Archiwum dla kategorii 'Okres zwykły'

Tomasz

święto św. Tomasza, apostoła

J 20,24-29

Czy Tomasz rzeczywiście był takim wielkim niedowiarkiem? A może on po prostu jest przedstawicielem nas wszystkich?

Jak wiele razy trudno nam uwierzyć w coś, co wydaje się nieprawdopodobne; jak wiele razy, nie chcemy wierzyć osobom, które SĄ dla nas WIARYGODNE, a jednak zostawiamy sobie "furtkę niewiary"...

A może Tomasz jest zwyczajnie jednym z nas? Tym, który pomaga nam UWIERZYĆ, że PAN jest blisko nas niezależnie od tego jak wielka jest nasza nie-wiara...

02.07.2010

Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, lecz grzeszników

piątek XIII tygodnia zwykłego

Mt 9,9-13

Czytając dzisiejszą Ewangelię można odnieść wrażenie, że za Jezusem może iść jedynie tek, kto uznaje swoją grzeszność: Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników.

Powołać czyli wezwać do nawrócenia... Sprawiedliwi nie potrzebują nawrócenia, a więc... nie potrzebują być powołani, wezwani. Oni już są uczestnikami uczty, którą Bóg przygotował swoim wiernym. Czy jednak sprawiedliwi w oczach ludzi, czy też własnych, są w istocie sprawiedliwi w oczach Boga? Faryzeuszom wydawało się, że doskonale zachowują Prawo i być może zewnętrznie rzeczywiście tak było, tyle, że w tej swojej doskonałości zapomnieli o jednym: że Bóg będąc Bogiem sprawiedliwym jest nade wszystko Bogiem miłosiernym, przebaczającym, pragnącym nawrócenia i przemiany serca.

Bezużytecznym jest więc ścisłe zachowywanie Prawa, jeśli nie jest połączone z miłością, z braterskim przyjęciem tego, kto tego Prawa nie potrafi zachować tak doskonale jak "ja", ale kto tak samo jak ja jest dzieckiem Boga Ojca, który jest w niebie i tak samo potrzebuje przebaczenia. Przy czym on może o tym wiedzieć, a ja... w przekonaniu o mojej doskonałości mogę tego nawet nie zauważyć.

02.07.2010

A nadzieja zawieść nie może...

Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa

Rz 5,5-11; Łk 15,3-7

Jak szalona musi być miłość, która zostawia to, co jest bezpieczne i idzie szukać tego, co samo się odłączyło od stada...

Tyle, że ta miłość to miłość matki, która pochyla się nad dzieckiem bardziej potrzebującym jej opieki niż pozostałe; to miłość ojca, który nie przestaje poszukiwać rozwiązania i ratunku dla dziecka, które narodziło się z wadami lub też je nabyło w wyniku przebytych chorób... nie zaniedbując jednocześnie tych pozostałych, które czują się równie kochane.

To miłość Boga do każdego z nas ukazana w obrazie ojca i matki, którzy nie przestając kochać wszystkich swoich dzieci, dzielą swoje siły i czas pomiędzy wszystkie, zależnie od tego jakiej pomocy potrzebują.

A nadzieja nie może zawieść... bo zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna,

bo Chrystus umarł za nas

- we właściwym czasie

- kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami

Usprawiedliwieni przez Jego krew

- zostaliśmy wybawieni od gniewu

- zostaliśmy ocaleni przez Jego życie

- zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna

i dlatego: chlubimy się w Bogu, przez naszego Pana Jezusa  Chrystusa, dzięki któremu dostąpiliśmy pojednania.

On przyszedł nas szukać...

 

Choćby ojciec i matka mnie opuścili, Pan jednak mnie przygarnie (Ps. 27,10)

Tylko dlaczego czasami tak trudno w to uwierzyć?

Serce Jezusa, gorejące ognisko miłości,  zmiłuj się nad nami...

11.06.2010

Syn Dawida czy też Syn Boży?

Piątek IX tygodnia zwykłego

Mk 12,35-37

Przedstawioną tu kwestię znajdujemy we wszystkich trzech ewangeliach synoptycznych. Oznacza to, że dla pierwotnej wspólnoty chrześcijańskiej było to istotne zagadnienie.

Warto zatrzymać się nad przedostatnim zdaniem, gdzie Jezus wskazuje, że Mesjasz jest kimś więcej niż Synem Dawida - czyli niejako daje swoim rozmówcom klucz do rozwiązania zagadki Jego własnego pochodzenia i tego kim jest rzeczywiście: Skoro Dawid nazywa Go Panem to jak może On być jego synem?

Chrystus jest zatem nie tylko synem Dawida, lecz kimś większym.

A wielki tłum chętnie Go słuchał - Interesujące jest również to ostatnie zdanie z dzisiejszej perykopy. Być może słuchacze Jezusa nie rozumieli do końca tego, o czym im mówił, ale było jednak coś przyciągającego w Jego słowach. Zapewne również w sposobie interpretacji Pisma.

To może być też wskazówką dla nas, że nawet jeśli nie rozumiemy do końca tego, o czym słyszymy w Ewangelii (np. Chociażby dzisiejszej, czy jak się czyta rodowód Jezusa), to jednak warto się nie poddawać i słuchać Słowa, odczytywać je wielokrotnie, czytać komentarze, a przede wszystkim modlić się tym słowem. I być może nadejdzie taki dzień, że Słowo, które dotychczas było dla nas zakryte, niezrozumiałe, stanie się jasne, odkryje przed nami swój głęboki sens.

Słowo bowiem wzrasta wraz z czytającym je.

04.06.2010

<i>Zmartwychwstanie</i>

Środa IX tygodnia zwykłego

Mk 12,18-27

Problem, który przestawiają Jezusowi Jego rozmówcy jest czysto teoretyczny, choć mógł się wydarzyć. Chodzi im jednak o wykazanie, że myśl o zmartwychwstaniu nie znajduje potwierdzenia choćby z powodu przedstawionych przez nich trudności. A Jezus wykazuje im błąd w ich myśleniu i sensowność pragnienia zmartwychwstania, jego potwierdzenie, powołując się na ojca wiary Izraela - Abrahama.

A czy my wierzymy w zmartwychwstanie?

Dla jednych jest ono odległe jak dla pogańskich greków, dla innych... związane z reinkarnacją, ciągłym odradzaniem się, aż do rozpłynięcia się w nicości...

Gdzie w tej wizji jest miejsce dla Boga, który istnieje wiecznie? Który stworzył człowieka dla swojej chwały i pragnie naszego szczęścia?

Życie po zmartwychwstaniu jednak nie będzie przypominać tego tu na ziemi. Tak, jak życie dorosłego człowieka w żaden sposób nie przypomina tego, które było jego udziałem w łonie matki. Czy jednak można powiedzieć, że nie było ono życiem?

A jeśli tak, to kiedy zaczyna się życie?

Jakie więc będzie to nasze życie po śmierci?

Syn żyje odwiecznie w łonie Ojca; Ojciec żyje nieustannie w Synu; a Duch Święty jest ich ucieleśnioną miłością. Oto nasze życie po zmartwychwstaniu:Trwanie w miłosnej relacji z Bogiem Trójjedynym.

02.06.2010

© Copyright 2010; spotkania ze Słowem.... Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Połysk metalu z kroplą różu | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd