie, a nie szukacie go u jedynego Boga?

Dzisiejsza liturgia wyraźnie zachęca nas do postawienia sobie pytania o to, do jakiego Boga/boga się modlę? Jaki obraz Boga noszę w sobie? Czy jest to rzeczywiście Bóg, którzy działa w moim życiu z wielką mocą i silną ręką (por. I czytanie: Wj 32,7-14)

Jezus daje  dziś odpowiedź swoim słuchaczom, którzy tak wiele razy domagali się od niego znaku: czyny, które Ojciec przekazał mi do spełnienia - one właśnie świadczą o tym, że Ojciec Mnie posłał. Nie są to jednak często czyny, których my byśmy chcieli, lecz to, co Ojciec uznaje za dobre dla nas. A On najlepiej wie, co jest dla mnie najlepsze.

Warto również zwrócić uwagę na jeszcze jedną postać przywołaną w dzisiejszej Ewangelii - to Jan Chrzciciel. Człowiek, który wskazuje na Jezusa: Jan był jak płonąca i dająca światło pochodnia. Jezus jest światłem, ale Jan jest tym, który sprawia, że to światło może rozbłysnąć.

Czy potrafimy zauważyć w naszym otoczeniu takich ludzi, którzy sprawiają, że Boże światło rozbłyska w naszym życiu mocniej i jaśniej?

18.03.2010

Naaman

poniedziałek III tygodnia Wielkiego Postu

Dzisiejsza liturgia ukazuje nam dwie historie, które pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego, oprócz tego, że Jezus w Ewangelii przywołuje na pamięć historię Naamana oczyszczonego z trądu przez proroka Elizeusza. Te dwie historie jednak łączy coś więcej, obie ukazują ludzką skłonność do pretensjonalności, szukania nadzwyczajnych znaków i... obnoszenia się ze swoją dumą...

Tymczasem Bóg pragnie przemawiać do nas przez zwykłe, często niedostrzegalne znaki, pragnie przychodzić do nas w naszej codzienności, jak stało się to w przypadku Naamana czy mieszkańców Nazaretu. Oto Naaman słyszy: Idź, obmyj się siedem razy w Jordanie, a będziesz czysty i na coś tak prostego unosi się gniewem!

Prostotę Boga mogą zrozumieć tylko ludzie prości jak słudzy Naamana, którzy przekonują go by wykonał to, o czym mówił prorok. Dla nich nie ma znaczenia, że Ellizeusz nie wyszedł osobiście do ich pana, dla nich jest ważne, że to, co kazał uczynić nie jest ponad ludzkie siły.

Mieszkańcy Nazaretu niestety nie potrafili wejść w tę logikę. Oni chcą znaków, które "się im należą", bo Jezus jest przecież ich rodakiem. Na Jego słowa reagują gniewem (dumą, pychą) - nie tego oczekiwali...

Jest to zapowiedź tego, co stanie się na końcu ziemskiej działalności Jezusa; został odrzucony nie tylko przez swoich współziomków z Nazaretu, ale przez cały naród. Czy jednak... tylko przez naród? Czy my, dzisiejsi chrześcijanie również tego nie czynimy? Czy przypadkiem nie odrzucamy Boga, bo... nie działa dokładnie tak, jak byśmy tego oczekiwali?

Boża logika działania jest z całą pewnością bardzo różna od naszej, ale może tym bardziej warto pamiętać o tym, o co prosimy w dzisiejszej kolekcie:

Miłosierny Boże, nieustannie oczyszczaj i umacniaj swój Kościół, a ponieważ nie może on istnieć bez Ciebie, niech kieruje nim Twoja łaska.

I obyśmy mogli uczynić naszym stwierdzenie Naamana: Oto przekonałem się, że na całej ziemi nie ma Boga poza Izraelem.

08.03.2010

środa I tygodnia Wielkiego Postu

Interesujące jest to, z jaką stałością w liturgii obecnego okresu Wielkiego Postu wraca temat opanowania ciała by osiągnąć odnowę ducha. Prosimy o to np. w kolekcie dzisiejszego dnia:

Miłosierny Boże, wejrzyj łaskawie na gorliwość Twojego ludu, † spraw, aby opanowując swoje ciało przez wstrzemięźliwość, * odnowił ducha przez pełnienie dobrych uczynków.

Ukazuje  to również dzisiejsze pierwsze czytanie: przemiana postawy następuje przez podjęcie umartwienia.

Ewangelia tymczasem nawiązuje do znaku Jonasza, ale właśnie jako wezwanie do przemiany życia, do podjęcia nieustannego uczenia się patrzenia na to, co się dzieje w moim życiu, oczyma Boga, w Jego perspektywie. Wymaga to zmiany nastawienia, do nas samych, do otaczającego świata i przede wszystkim do Boga.

24.02.2010

Czwartek po popielcu

Łk 9,22-25

"Kładę dziś przed tobą życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo... WYBIERAJCIE więc ŻYCIE ..."

Wybór - oto temat drugiego dnia rozpoczętego wczoraj okresu Wielkiego Postu. Mówi o nim również Ewangelia: kto chce zachować swoje życie - straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa."

Czy jednak jesteśmy gotowi tracić? Tak po ludzku: uznanie, dobrą opinię, przekonanie o własnej doskonałości itd..

Czy jesteśmy gotowi przyjąć to, co niesie nam codzienne życie, po to, by zamienić to w CHWAŁĘ ZMARTWYCHWSTANIA?

Syn Człowieczy będzie musiał wiele wycierpieć, będzie odrzucony ... zabity ... a TRZECIEGO DNIA ZMARTWYCHWSTANIE - co z tych słów rzeczywiście do nas dociera?

Niech naszą dzisiejszą modlitwę wspomagają słowa kolekty:

Wszechmogący Boże, uprzedzaj swoim natchnieniem nasze czyny i wspieraj je swoją łaską, aby każde nasze działanie od ciebie brało początek i w tobie znajdowało dopełnienie.

18.02.2010

Środa popielcowa

Mt 6,1-6.16-18

Cała liturgia dzisiejszego dnia wskazuje nam na istotę tego okresu, który rozpoczynamy: NAWRÓCENIE, PRZEMIANA ŻYCIA, Pojednanie z Bogiem. Tak jak w każdym domu potrzeba od czasu do czasu zrobić dokładniejsze porządki, podobnie w życiu potrzebny jest czas, w którym podejmuje się na nowo wysiłek uporządkowania tego, co z czasem mogło nam umknąć.Warto zwrócić uwagę na wyrażenia, którymi dziś się modlimy:

- aby nasze wyrzeczenia umocniły nas do walki ze złym duchem (kolekta)

- abyśmy przez dzieła pokuty i miłosierdzia pokonali nasze wady (modl. Nad darami)

- aby nasze wyrzeczenia podobały się Tobie (modl. po komunii).

Nie chodzi więc o samą kwestię odmówienia sobie czegoś, wyrzeczenia się jakiejś przyjemności dla samego wyrzeczenia, lecz o skierowanie się ku Bogu, ku wartościom, a samo wyrzeczenie, dzieła pokutne mają w tym pomóc. A Bóg nie zostawi nas samych, lecz "Ten, który widzi także to, co ukryte nagrodzi Ciebie" i twój wysiłek w dążeniu do Niego.

Oto teraz czas upragniony,

Oto teraz czas zbawienia.

17.02.2010

© Copyright 2010; spotkania ze Słowem.... Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Połysk metalu z kroplą różu | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd